I Cing czyli plan gry na nadchodzący czas

Przed nami dwa ostatnie miesiące roku Metalowego Szczura, roku, podczas którego osiągamy wyżyny w straszeniu siebie nawzajem. Taki właśnie jest Metal Yang – chłodny, skupiony na celu, bezwzględny i samodzielny. Jako, że metale w naturze są pierwiastkami, tak i natura ludzka w przypadku tego żywiołu pokazuje nam osoby i działania zdeterminowane, pomysłowe, niezależne ale i z trudnością znoszące porażkę, a kompromis jest czymś szalenie trudnym do osiągnięcia. Metal trzeba zmiękczyć Ogniem (uśmiech), a o to w sezonie Metalu bardzo trudno. Metal to płuca, jelito grube, stąd problemy z zatokami, astmą czy biegunkami. Żelazo, które jest składnikiem krwi może również wskazywać na problemy ze śledzioną (odporność), która jest odpowiedzialna za transport krwi w organizmie. Z żywiołem tym wiąże się też zmysł węchu i smak ostry.

Metalową emocją jest smutek, a wiec brak zrównoważenia tego żywiołu – zarówno nadmiar jak i brak – jest odpowiedzialny za obniżenie poczucia własnej wartości (ja wiem lepiej, że i tak się do niczego nie nadaję), sztywne trzymanie się swoich przekonań, przesadny lęk o sprawy materialne czy wycofanie się z czynnego życia. Ponieważ ruch energii  związanej z Metalem kieruje się do wewnątrz, mamy tu do czynienia z sytuacją, kiedy trudno jest nam okazać swoje własne potrzeby, łatwiej jest schować się przed światem do wewnątrz, w obawie przed oceną czy stratą. Jako, że „tak jak na górze, tak i na dole, a jak na zewnątrz, tak i w środku” mamy w roku Metalu Yang sytuację, kiedy czując brak wewnątrz siebie, poszukujemy go na zewnątrz. Do tego dokładamy też koziorożcową zaradność, a w przerysowaniu obsesję samowystarczalności (moda na ruch preppersowy), skostnienie i czarnowidztwo. Maseczkowcy straszą antymaseczkowców, szczepionkowcy wiadomo, anty szczepionkowców, typowy Koziorożec po ozdrowieniu oświeci cię, że przecież wirus mutuje, nie wiadomo czy ponownie nie zachorujemy. Końca nie widać, tym bardziej, że jako III RP horoskopowo mamy mega obsadę Koziorożca.   

Jeśli nie możemy uznać straty, która nieodłącznie towarzyszy nam w życiu, dochodzi do zablokowania dynamiki zmiany, a tym samym nasz sposób wyrażania smutku staje się niezrównoważony. Mówi Wam to coś?

Jako wyznawczyni idei, że w części zawiera się całość (pars pro toto) przyjrzyjmy się więc temu co „na zewnątrz”, żeby uleczyć to co w nas. Jaki pan taki kram, jaki rząd taki naród – w okresie schyłkowego Yang, który przybiera patologiczny obraz patriarchalnej opresji, aby dostrzec własny pryszcz na tyłku, wystarczy przyjrzeć się „szefom”, którzy są w hierarchii ponad nami.

No to spójrzmy co mówi o naszej, jedynie słusznej partii rządzącej Wyrocznia I Cing. Jeśli znajdziemy w sobie moc pokory, to pozwoli nam to przyjrzeć się i sobie – polecam ten stan.

W losowaniu łodyg krwawnika wypadł heksagram nr 9 Małe Ogranicza 小畜 (bardzo obrazowe) z 6 linią zmienną, a po przemianie heksagram nr 5 Oczekiwanie 需.W obu przypadkach heksagramem nuklearnym, wewnętrznym jest heksagram 38 Polaryzacja 睽.

Przypomnę, że linie w heksagramach pokazują min hierarchię społeczną, czyli najniższa linia oznacza ruch oddolny, a najwyższa władzę naczelną. Widzimy więc, że w partii nie zanosi się na zmiany, poza jedną – na samym czele.

Heksagram nr 9 mamy Wiatr ponad Niebem, który to jednak nie wywołuje większych zmian. Obrazowo mowa tu o zbieranie się chmur (niebezpieczeństwa) na zachodzie – „chociaż na zachodnich rubieżach zebrały się chmury, nie było deszczu” (czyżby chodziło o UE?). Jesteśmy obecnie w tak głębokiej niepewności i chaosie, że każde działanie wydaje się być uwalniające o nieustającego napięcia wewnętrznego. Wyrocznia radzi, aby działać w „ograniczonym zakresie”, pozostać nieugiętym wewnątrz, a na zewnątrz zaś łagodnym, z umiejętnością przystosowania się.

Szósta linia zmienna (dotycząca szczytów partii) mówi o tym, że „w końcu spadł deszcz, a potem ustał. Lud baczył na cnoty niczym kobieta, która zachowuje czystość. Chociaż Księżyc był prawie w pełni, zmasowany atak przyniósłby nieszczęście. Dalszy ruch naprzód, zanim przyjdzie odpowiedni czas, grozi nieszczęściem”. Księżyc to żywioł żeński, Yin, ale i Metal jest najsilniejszy, kiedy zbliża się do pełni. Nie zapominajmy jednak, że to co wzrosło, musi upaść, a Metal Yang, nieuchronnie przechodzi w Metal Yin. Jeśli nie mamy świadomości zmian, „oddajemy się rojeniom” jak mówi Wyrocznia.

Po przemianie Wyrocznia pokazuje czas, kiedy nad Niebem znajdują się Chmury. Heksagram Oczekiwanie, inaczej zwany: Dojrzałość, Konieczność Czekania lub Zmoczony. Pojawiają się kłopoty, które mogą zniweczyć Twoje plany. Przeszkody na drodze mogą okazać się zbyt duże. Ludzie wokół Ciebie są nieszczerzy i kłamliwi. Nie myśl teraz o stawianiu siłą oporu bo przegrasz. Przeczekaj, aż napięcie minie. Wtedy rzuć się na głęboką wodę. Mamy to obraz ”przekroczenia wielkiej wody”, który obrazuje zbiorową nieświadomość, jako strumień do pokonania. W mitologii greckiej mowa tu o jednej z pięciu rzek (żywiołów) Hadesu – Styks. Przed nami więc przemiana na głębokim poziomie, stojąc twarzą w twarz z problemami, kiedy człowiek potrafi na własne oczy ujrzeć rzeczy takimi, jakimi są naprawdę, bez samookłamywania ani iluzji.

W obu przypadkach wewnętrznym heksagramem jest Polaryzacja 睽, bycie w opozycji. Problem w tym przypadku pojawia się wtedy, kiedy stare struktury na siłę pragną utrzymać stary porządek.  

Zadałam dodatkowo pytanie dotyczące naszej polityki wobec Unii Europejskiej. Tutaj wypadł heksagram nr 15 Skromność 謙 – Ziemia ponad Górą. Wyrocznia radzi aby „człowiek szlachetny zaprowadzał porządek na ziemi, ten co ma więcej (szczęścia, możliwości, zasobów) dał temu, co ma mniej, wyrównując tym samym społeczne przeciwieństwa, będące źródłem niepokoju. Dzięki temu ustanawia równość i sprawiedliwość.” Czyli jak w starym testamencie „kto się wywyższa, będzie poniżony”. Ważne są wiec nie tylko względy ekonomiczne, a przede wszystkim dostrzeżenie nierówności społecznych, które nie znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki nawet jeśli na terenie kraju odkryjemy największe złoża ropy czy złota. Zbliża się czas panowania równościowego i ideowego Wodnika, nie będziemy się już saturnicznie wspinać po szczebelkach hierarchii, a miarą człowieczeństwa okaże się to, jak traktujemy słabszych czy wykluczonych.

Namaste

Rena

w prognozie korzystałam z Wyroczni Złotego Smoka, I Cing w tłumaczeniu Richarda Wilchelma, Josepha Yu. Karty Tao Oracle.

Astrokalendarz na listopad 2020

Co miesiąc z ciekawością dziecka obserwuję jak manifestują się energie planet. Tym razem ciekawość raczej przypomina przerażenie, kiedy mamusia czyta bajkę o Czerwonym Kapturku, czekając z zamkniętymi oczami czy wilk ją zje czy nie.

W ubiegłym miesiącu, karta Sądu Ostatecznego kojarzyła mi się (jak widać naiwnie) z sytuacją pandemiczną, a tu okazuje się, że to odradzający się duch kobiet, energii Yin, który zamanifestował się w narodzie. Obecna energia pojawiła się już symbolicznie pod postacią Wenus z Willendorfu w sierpniu i w prognozie I Cing na drugą połowę roku Metalowego Szczura: https://renatarot.wordpress.com/2020/08/16/i-cing-prognoza-wyroczni-dla-polski-na-2-polowe-roku-metalowego-szczura-2020/

W listopadzie mamy już w pełni rozkręconą energię Skorpiona, który jak żaden inny znak, zagląda na ciemną stronę mocy. Planety jednak mają w nosie nasze o nich zdanie, ich konfiguracje nie są po to, żeby nam robić dobrze, a już tym bardziej źle.  Im mniejsza świadomość, tym gorzej wykorzystujemy naszą energię, bo musimy ją spalać na wszelkie dziwne mechanizmy obronne. Z czasem reagujemy jak automat na to co nas nieświadomie odpala. To właśnie dzięki 8 znakowi zodiaku mamy szansę wpuścić trochę światłą do zatęchłej dulszczyzny naszych przekonań. Napomknę tylko, że naszą ciemną stronę mocy Wszechświat wyświetla nam u osób, które najbardziej nas wkurwiają.

Zapraszam więc do listopada, niech to będzie wycieczka niczym do pałacu strachów w wesołym miasteczku.

Zaczynamy tuż po wybuchowej, uranicznej pełni, kwadraturą Merkurego – tego od komunikacji i gadania z surowym dziadem Saturnem. Pomimo tego, że Merkury rusza do przodu 3 listopada, sprawy mogą iść jak po grudzie jeszcze przez, co najmniej tydzień. Saturn w tym czasie zachęca nas do posprzątania uranicznego, rewolucyjnego bałaganu.   

W połowie miesiąca mamy spotkanie Jowisza z Plutonem, a jako wisienka na torcie dołączy do tej konfiguracji Wenus z Wagi, w kwadraturze, plus na deser sekstyl skorpioniego nowiu  w 24 stopniu znaku. A przekładając to na język ludzki, jeśli zajrzysz głęboko w oczy swoim lękom, bez znieczulenia i uciekania do środków zmieniające świadomość lub to kompulsywnie, w czynności typu praca, sprzątanie czy siedzenie na fejsie, jest szansa na realne otrząśnięcie się z lękowego marazmu.

24 ˚ Skorpiona to w kalendarzu Tebańskim „kobieta trzymająca wrzeciono w prawej ręce”. Główny temat to: OPARCIE W SOBIE. Idealna wiec jakość czasu, aby rozplątać zawiłe tematy i wewnętrzne, kręte ścieżki naszego umysłu, trzymając się jednej, wewnętrznej drogi, która cierpliwie prowadzi nas do celu. Bez oglądania się na boki i niepotrzebnego przegadywania tematu. Sztuka bycia uważnym, aby nie taplać się w kółko w starych traumach.

Druga połowa listopada to, na początek opozycja Merkurego do Urana, przez retrogradację mamy powtórkę z rozrywki, kiedy ilość bodźców komunikacyjnych przekracza wszelkie, dopuszczalne normy. Smutna Wenus w kwadraturze do Saturna, a potem w opozycji do Urana każe nam spojrzeć na temat relacji nieco z innej strony – tym razem zrywamy plaster (bolesną relację) jednym, szybkim ruchem.

21 listopada Słońce wchodzi do Strzelca i teoretycznie powinna zapanować bardziej optymistyczna aura, jednak Merkury i Wenus zasiedziały się jeszcze w skisłym Skorpionie, więc na zmianę nastrojów na bardziej ogniste musimy jeszcze poczekać.

Koniec listopada to zaćmieniowa pełnia Księżyca na osi Strzelec – Bliźnięta w 9 stopniu znaków. Oba światła będą dodatkowo w napięciowych aspektach z Uranem. Według kalendarza Tebańskiego ten stopień to: „Król siedzący na tronie i trzymający kulę w prawej, a buławę w lewej ręce.” Główny temat to ABSOLUTYZM. Symbolizuje on absolutyzm, bycie „pępkiem świata”, autorytaryzm czy dążenie do władzy, to również jak pisze Ewa Seydlitz w swojej książce „ Doktrynerstwo. Obstawanie przy swoim, wytykanie innym błędów myślenia, a nie dostrzeganie własnych. Poczucie własnej doskonałości. Narzucanie swojego zdania przeciwnikom. Żądania, roszczenia. Chęć posiadania racji w każdej sprawie.  Rozstrzyganie wątpliwości bezwzględnym uporem lub posiadanymi wpływami. Zlekceważenie dobrej rady. Głupota przebrana w togę mędrca.”  Aż dziwne ile informacji może być zawartych w jednym stopniu zodiaku. Dla przeciwwagi, w 9 stopniu Strzelca mamy: „Stos w płomieniach”, a jego energia manifestuje się poprzez eliminacje wszystkiego, co niezgodne z nadrzędnym ideałem, istotą bytu. Pokazuje również „bezwzględność wiary, przyjętych wartości.” To typowy stopień dla inkwizytora.   

Sama energia zaćmienia jest trudna dla emocji, pokazuje nam w sposób dobitny, nasze ciemne strony, a przecież nikt nie lubi stawać twarzą w twarz z własnymi przywarami. Problem jeszcze większy pojawia się wtedy, kiedy nie mamy możliwości tego zobaczyć, wtedy nasz „zaćmiony” umysł manifestuje wszystkie ukryte przed naszą świadomością tematy.

Najsilniej zamanifestuje się energia zaćmienia dla osób, które mają ważne elementy horoskopu w okolicy 9 stopnia znaków zmiennych. Dokładnie w 9 stopniu znaku Bliźniąt Merkurego, jako władcę Słońca, Marsa, Saturna, trzeciego i piątego domu w horoskopie Jarosława Kaczyńskiego. Zważywszy na sytuację w kraju, zdziecinnienie i bezradność może objawiać się pod postacią patologicznej omnipotencji.

Jeśli chodzi o sytuację w kraju, Wyrocznia pokazała heksagram nr 17 Naśladowanie 隨, kiedy to „Wzorowanie się na innych nie jest powodem do ujmy. Szacunek dla cudzej wiedzy i doświadczenia sprawia, że sami popełniamy mniej błędów. Ten heksagram mówi również o wyważaniu otwartych drzwi. Nie zajmuj się tym, co dawno zostało już zbadane. Udaj się do kogoś, kto może udzielić Tobie dobrej rady.” Radą ze strony Wyroczni jest więc trzymanie się obranego kursu, bo szkoda energii na wyważanie otwartych drzwi.

Jeśli chodzi o temat pandemii to wypadł 11 heksagram Pokój 泰, który mówi o wyzdrowieniu po długotrwałej niemocy. Brzmi bardzo optymistycznie, nawet aż za bardzo. Ponieważ w naszym kraju nie ma w ogóle mowy o jakich kol wiek działaniach prewencyjnych, nasza władza funduje nam chaos zamiast rozwiązań, to proponuję zamiast liczby zachorowań, wielkimi, czerwonymi literami wpisywać tylko ilość ozdrowień, zachorowania  małym druczkiem i to na dole strony z gwiazdką (tego i tak nikt nie czyta). Karmienie się lękiem jak widać niczego nie zmienia, skoro do tej pory to nie pomogło to może warto zmienić taktykę.

Mimo wszystko zdrowia życzę z nadzieją i wiarą w Wielką Księgę

Namaste

Rena

Merkury w retrogradacji – październik 2020

Do wszystkich niebiańskich plag egipskich jakie nawiedzają nas maluczkich tego roku dobija właśnie Merkury w retrogradacji w znaku Skorpiona. Już 14 tego października, bóg kupców i złodziei, zaczyna swój pozorny ruch wsteczny w 12° znaku Skorpiona. W kalendarzu tebańskim to „Rój much atakujący węża”. Mamy tu min efekt zbiorowego prania mózgu, manipulacje, czerpanie energii od innych za pomocą wzbudzania w nich ślepej wiary w głoszone przekonania. Prawda, że aktualne? Tym razem Merkury dojdzie do 26° znaku Wagi – „Mężczyzna uzbrojony w pałkę i walczący z lwem”, a główny problem to: MOC ŚWIATŁA. Pokazuje on samotnego wojownika, napełnienie nadzwyczajną siłą czy nieustępliwość w swoich słusznych działaniach.

Technicznie, założenie retrogradacji Merkurego jest takie, aby, średnio 3 razy do roku, cofnął się „za Słońce” bo w końcu król może być tylko jeden 😉 Ważne, abyśmy dostrzegli sens w całym tym pozornym, planetarnym chaosie. W tym cyklu warto przyjrzeć się mechanizmom, które trzymają nas w szponach nałogu. Bez znaczenia czy jest to jakaś substancja jak alkohol lub nikotyna, czy jest to lęk bądź uwikłanie się w toksyczne relacje. Skorpion, jak żaden inny znak ma zdolność odradzania się niczym Fenix z popiołu, nadarza się więc okazja, aby uwolnić się z zaklętego kręgu uśpienia i poddania się uzależnieniowej hipnozie.

W tym czasie obowiązują również podstawowe zasady gwiezdnego BHP podczas Merkurego w ruchu wstecznym: http://Merkury retro

W tym samym czasie – 16 tego października dojdzie do nowiu w 24° znaku Wagi – „Centaur walczący z wężem”. Jako, że nów to nowy początek, a jego energia jest mocno skompresowana i zawiera w sobie wielką moc twórczą. Oczywiście to my jesteśmy odpowiedzialni za nasze działania, często jednak mamy zbyt wąskie pole widzenia. Skutkuje to tym, że spełniamy nie swoje oczekiwania, efektem czego pojawia się wypalenie, depresje i życie z niskim zasobem „paliwa”.

Na ten nów warto spojrzeć z kilku stron – po pierwsze, drogie kardynalne, spotkanie Słońca i Księżyca odbędzie się w napięciowym aspekcie z Plutonem i Saturnem, a to nie zapowiada niczego wesołego. Atmosfera jak z Czerwonego Kapturka, tylko umówmy, która mamusia, o zdrowych zmysłach wypuszcza swoje małe dziewczę samo, po nocy, do lasu? Władcą nowiu jest Księżyc we władaniu merkurycznej Wenus, a dyspozytorem końcowym jest Mars. I teraz, żeby nie było zbyt łagodnie – tenże Mars ochoczo aspektuje nów z opozycji, sam będąc w konflikcie z Jowiszem, Plutonem i Saturnem. No uff, całkiem dużo tego, ale planety mają zdecydowanie ważniejsze plany niż te, aby nas straszyć. Co wiec warto sobie podfirmować, aby jak najlepiej wykorzystać potencjał nowiu? Otóż idealnie na ten czas umówić się na spotkanie ze swoimi największymi wrogami – strachem, niepokojem, traumą, fobią czy teściową. Oczywiście zrobić to w sposób symboliczny lub jak kto woli (co zalecam) w bezpiecznym, terapeutycznym środowisku. Zajrzyj w oczy swojemu strachowi a ujrzysz tam siebie, x lat temu, bo każda emocja jest z „czasu przeszłego”. I po to właśnie mamy retro, żeby dotrzeć tam, gdzie tkwi niezagojona, ale wciąż bolesna rana.

Namaste

Rena

Astrokalendarz październik 2020

Październik miesiącem oszczędzania! Niektóre hasła są ponadczasowe, a wszystko wskazuje na to, że zaciskanie pasa powinno stać się nową dyscypliną olimpijską.

Miesiąc rozpoczynamy z przytupem – największa pełnia w roku, która jednocześnie jest związana z jednym z najważniejszych świąt w Chinach – Świętem Środka Jesieni 中秋节快乐. Jada się wtedy charakterystyczne ciasteczka księżycowe, które mają przynieść szczęście, a zjedzenie ciastka sprawi, że wszystko w twoim życiu pójdzie dobrze i zgodnie z planem.

W tym roku przyda się większa ilość ciasteczek, żeby jakoś łagodniej przejść przez układy planetarne, które szykuje nam październik.

Zaczynamy więc pełnią w napięciowym aspekcie z rewolucyjnym Uranem, w połowie miesiąca będziemy mieć z kolei saturniczno plutoniczny nów, aby zakończyć ten czas pełnią na osi Byk – Skorpion w zerowej koniunkcji z Uranem.

Gwiazdy mówią – człowiek odpowiada:

W heksagramie na ten miesiąc mowa jest o sytuacji, kiedy Niebo i Ziemia wspólnie jednoczą swoje działanie, aby w naturalny sposób dostroić się do cykli panujących na ziemi. Jeśli jednak proces będzie zachwiany, a człowiek zapomni o współpracy z przyrodą i jej naturalnymi cyklami, może dojść do zastoju, a w konsekwencji zablokowania rozwoju. Ważne aby „wysoko postawieni pochylili się ku nisko postawionym” czyli jeśli masz wiedzę, zasoby bądź energię, to spożytkuj ją w celu wyrównania szans i pomocy tym, którzy nie mają tyle szczęścia.

Cały miesiąc Mars się cofa, w tej wędrówce zaliczy zarówno surowego Saturna jak i obsesyjnego Plutona. Nie trzeba być prorokiem, żeby uznać działania pod wpływem emocji za nieco nierozważne. Może czas się obudzić ze snu, którym jest przekonanie, że nie da się osiągnąć kompromisu, że tylko ostra, opresyjna i przemocowa retoryka może być skuteczna. To czas wkurzania się na innych, tylko dlatego, że przypominają nam nasze niepowodzenia. Jak za komuny, kiedy spekulanci byli winni temu, że w sklepach był jedynie pełen asortyment octu na półkach. Parafrazując Konfucjusza – jak się idzie na wojnę to trzeba kopać dwa groby.

W tym miesiącu, pod specjalnym nadzorem powinny być nie tylko pociągi 😉 ale i osoby z obsadą trzeciej dekady znaków kardynalnych (sory) i pierwszej dekady znaków stałych – Byki, Skorpiony, Lwy i Wodniki.

Bądźmy więc rozważnym konsumentem, zarówno dóbr materialnych jak i sterty śmieciowych wiadomości, które gorsze są niż krakowski smog, a jeśli nie wiesz co robić to patrz w Gwiazdy 🙂

Życzę Wam cudownych chwil i samych świadomych decyzji z okazji księżycowego Święta Środka Jesieni.

Namaste

Rena

Ps1: Kart Angels of Abundance, obrazek wyróżniający ze strony kuk8.com

Ps2: Zainteresowanych zapraszam na indywidualne sesje.

Co tam Panie w geopolityce cz. 1

Coraz więcej mam pytań od klientów, rozsianych po całym świecie, na temat tego czy wracać do kraju czy pozostać na emigracji. Nie ma oczywiście jednej odpowiedzi dla wszystkich, spróbuję jednak zanalizować sytuacje geopolityczną, która być może niektórym z Was ułatwi podjęcie ważnej, życiowej decyzji.

Przed nami wybory w USA no i ten nieszczęsny Brexit, z którym nie wiadomo co zrobić. Trump ma zwolenników podkręcanych przez farmy rosyjskich trolli, jego decyzje są chaotyczne i nieprzewidywalne, a jak wiemy osoby, które wyniosły go na ołtarze prezydenckie dokładnie nie na to liczyły – miał być tym „dobrym tatusiem”, który wyrówna szanse – da biednym, a zabierze bogatym.

To tak, jakby Dzierżyńskiego postawić na czele Microsoftu.

Illuminati Bavarian Fire Drill

USA obecnie jest u progu kolejnego cyklu Plutona, a progresywny Księżyc będzie w październiku w koniunkcji z progresywnym Plutonem. Eufemistycznie nazwę to transformacją, bo w praktyce to tak naprawdę ogromna lekcja pokory dla narodu, który uważał się za najwspanialszy na świecie. Duże samochody, duże białe zęby, duże budżety filmowe przestają być synonimem sukcesu, a stają się raczej powodem do zażenowania. Zwłaszcza, że świat zbudowany na eksploatacji zasobów – płonie – patrz Kalifornia.

Illuminati Bavarian Fire Drill

 

Pytanie tylko co „zamiast”.  Na pytanie co z tymi Stanami – karty pokazały Odwróconego Maga, więc nie ma co marzyć o równych szansach, można by nawet uznać kombinatorykę stosowaną jako nową gałąź ekonomii. Jak na Dzikim Zachodzie, każdy bierze to co chce, kierując się prawem silniejszego. Nie da się już więcej pompować pieniędzy w system, choć oczywiście zakusy są. Widać Ameryka musi poczekać na kobietę (i nie mam tu na myśli znanej nam Hilarii), a w zasadzie na kobiecy sposób sprawowania władzy, choć bardziej by to trzeba było nazwać „opieką” nad mieszkańcami. Trochę się już nawet objawiła w postaci Sandersa w spódnicy – Alexandria Ocasio – Cortez. W 2024 czeka Amerykę progresywny nów w 20 stopniu Ryb – „Księżyc unoszący się pomiędzy chmurami”, główny problem: OTWARCIE SIĘ NA NOWE ROZWIĄZANIA. Jak wiadomo Neptun to Pan iluzji, śnienia ale i współodczuwania. Mamy więc dwie możliwości – albo USA będą nadal tkwić w zaprzeczeniu, co się nigdy dobrze nie kończy, albo do tych dwóch, wydawałoby się nieśmiertelnych partii – Demokratów i Republikanów dobije trzecia – socjalistyczna partia USA.


Na dziś, biorąc pod uwagę odwróconego Maga, będziemy mieć do czynienia z sukcesywną erozją Ameryki, jako krainy mlekiem & miodem płynącej.

Donald Trump jako kandydat na prezydenta przedstawiony jest jako odwrócona 3 kielichów – nie ma już sprzymierzeńców wokół siebie, jego siłą napędową jest odwrócona 10 mieczy – kręci się w kółko wokół własnego ogona „niech ta Ameryka wreszcie będzie wielka, większa i ..największa”. Przyszłość u Trumpa pokazuje 4 mieczy i odwrócony Diabeł. Jeśli zostanie wyautowany to pokaże co potrafi, ostatecznie okaże się, że wybór jego na prezydenta był „wypadkiem przy pracy”. No cóż, Neptun tak ma.

Illuminati Bavarian Fire Drill
Illuminati

Jego kontrkandydat nie lepszy, tak dla jasności. Joe Biden, został chyba wybrany z łapanki, bo reprezentuje go karta odwróconych Kochanków. W przyszłości pojawiły się karty 10 kielichów i odwróconego Cesarza. To sytuacja, kiedy zostanie przychylnie przyjęty, ale jako kandydat, choć nie ma sprzymierzeńców wokół siebie, będzie miał trudności z dokończeniem kadencji. Odwrócony Cesarz pokazuje upadek „władzy” co w USA wiąże się co najmniej z przepychankami w Kongresie.

A propos władcy, w UK mamy kolejne astro dramy, tym razem u kardynalnego Koziorożca (sorry). Królowa w nadchodzących miesiącach ma zejście Plutona, Jowisza i Saturna pod ascendent, dodatkowo, jej progresywne Słońce jest w 2 stopniu Lwa. W grudniu dojdzie tu opozycja Saturna i Jowisza z Wodnika, a to archetypowo oznacza zmianę na szczytach władzy. UK z kolei, w przyszłym roku, w sierpniu będzie miała nów progresywny na IC horoskopu kraju w 17 stopniu Lwa „stojący wielbłąd”. Stopień ten mówi min o tymczasowości, emigracji, stałym kontakcie z cudzoziemcami, ale i o zdobywaniu zaszczytów, stanowisk poza miejscem zamieszkania. To stopień  „bycia nie u siebie”. Jak wiadomo całe londyńskie City napakowane jest rosyjskimi pieniędzmi jak serniczek babuni rodzynkami, nie mają więc interesu w tym, żeby zamykać swoje granice przed ludźmi. Mają za to interes w tym, żeby zamykać swoje granice przed instytucjami, które mogą kontrolować ich poczynania. Nie da się być trochę w ciąży, a siteczko ze zbyt grubymi oczkami przepuści więcej niż by się chciało. No ale od zawsze wiadomo, że Anglia nie ma przyjaciół tylko interesy.

Illuminati Bavarian Fire Drill

 Póki co Mars jest w retrogradacji, mierzmy więc siły na zamiary. Wejdzie w ruch prosty 14 listopada, a 15 listopada mamy nów w znaku Skorpiona dokładnie na MC i Saturnie Królowej Elżbiety II. Dla nas maluczkich Albion, jak mówią karty, okaże się miejscem tolerancyjnym i otwartym , natomiast inwestowanie nadmiaru gotówki zalecają karty poza granicami UK. Rozwód z Unią będzie spektaklem medialnym, a zmiany nastąpią w strukturach władzy, ale będą to bardziej zmiany ewolucyjne, a niżeli  rewolucyjne, jak na Koziorożca (UK) przystało. Na wiosnę 2021 roku Uran będzie w koniunkcji z Marsem – władcą descendentu horoskopu UK, a to może wieszczyć napięte relacje z Unią np. O ile więc USA rozchodzi się w szwach, o tyle stary, dobry, klasistowki, uberhierarhiczny Albion trwa w posadach, co nie znaczy, że nie będą się toczyć poważne dyskusje nad sensem utrzymywania dynastii. Ten temat jest podnoszony co jakiś czas, raczej jako problem marketingowy – marka Windsor jest bardzo cenna, jednak wodnikowe energie mogą wziąć górę i zacząć wyrównywać rozciągniętą do maksimum amplitudę nierówności społecznych (jako karta rada dla dynastii – wypadł Diabeł – uwikłanie w materię).     

Mars w retrogradacji

Jak każdy naród  kochamy siebie najbardziej, nawet jeśli opluwamy się nawzajem, to nam wolno, między swoimi. Większość znanych nam przepowiedni powiada, w dużym uproszczeniu, że „wśród ofiar nie było Polaków” no wiadomo, że jako naród „wybrany” wszelkie plagi nas ominą. A co na to karty? Otóż na dziś reprezentuje nas odwrócona 8 kielichów, stoimy po kolana w bagnie i nie ma w nas mocy zmiany, ba mamy marzenie, ze wszystko wróci do tego co było (czyli czego) a my będziemy żyć długo i szczęśliwie. Kolejne karty to  – rozdawnictwo tego, co jest jeszcze do rozdania – 6 monet, wiernopoddańcze uleganie wpływom silniejszego – 5 buław odwrócona, i na koniec odwrócona karta Wieży – siedzimy niczym zombie, z popcornem na kolanach i czekamy aż to wszystko runie.

Illuminati Bavarian Fire Drill

Wyrocznia mówi o „Wielkim Posiadaniu” czyli wszystko co wzrosło musi upaść. Jesteśmy obecnie w okresie szczytowym cyklu, teraz już z górki. Nasze finanse reprezentuje odwrócona 2 mieczy – nikt nic nie wie, niezrozumiałe słupki, statystyki, z których nic nie wynika i odwrócone Umiarkowanie – przelewanie z pustego w próżne, co i tak większość z nas widzi bez kart. O gospodarce trochę więcej w kolejnym poście.

Na dziś przypominam, że Mars w retrogradacji zrobi tej jesieni niezłą imbę z Saturnem, Plutonem i Jowiszem. Progresywny Księżyc III RP  wejdzie do wojowniczego Barana, a surowy Saturn, pod koniec września rusza do przodu. Będziemy mieć więc do czynienia z wojenną retoryką strachu, czy to przed pandemią czy przed wrogiem z zewnątrz.

Illuminati Bavarian Fire Drill

Wielką politykę robi się „na emocjach” bez tego nie ma mowy o rywalizacji i w konsekwencji o władzy. Twory stylistyczne w stylu „wielka piątka” tej czy owej partii są niczym nowotwór na duszy narodu. Nie dawajmy się wciągać w walkę o nie swoją władzę, bo to zawsze kończy się nie swoją wygraną.

Namaste

Zainteresowanych zapraszam na indywidualne czytania

Astrokalendarz wrzesień 2020

Wrzesień plesień czy ..jak to tam leciało. Astrologicznie zaczynamy pełnią na osi 12 i 6 domu, w 11 stopniu znaku Ryb. Według kalendarza Tebańskiego to: „Idący mężczyzna z laską”, a głównym tematem jest IMPET. W skrócie – jeśli nie wiesz co robić, to po prostu zrób cokolwiek. Energia tego stopnia przypomina nieco tarotowego Asa Buław, kiedy mamy nagromadzoną odpowiednią ilość energii do zainicjowania projektu.

W tym miesiącu agresywny i wojowniczy Mars pokaże się nam z tej nie koniecznie lepszej strony. Władca obszaru 1 i 8 domu – Barana i Skorpiona – wchodzi w retrogradację, wiąże się to z przerysowaniem jego energii, zarówno w stronę bardziej agresywną jak i kierunku osłabienia energii. Zamiana siły na przemoc albo autoagresję. To jest cień Marsa w Baranie (przemocowiec) i w Skorpionie (manipulacje i autoagresje). Tutaj najlepszym przykładem, który zwykle przytaczam jest wyprawa Napoleona na Moskwę. Wszystkie znaki na niebie i ziemi odradzały tę wyprawę, ale wewnętrzny imperatyw wodza przesłonił racjonalne myślenie. Jak pamiętamy koszty były spore.

Zważywszy, że na wrzesień wypadł heksagram 36 „Krzyczący Bażant” warto z ogromną pokorą podchodzić do swoich możliwości.

Od 23 września progresywny Księżyc III RP zmienia znak na marsowego Barana, co podkreśla wagę retro Marsa. Zapętlenie w beznadzieję i dotychczasowy brak mocy sprawczej, może się zamanifestować niekontrolowanymi atakami agresji.

Ekonomicznie należy się spodziewać spadków i interwencji najwyższych władz. Przypomnę, że na giełdzie zawsze ktoś zyskuje, szczególnie jeśli „gra na spadki”. To jest najgorsza twarz kapitalizmu i ona się może w najbliższym miesiącu ukazać w pełnej krasie.

Uznając pandemię jako narzędzie opresji władzy, w nadchodzącym czasie możemy się spodziewać wzmocnienia i krystalizowania programów (przepisów) ograniczających, nazywanych środkami zaradczymi. Saturn pod koniec września wchodzi w ruch prosty, zmierza już powoli do Wodnika, a tam, od grudnia zacznie się już na dobre budowa murów ochronnych pomiędzy człowiekiem, a …człowiekiem. Ale to już temat na zupełnie inną historię.

Jeśli chodzi o aspekt zdrowotny to nie trzeba być Einsteinem, żeby wiedzieć, jak istotne jest dbanie o odporność.

Jeśli chodzi o wirusa i jaka jest do niego „instrukcja obsługi” wypadł heksagram 42 (pierwsza i czwarta linia zmienna) POWIĘKSZENIE, WZROST, a po przemianie wypadł heksagram 12 – UPADEK, ZASTÓJ, SPOWOLNIENIE. Heksagram dotyczy 7 miesiąca księżycowego czyli w tym roku jest to czas do 17 września. Na podstawie linii zmiennych widzimy obraz, kiedy „czyjeś nieszczęście przynosi komuś szczęście”. Wyrocznia radzi zwrócić uwagę na egoistyczne pobudki jakimi się kierujemy. Mowa jest tu również o „przeniesieniu stolicy”, a oznaczać to może zmianę kierunku działania, a „ważną rolę spełniają tu pośrednicy między przywódcami a prowadzonymi”(Richard Wilhelm).

Jak widać od tysięcy lat nic się nie zmieniło, na końcu każdego cyklu energie gromadzą się najmocniej na skrajnych biegunach Yin i Yang, bogaci staja się coraz bardziej bogaci, a biedni biednieją.

Zalecenia dla nas, maluczkich – takie jak wylosowałam na karcie głównej – Wenus z Willendorfu – nie jest ważne to, co mają inni, ba, nawet nie jest ważne to, czego my sami nie mamy 😉 najważniejsze są nasze własne zasoby, zarówno w spiżarni jak i kompetencji. Czego Wam i sobie życzę

Namaste

Rena

Jeśli ktoś ma ochotę nabyć zawieszkę z Wenus, zapraszam do kontaktu.

I Cing – Prognoza Wyroczni dla Polski na 2 połowę Roku Metalowego Szczura 2020

Za nami już 6 miesięcy Metalowego, restrykcyjnego Szczura. Pandemia powoli okrzepła, przyzwyczajamy się do nowej rzeczywistości, ale na jej skutki musimy jeszcze poczekać. Póki co, większość z nas w stuporze, nie wiadomo jaką obrać taktykę, żeby najbezpieczniej przejść przez ten niespokojny okres.

Zapytałam Wielkiej Księgi Wszystkiego – I Cing o prognozę na nadchodzące 6 miesięcy. W opisach heksagramów korzystałam z klasyki – I Cing Richarda Wilhelma.

Za pomocą łodyg krwawnika wylosowałam heksagram:

Nr 31 linie zmienne 1, 3 i 5.

Po przemianie wypadł heksagram nr 51.

31. Sien. Wpływ (zaloty)

Nazwa heksagramu znaczy „ogólny”, „powszechny”, a w sensie przenośnym „wywierać wpływ”, „pobudzać”. Górnym trygramem jest tuei (jezioro), Pogoda Ducha, dolnym Ken, Trwanie w Spokoju (góra). (…)

Element słaby jest w górze, silny w dole; dzięki temu ich energie działają na siebie przyciągająco, aż do zjednoczenia. (…) Tym bowiem zaloty różnią się od uwodzenia, że silny (dolny trygram) mężczyzna zajmuje pozycję niższą niż słaba (górny trygram) dziewczyna i okazuje jej względy.

Tu drobne wyjaśnienie, struktura heksagramów pokazuje piramidę społeczną, gdzie na dole jest pokazany gmin, ludność, im wyżej tym wyższe stanowisko w strukturze – czyli na samej górze mamy władcę świeckiego i na końcu władcę boskiego czy ród, klan, naród. Wpływ to również nic innego jak manipulacja np. 

Góra, na której szczycie jest jezioro, pobudzana jest jego wilgocią. Ta korzyść staje się jej udziałem dzięki temu, że jej szczyt nie wypiętrza się, lecz mieści wklęsłość. Z obrazu wynika zalecenie, że ten chłonny na dobre rady, kto utrzymuje umysł w stanie skromności i otwartości. Kto uważa, że wszystko wie lepiej, ten od innych ludzi już rady nie uzyska.

Mamy więc obraz wpływu oddolnego społeczeństwa na to co u władzy.

Linie zmienne:

1 linia zmienna: Ruch, zanim rzeczywiście zostanie wykonany, przejawia się najpierw w palcach nóg. Idea wpływu już jest obecna, ale dla innych nie jest jeszcze widoczna. Póki zamiar nie ma widocznych skutków, jest dla zewnętrznego świata obojętny, niezależnie czy prowadzi do dobra, czy do zła. (ulica, ludność, nowe ugrupowania społeczne, ruch oporu)

3 linia zmienna: Każdy nastrój serca pobudza do ruchu. Gdy serce czegoś zapragnie, uda zaraz biegną za tym bez wahania; one trzymają się serca, za którym podążają. Ale w życiu człowieka nawyk natychmiastowego działania pod wpływem kaprysów chwili nie jest czymś stosownym, a powtarzany prowadzi do upokorzeń. Wynikają stąd trzy wnioski. Po pierwsze, nie wolno pochopnie biec za każdym człowiekiem, na którego chciałoby się wywierać wpływ, lecz trzeba umieć pohamować się – zależnie od okoliczności. Nie należy, po drugie, od razu stosować się do każdego kaprysu komuś, komu się służy. Po trzecie, wobec kaprysów własnego serca nigdy nie należy zaniedbać możliwości pohamowania się, od tego, czy umiemy się w takich sytuacjach opanować, zależy nasza wolność. (władza cywilna na poziomie lokalnym, księża, feudałowie, liderzy cywilni).

5 linia zmienna: Kark jest najmniej ruchliwą częścią ciała. Jeżeli wpływ ujawnia się aż tutaj, oznacza to, że wola jest jednak silna i wpływ nie powoduje zamętu. Dlatego wyrzuty sumienia nie wchodzą tu w rachubę. Tego, co tkwi w głębi psychiki człowieka, tego, co nieświadome, świadomy umysł ani nie może przywołać, ani nie może przeszkodzić działaniu tych ukrytych treści. Jeżeli nie mamy wpływu na własną naturę, to i wpływ na świat zewnętrzny nie jest nam dany (najwyższa władza państwowa, prezydent).   

Mamy więc zapowiedź buntu, oddolnych ruchów i napięć, które zainicjują proces zmiany. Góra nie chce póki co ugiąć karku, choć widać zmianę na tym poziomie.

Heksagramem nuklearnym, wewnętrznym jest tu Niebo ponad Wiatrem czyli heksagram nr 44  „ Wyjście Naprzeciw”. Przedstawia on sytuację, kiedy pierwiastek ciemny, kiedyś już wyrugowany, po kryjomu i nieoczekiwanie poczyna wkradać się z powrotem, od środka i od dołu. (…) człowiek pospolity rośnie w siłę tylko dlatego, że szlachetny miał go za nieszkodliwego i udzielił mu swojej pomocy.Gdyby mu sprzeciwił się od samego początku, tamten nigdy nie zyskałby wpływ . (…) (według mnie jest to zapowiedź kolejnego lockdownu, jako narzędzia zasady „ciemnej” Yin, zasada „jasna” Yang, działania aktywne, zwiększanie odporności, praca nad świadomością, ustępuje zasadzie pasywnej – zablokujemy, żeby wzmocnić niepokój).

Po przemianie wypadł heksagram nr 51:

Czen. Pobudzenie (Wstrząs, Piorun)

Wstrząs nieustającego gromu przynosi z sobą trwogę i drżenie. Człowiek szlachetny jest stale przejęty głęboką czcią dla objawiającego bóstwa, uporządkowuje wiec swoje życie i bada swe serce, czy nic w skrytości nie sprzeciwia się woli bożej. Taka nabożność jest podstawą prawdziwej kultury. Mamy tu obraz niepokoju, który zgodnie z najwyższą, boską wolą (naturą) jest konieczny, ale winien być mocno oczyszczający a nie wywoływać lęk, bezradność, bojaźń czy wycofywanie się.

Od września mamy zmianę w horoskopie progresywnym III RP, o czym pisałam we wcześniejszych postach (nie są długie, więc można sobie prześledzić 😉 ).

Natomiast kwadratura Saturna i Urana pod koniec roku Metalowego Szczura (luty 2021) na Słońcu (władzy) tego horoskopu wskazuje wyraźnie na pobudzenie silnych emocji i potrzeby radykalnej przemiany.

Pamiętajmy, że język wyroczni jest niezwykle bogaty w symbolikę i wielowarstwowy, jednak zawarte w nich przesłanie nie zmienia się od tysięcy lat, co nie przestaje mnie zadziwiać, czego i Wam życzę.

Namaste

Rena

Astrokalendarz sierpień 2020

Kanikuła w pełni, a nastroje jakoś nie adekwatnie. W sierpniu robi się gorąco, choć cały rok Metalowego Szczura nie zapisze się w annałach jako ..”letni” w sumie.

Zaczynamy z przytupem w poniedziałek – o 17:57 pełnią w 12° znaku Wodnika. Pełnia jak pełnia, tradycyjnie mniej więcej co miesiąc, jednak w tym miesiącu, oś świateł skrzyżuje się z rewolucyjnym Uranem, a to już mocno napięciowa figura planetarna. Dodatkowo, ten stopień zodiaku, w kalendarzu tebańskim to „uzbrojony mężczyzna bijący króla”. Początek sierpnia jak u Hitchcocka – zaczyna się od rewolty – potem napięcie będzie rosło.

W drugiej dekadzie sierpnia agresywny Mars ustawi się w kwadraturze do obsesyjnego Plutona, a w niedzielę, 16 tego sierpnia ten niebezpieczny układ rozładuje Księżyc w znaku Raka. Ze względu na tegoroczną retrogradację Marsa, ten mocno napięciowy aspekt powtórzy się jeszcze 2 razy – w październiku i grudniu tego roku. Kro ma coś ważnego w końcówce kardynalnych …sory 😦

Jakby tego było mało, w sierpniu rozpoczyna się 7 miesiąc księżycowy według chińskiego kalendarza lunarnego, co oznacza, że otwierają się bramy piekieł i na ziemi pojawiają się głodne duchy. O tej tradycji możecie poczytać w moim poście z ubiegłego roku: Miesiąc Głodnych Duchów – sierpień 2019

Troszkę straszno, troszkę śmieszno, jednak przypomnę, że w ubiegłym roku, trzy dni po święcie Głodnych Duchów – 15 dzień siódmego miesiąca księżycowego – miał miejsce wypadek Piotra Staraka na jeziorze Kisajno. Osobiście polecam jednak zachować ostrożność. W tym roku miesiąc Głodnych Duchów będzie trwał od nowiu 19 tego sierpnia, a bramy piekieł zatrzasną się nowiem w Pannie – 17 września. Festiwal Głodnych Duchów przypada w tym roku na środę, 2 września (pełnia w znaku Ryb).

W tym roku przygotowałam dla Was specjalny zestaw na miesiąc Głodnych Duchów, talizmany odcinające i specjalne, naturalne kadzidła oczyszczające i ofiarne.

Zapraszam do kontaktu renama8@gmail.com

Namaste

Rena

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć, a boicie się zapytać tarota

Potrzeba matką wynalazków, stąd mój nowy rozkład tarota. Czasy mamy niepewne, a racjonalna rzeczywistość nie daje odpowiedzi na najważniejsze pytania. Pomijając już kwestie światopoglądowe, warto potraktować 78 archetypów Tarota jako doradców w zmieniającej się rzeczywistości. Czemu nie, skoro autorytetów jak na lekarstwo, a w końcu trzeba sobie jakoś radzić.

Mam dla Was dwie propozycje nowych rozkładów kart, które odkryją nieco zasłonkę przyszłości. Pytania mogą dotyczyć nas samych (co zwykle jest najlepszym sposobem na rozwiązanie problemów) lub też innych osób czy procesów, które nas zajmują.

Pierwszy rozkład nazwałam roboczo:

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć, a boicie się zapytać„.

  1. Główny temat (nie zdziwcie się, jeśli on będzie z zupełnie innej beczki).
  2. To, co przed nami ukryte, czego sami nie widzimy (podświadomość, cień).
  3. Powód sytuacji związanej z kartą na pozycji 2. Mogą to być traumy rodowe, problemy z dzieciństwa czy zwykła niechęć do zmierzenia się z rzeczywistością.
  4. To, co powinniśmy zostawić za sobą.
  5. To, o czym myślimy, co nam na poziomie świadomym zaprząta głowę.
  6. Co ukrywamy (lub on/ ona) świadomie przed innymi.
  7. Świat wokół nas, ludzie, projekty, sytuacje.
  8. To, z czego powinniśmy się obudzić.
  9. Niedaleka przyszłość.

W tym rozkładzie doskonale widać to, co zwykle ukrywamy przed sobą samym (jeśli ktoś mówi co innego to automatycznie zapala mi się czerwona lampka 😉 ). Bardzo często odpowiedź na nasze pytania leży w zupełnie innej szufladce, pytamy o pieniądze np, a tu w kartach same kielichy i odwrotnie, kiedy szukamy, a przynajmniej myślimy, że szukamy, miłości naszego życia pojawiają się w kartach monety np. Już karta na pozycji pierwszej pokaże nam, o co tak na prawdę chodzi.

Ten rozkład może również dotyczyć ogólnej sytuacji projektu, który nas zajmuje lub osób nam bliskich.

Kolejny rozkład jest kontynuacją, a w zasadzie rozszerzeniem ścieżki, związanej z kartą na pozycji 8 w poprzednim rozdaniu.

Kolejny rozkład to:

„Przebudzenie”

  1. O czym śnisz?
  2. Czego już nie robić.
  3. Jaki ma być pierwszy krok w rozwoju (rodzaj techniki uwalniania np).
  4. Jak dotrzeć do siebie, jak przekonać siebie do zmiany?
  5. Czy potrzebna będzie pomoc kogoś lub czegoś z zewnątrz?
  6. Wynik pierwszego kroku.

Kolejny rozkład dotyczy przebudzenia się ze snu iluzji, naiwnej ucieczki od świata rzeczywistego, jest idealny dla współczesnego człowieka uzależnionego absolutnie od wszystkiego co tylko możliwe – pracy, pieniędzy, lęku, mediów, przyjemności itp ..itd. O takich „zwykłych” nałogach jak alkohol czy kolumbijski katar nie wspomnę. Moje długoletnie doświadczenie przekonuje mnie, że nic nie boli tak bardzo jak odrywanie się klapek z oczu. Jest to niestety jedyna droga ku temu, aby w ogóle zacząć myśleć o powrocie „do siebie”.

Polecam śledzić, badać, ćwiczyć rozkłady, a dla osób zainteresowanych – zapraszam do kontaktu, na indywidualne sesje.

Namaste

Rena

Astrokalendarz Lipiec 2020

Lipiec – połowa roku, kanikuła i (potencjalne) grzanie ciała na plaży. Tymczasem zaczynamy miesiąc ponownym wejściem Saturna do Koziorożca czyli naprzeciwko panującego znaku Raka. Wrażliwość, delikatność i emocjonalność Raka kontra chłód, ograniczenia i zgorzkniałość Koziorożca. W połowie miesiąca będzie trzeba skonfrontować naszą wewnętrzną, labilną i intuicyjną zasadę żeńską z zimnym i wyznaczającym twarde granice surowym nauczycielem.

W tym roku Słońce w Raku zmierzyć się będzie musiał nie tylko z jednym Saturnem, ale i z obsesyjnym Plutonem i  przeambicjonowanym Jowiszem. Umówmy się, trzecia dekada Raka ma niezłą zagwozdkę – jak wspierać i ochraniać samego siebie, swoją wewnętrzną wrażliwość, kiedy przeciwko sobie ma zimne, ambitne i przemocowe siły. Trudne, ale nie niemożliwe. Padłeś? Powstań. Przewróciło się? Niech leży. Lew, kolejny, lipcowy bohater zodiaku, na pewno znajdzie kogoś, kto się tym bajzlem zajmie.

Do 12 lipca Merkury nadal w retrogradacji, nie ma się więc co rzucać na nowe projekty i biznesy. Zresztą czas wakacji, wyborów i pandemozy wprawia nas w katatonię, z której mogą nas obudzić tylko ogniste energie. Warto poczekać do sierpnia, kiedy na dobre zamanifestują się lwie ambicje.

Miesiącem będzie władać Wodna Owca vel Koza, to dama, a w zasadzie Qeen of Drama, która nie lubi konfrontować się w problemami i brudzić sobie raciczek. Woli więc to co już zna, obawiając się nieznanego w przyszłości.

Krótko w temacie wyborów – prazasada planetarna MUSI się spełnić. Idealnie byłoby zebrać horoskopy każdej osoby głosującej, zrobić mix w postaci horoskopu kontaktowego i już mamy wynik, ale czy ja wyglądam na posiadaczkę Księżyca w Pannie?!?! No pardą. Bierzemy więc horoskop progresywny najjaśniej nam panującej III RP, nakładamy na to bieżące układy planet i mamy mix, w którym Słońce (głowa państwa) dostaje z flanki od gromowładnego Urana. Generalnie na takich układach „głowy” lecą. Jeśli nie przy urnie, to ulica zdecyduje bo Wszechświat ma lekko w nosie coś co zwiemy „demokracją”. Idąc chwilkę dalej, surowy Saturn od grudnia wchodzi do Wodnika, a tam przebywa progresywne Słońce w horoskopie III RP. Stary – Saturn i nowy – Uran, władca Wodnika, na początku przyszłego roku ustawią się w kwadraturze, a to nie bułka z masełkiem, ani nawet z boczkiem. To chrzęst łamanych kości „starego” i taniec „nowego” na mogiłach przodków. Można to zrobić aksamitnie, za pomocą nomen omen długopisu, albo na barykadach. Wybór zależy od nas, że tak patetycznie polecę. Uran nam pokazuje, że czas się obudzić z „bajki” postsolidarnościowej, a przebudzenie zawsze jest bolesne. No to miłego odpoczynku i świadomych decyzji życzę.

Namaste

Rena