Merkury w retrogradacji – październik 2020

Do wszystkich niebiańskich plag egipskich jakie nawiedzają nas maluczkich tego roku dobija właśnie Merkury w retrogradacji w znaku Skorpiona. Już 14 tego października, bóg kupców i złodziei, zaczyna swój pozorny ruch wsteczny w 12° znaku Skorpiona. W kalendarzu tebańskim to „Rój much atakujący węża”. Mamy tu min efekt zbiorowego prania mózgu, manipulacje, czerpanie energii od innych za pomocą wzbudzania w nich ślepej wiary w głoszone przekonania. Prawda, że aktualne? Tym razem Merkury dojdzie do 26° znaku Wagi – „Mężczyzna uzbrojony w pałkę i walczący z lwem”, a główny problem to: MOC ŚWIATŁA. Pokazuje on samotnego wojownika, napełnienie nadzwyczajną siłą czy nieustępliwość w swoich słusznych działaniach.

Technicznie, założenie retrogradacji Merkurego jest takie, aby, średnio 3 razy do roku, cofnął się „za Słońce” bo w końcu król może być tylko jeden 😉 Ważne, abyśmy dostrzegli sens w całym tym pozornym, planetarnym chaosie. W tym cyklu warto przyjrzeć się mechanizmom, które trzymają nas w szponach nałogu. Bez znaczenia czy jest to jakaś substancja jak alkohol lub nikotyna, czy jest to lęk bądź uwikłanie się w toksyczne relacje. Skorpion, jak żaden inny znak ma zdolność odradzania się niczym Fenix z popiołu, nadarza się więc okazja, aby uwolnić się z zaklętego kręgu uśpienia i poddania się uzależnieniowej hipnozie.

W tym czasie obowiązują również podstawowe zasady gwiezdnego BHP podczas Merkurego w ruchu wstecznym: http://Merkury retro

W tym samym czasie – 16 tego października dojdzie do nowiu w 24° znaku Wagi – „Centaur walczący z wężem”. Jako, że nów to nowy początek, a jego energia jest mocno skompresowana i zawiera w sobie wielką moc twórczą. Oczywiście to my jesteśmy odpowiedzialni za nasze działania, często jednak mamy zbyt wąskie pole widzenia. Skutkuje to tym, że spełniamy nie swoje oczekiwania, efektem czego pojawia się wypalenie, depresje i życie z niskim zasobem „paliwa”.

Na ten nów warto spojrzeć z kilku stron – po pierwsze, drogie kardynalne, spotkanie Słońca i Księżyca odbędzie się w napięciowym aspekcie z Plutonem i Saturnem, a to nie zapowiada niczego wesołego. Atmosfera jak z Czerwonego Kapturka, tylko umówmy, która mamusia, o zdrowych zmysłach wypuszcza swoje małe dziewczę samo, po nocy, do lasu? Władcą nowiu jest Księżyc we władaniu merkurycznej Wenus, a dyspozytorem końcowym jest Mars. I teraz, żeby nie było zbyt łagodnie – tenże Mars ochoczo aspektuje nów z opozycji, sam będąc w konflikcie z Jowiszem, Plutonem i Saturnem. No uff, całkiem dużo tego, ale planety mają zdecydowanie ważniejsze plany niż te, aby nas straszyć. Co wiec warto sobie podfirmować, aby jak najlepiej wykorzystać potencjał nowiu? Otóż idealnie na ten czas umówić się na spotkanie ze swoimi największymi wrogami – strachem, niepokojem, traumą, fobią czy teściową. Oczywiście zrobić to w sposób symboliczny lub jak kto woli (co zalecam) w bezpiecznym, terapeutycznym środowisku. Zajrzyj w oczy swojemu strachowi a ujrzysz tam siebie, x lat temu, bo każda emocja jest z „czasu przeszłego”. I po to właśnie mamy retro, żeby dotrzeć tam, gdzie tkwi niezagojona, ale wciąż bolesna rana.

Namaste

Rena

Astrokalendarz październik 2020

Październik miesiącem oszczędzania! Niektóre hasła są ponadczasowe, a wszystko wskazuje na to, że zaciskanie pasa powinno stać się nową dyscypliną olimpijską.

Miesiąc rozpoczynamy z przytupem – największa pełnia w roku, która jednocześnie jest związana z jednym z najważniejszych świąt w Chinach – Świętem Środka Jesieni 中秋节快乐. Jada się wtedy charakterystyczne ciasteczka księżycowe, które mają przynieść szczęście, a zjedzenie ciastka sprawi, że wszystko w twoim życiu pójdzie dobrze i zgodnie z planem.

W tym roku przyda się większa ilość ciasteczek, żeby jakoś łagodniej przejść przez układy planetarne, które szykuje nam październik.

Zaczynamy więc pełnią w napięciowym aspekcie z rewolucyjnym Uranem, w połowie miesiąca będziemy mieć z kolei saturniczno plutoniczny nów, aby zakończyć ten czas pełnią na osi Byk – Skorpion w zerowej koniunkcji z Uranem.

Gwiazdy mówią – człowiek odpowiada:

W heksagramie na ten miesiąc mowa jest o sytuacji, kiedy Niebo i Ziemia wspólnie jednoczą swoje działanie, aby w naturalny sposób dostroić się do cykli panujących na ziemi. Jeśli jednak proces będzie zachwiany, a człowiek zapomni o współpracy z przyrodą i jej naturalnymi cyklami, może dojść do zastoju, a w konsekwencji zablokowania rozwoju. Ważne aby „wysoko postawieni pochylili się ku nisko postawionym” czyli jeśli masz wiedzę, zasoby bądź energię, to spożytkuj ją w celu wyrównania szans i pomocy tym, którzy nie mają tyle szczęścia.

Cały miesiąc Mars się cofa, w tej wędrówce zaliczy zarówno surowego Saturna jak i obsesyjnego Plutona. Nie trzeba być prorokiem, żeby uznać działania pod wpływem emocji za nieco nierozważne. Może czas się obudzić ze snu, którym jest przekonanie, że nie da się osiągnąć kompromisu, że tylko ostra, opresyjna i przemocowa retoryka może być skuteczna. To czas wkurzania się na innych, tylko dlatego, że przypominają nam nasze niepowodzenia. Jak za komuny, kiedy spekulanci byli winni temu, że w sklepach był jedynie pełen asortyment octu na półkach. Parafrazując Konfucjusza – jak się idzie na wojnę to trzeba kopać dwa groby.

W tym miesiącu, pod specjalnym nadzorem powinny być nie tylko pociągi 😉 ale i osoby z obsadą trzeciej dekady znaków kardynalnych (sory) i pierwszej dekady znaków stałych – Byki, Skorpiony, Lwy i Wodniki.

Bądźmy więc rozważnym konsumentem, zarówno dóbr materialnych jak i sterty śmieciowych wiadomości, które gorsze są niż krakowski smog, a jeśli nie wiesz co robić to patrz w Gwiazdy 🙂

Życzę Wam cudownych chwil i samych świadomych decyzji z okazji księżycowego Święta Środka Jesieni.

Namaste

Rena

Ps1: Kart Angels of Abundance, obrazek wyróżniający ze strony kuk8.com

Ps2: Zainteresowanych zapraszam na indywidualne sesje.

Co tam Panie w geopolityce cz. 1

Coraz więcej mam pytań od klientów, rozsianych po całym świecie, na temat tego czy wracać do kraju czy pozostać na emigracji. Nie ma oczywiście jednej odpowiedzi dla wszystkich, spróbuję jednak zanalizować sytuacje geopolityczną, która być może niektórym z Was ułatwi podjęcie ważnej, życiowej decyzji.

Przed nami wybory w USA no i ten nieszczęsny Brexit, z którym nie wiadomo co zrobić. Trump ma zwolenników podkręcanych przez farmy rosyjskich trolli, jego decyzje są chaotyczne i nieprzewidywalne, a jak wiemy osoby, które wyniosły go na ołtarze prezydenckie dokładnie nie na to liczyły – miał być tym „dobrym tatusiem”, który wyrówna szanse – da biednym, a zabierze bogatym.

To tak, jakby Dzierżyńskiego postawić na czele Microsoftu.

Illuminati Bavarian Fire Drill

USA obecnie jest u progu kolejnego cyklu Plutona, a progresywny Księżyc będzie w październiku w koniunkcji z progresywnym Plutonem. Eufemistycznie nazwę to transformacją, bo w praktyce to tak naprawdę ogromna lekcja pokory dla narodu, który uważał się za najwspanialszy na świecie. Duże samochody, duże białe zęby, duże budżety filmowe przestają być synonimem sukcesu, a stają się raczej powodem do zażenowania. Zwłaszcza, że świat zbudowany na eksploatacji zasobów – płonie – patrz Kalifornia.

Illuminati Bavarian Fire Drill

 

Pytanie tylko co „zamiast”.  Na pytanie co z tymi Stanami – karty pokazały Odwróconego Maga, więc nie ma co marzyć o równych szansach, można by nawet uznać kombinatorykę stosowaną jako nową gałąź ekonomii. Jak na Dzikim Zachodzie, każdy bierze to co chce, kierując się prawem silniejszego. Nie da się już więcej pompować pieniędzy w system, choć oczywiście zakusy są. Widać Ameryka musi poczekać na kobietę (i nie mam tu na myśli znanej nam Hilarii), a w zasadzie na kobiecy sposób sprawowania władzy, choć bardziej by to trzeba było nazwać „opieką” nad mieszkańcami. Trochę się już nawet objawiła w postaci Sandersa w spódnicy – Alexandria Ocasio – Cortez. W 2024 czeka Amerykę progresywny nów w 20 stopniu Ryb – „Księżyc unoszący się pomiędzy chmurami”, główny problem: OTWARCIE SIĘ NA NOWE ROZWIĄZANIA. Jak wiadomo Neptun to Pan iluzji, śnienia ale i współodczuwania. Mamy więc dwie możliwości – albo USA będą nadal tkwić w zaprzeczeniu, co się nigdy dobrze nie kończy, albo do tych dwóch, wydawałoby się nieśmiertelnych partii – Demokratów i Republikanów dobije trzecia – socjalistyczna partia USA.


Na dziś, biorąc pod uwagę odwróconego Maga, będziemy mieć do czynienia z sukcesywną erozją Ameryki, jako krainy mlekiem & miodem płynącej.

Donald Trump jako kandydat na prezydenta przedstawiony jest jako odwrócona 3 kielichów – nie ma już sprzymierzeńców wokół siebie, jego siłą napędową jest odwrócona 10 mieczy – kręci się w kółko wokół własnego ogona „niech ta Ameryka wreszcie będzie wielka, większa i ..największa”. Przyszłość u Trumpa pokazuje 4 mieczy i odwrócony Diabeł. Jeśli zostanie wyautowany to pokaże co potrafi, ostatecznie okaże się, że wybór jego na prezydenta był „wypadkiem przy pracy”. No cóż, Neptun tak ma.

Illuminati Bavarian Fire Drill
Illuminati

Jego kontrkandydat nie lepszy, tak dla jasności. Joe Biden, został chyba wybrany z łapanki, bo reprezentuje go karta odwróconych Kochanków. W przyszłości pojawiły się karty 10 kielichów i odwróconego Cesarza. To sytuacja, kiedy zostanie przychylnie przyjęty, ale jako kandydat, choć nie ma sprzymierzeńców wokół siebie, będzie miał trudności z dokończeniem kadencji. Odwrócony Cesarz pokazuje upadek „władzy” co w USA wiąże się co najmniej z przepychankami w Kongresie.

A propos władcy, w UK mamy kolejne astro dramy, tym razem u kardynalnego Koziorożca (sorry). Królowa w nadchodzących miesiącach ma zejście Plutona, Jowisza i Saturna pod ascendent, dodatkowo, jej progresywne Słońce jest w 2 stopniu Lwa. W grudniu dojdzie tu opozycja Saturna i Jowisza z Wodnika, a to archetypowo oznacza zmianę na szczytach władzy. UK z kolei, w przyszłym roku, w sierpniu będzie miała nów progresywny na IC horoskopu kraju w 17 stopniu Lwa „stojący wielbłąd”. Stopień ten mówi min o tymczasowości, emigracji, stałym kontakcie z cudzoziemcami, ale i o zdobywaniu zaszczytów, stanowisk poza miejscem zamieszkania. To stopień  „bycia nie u siebie”. Jak wiadomo całe londyńskie City napakowane jest rosyjskimi pieniędzmi jak serniczek babuni rodzynkami, nie mają więc interesu w tym, żeby zamykać swoje granice przed ludźmi. Mają za to interes w tym, żeby zamykać swoje granice przed instytucjami, które mogą kontrolować ich poczynania. Nie da się być trochę w ciąży, a siteczko ze zbyt grubymi oczkami przepuści więcej niż by się chciało. No ale od zawsze wiadomo, że Anglia nie ma przyjaciół tylko interesy.

Illuminati Bavarian Fire Drill

 Póki co Mars jest w retrogradacji, mierzmy więc siły na zamiary. Wejdzie w ruch prosty 14 listopada, a 15 listopada mamy nów w znaku Skorpiona dokładnie na MC i Saturnie Królowej Elżbiety II. Dla nas maluczkich Albion, jak mówią karty, okaże się miejscem tolerancyjnym i otwartym , natomiast inwestowanie nadmiaru gotówki zalecają karty poza granicami UK. Rozwód z Unią będzie spektaklem medialnym, a zmiany nastąpią w strukturach władzy, ale będą to bardziej zmiany ewolucyjne, a niżeli  rewolucyjne, jak na Koziorożca (UK) przystało. Na wiosnę 2021 roku Uran będzie w koniunkcji z Marsem – władcą descendentu horoskopu UK, a to może wieszczyć napięte relacje z Unią np. O ile więc USA rozchodzi się w szwach, o tyle stary, dobry, klasistowki, uberhierarhiczny Albion trwa w posadach, co nie znaczy, że nie będą się toczyć poważne dyskusje nad sensem utrzymywania dynastii. Ten temat jest podnoszony co jakiś czas, raczej jako problem marketingowy – marka Windsor jest bardzo cenna, jednak wodnikowe energie mogą wziąć górę i zacząć wyrównywać rozciągniętą do maksimum amplitudę nierówności społecznych (jako karta rada dla dynastii – wypadł Diabeł – uwikłanie w materię).     

Mars w retrogradacji

Jak każdy naród  kochamy siebie najbardziej, nawet jeśli opluwamy się nawzajem, to nam wolno, między swoimi. Większość znanych nam przepowiedni powiada, w dużym uproszczeniu, że „wśród ofiar nie było Polaków” no wiadomo, że jako naród „wybrany” wszelkie plagi nas ominą. A co na to karty? Otóż na dziś reprezentuje nas odwrócona 8 kielichów, stoimy po kolana w bagnie i nie ma w nas mocy zmiany, ba mamy marzenie, ze wszystko wróci do tego co było (czyli czego) a my będziemy żyć długo i szczęśliwie. Kolejne karty to  – rozdawnictwo tego, co jest jeszcze do rozdania – 6 monet, wiernopoddańcze uleganie wpływom silniejszego – 5 buław odwrócona, i na koniec odwrócona karta Wieży – siedzimy niczym zombie, z popcornem na kolanach i czekamy aż to wszystko runie.

Illuminati Bavarian Fire Drill

Wyrocznia mówi o „Wielkim Posiadaniu” czyli wszystko co wzrosło musi upaść. Jesteśmy obecnie w okresie szczytowym cyklu, teraz już z górki. Nasze finanse reprezentuje odwrócona 2 mieczy – nikt nic nie wie, niezrozumiałe słupki, statystyki, z których nic nie wynika i odwrócone Umiarkowanie – przelewanie z pustego w próżne, co i tak większość z nas widzi bez kart. O gospodarce trochę więcej w kolejnym poście.

Na dziś przypominam, że Mars w retrogradacji zrobi tej jesieni niezłą imbę z Saturnem, Plutonem i Jowiszem. Progresywny Księżyc III RP  wejdzie do wojowniczego Barana, a surowy Saturn, pod koniec września rusza do przodu. Będziemy mieć więc do czynienia z wojenną retoryką strachu, czy to przed pandemią czy przed wrogiem z zewnątrz.

Illuminati Bavarian Fire Drill

Wielką politykę robi się „na emocjach” bez tego nie ma mowy o rywalizacji i w konsekwencji o władzy. Twory stylistyczne w stylu „wielka piątka” tej czy owej partii są niczym nowotwór na duszy narodu. Nie dawajmy się wciągać w walkę o nie swoją władzę, bo to zawsze kończy się nie swoją wygraną.

Namaste

Zainteresowanych zapraszam na indywidualne czytania

Astrokalendarz wrzesień 2020

Wrzesień plesień czy ..jak to tam leciało. Astrologicznie zaczynamy pełnią na osi 12 i 6 domu, w 11 stopniu znaku Ryb. Według kalendarza Tebańskiego to: „Idący mężczyzna z laską”, a głównym tematem jest IMPET. W skrócie – jeśli nie wiesz co robić, to po prostu zrób cokolwiek. Energia tego stopnia przypomina nieco tarotowego Asa Buław, kiedy mamy nagromadzoną odpowiednią ilość energii do zainicjowania projektu.

W tym miesiącu agresywny i wojowniczy Mars pokaże się nam z tej nie koniecznie lepszej strony. Władca obszaru 1 i 8 domu – Barana i Skorpiona – wchodzi w retrogradację, wiąże się to z przerysowaniem jego energii, zarówno w stronę bardziej agresywną jak i kierunku osłabienia energii. Zamiana siły na przemoc albo autoagresję. To jest cień Marsa w Baranie (przemocowiec) i w Skorpionie (manipulacje i autoagresje). Tutaj najlepszym przykładem, który zwykle przytaczam jest wyprawa Napoleona na Moskwę. Wszystkie znaki na niebie i ziemi odradzały tę wyprawę, ale wewnętrzny imperatyw wodza przesłonił racjonalne myślenie. Jak pamiętamy koszty były spore.

Zważywszy, że na wrzesień wypadł heksagram 36 „Krzyczący Bażant” warto z ogromną pokorą podchodzić do swoich możliwości.

Od 23 września progresywny Księżyc III RP zmienia znak na marsowego Barana, co podkreśla wagę retro Marsa. Zapętlenie w beznadzieję i dotychczasowy brak mocy sprawczej, może się zamanifestować niekontrolowanymi atakami agresji.

Ekonomicznie należy się spodziewać spadków i interwencji najwyższych władz. Przypomnę, że na giełdzie zawsze ktoś zyskuje, szczególnie jeśli „gra na spadki”. To jest najgorsza twarz kapitalizmu i ona się może w najbliższym miesiącu ukazać w pełnej krasie.

Uznając pandemię jako narzędzie opresji władzy, w nadchodzącym czasie możemy się spodziewać wzmocnienia i krystalizowania programów (przepisów) ograniczających, nazywanych środkami zaradczymi. Saturn pod koniec września wchodzi w ruch prosty, zmierza już powoli do Wodnika, a tam, od grudnia zacznie się już na dobre budowa murów ochronnych pomiędzy człowiekiem, a …człowiekiem. Ale to już temat na zupełnie inną historię.

Jeśli chodzi o aspekt zdrowotny to nie trzeba być Einsteinem, żeby wiedzieć, jak istotne jest dbanie o odporność.

Jeśli chodzi o wirusa i jaka jest do niego „instrukcja obsługi” wypadł heksagram 42 (pierwsza i czwarta linia zmienna) POWIĘKSZENIE, WZROST, a po przemianie wypadł heksagram 12 – UPADEK, ZASTÓJ, SPOWOLNIENIE. Heksagram dotyczy 7 miesiąca księżycowego czyli w tym roku jest to czas do 17 września. Na podstawie linii zmiennych widzimy obraz, kiedy „czyjeś nieszczęście przynosi komuś szczęście”. Wyrocznia radzi zwrócić uwagę na egoistyczne pobudki jakimi się kierujemy. Mowa jest tu również o „przeniesieniu stolicy”, a oznaczać to może zmianę kierunku działania, a „ważną rolę spełniają tu pośrednicy między przywódcami a prowadzonymi”(Richard Wilhelm).

Jak widać od tysięcy lat nic się nie zmieniło, na końcu każdego cyklu energie gromadzą się najmocniej na skrajnych biegunach Yin i Yang, bogaci staja się coraz bardziej bogaci, a biedni biednieją.

Zalecenia dla nas, maluczkich – takie jak wylosowałam na karcie głównej – Wenus z Willendorfu – nie jest ważne to, co mają inni, ba, nawet nie jest ważne to, czego my sami nie mamy 😉 najważniejsze są nasze własne zasoby, zarówno w spiżarni jak i kompetencji. Czego Wam i sobie życzę

Namaste

Rena

Jeśli ktoś ma ochotę nabyć zawieszkę z Wenus, zapraszam do kontaktu.

I Cing – Prognoza Wyroczni dla Polski na 2 połowę Roku Metalowego Szczura 2020

Za nami już 6 miesięcy Metalowego, restrykcyjnego Szczura. Pandemia powoli okrzepła, przyzwyczajamy się do nowej rzeczywistości, ale na jej skutki musimy jeszcze poczekać. Póki co, większość z nas w stuporze, nie wiadomo jaką obrać taktykę, żeby najbezpieczniej przejść przez ten niespokojny okres.

Zapytałam Wielkiej Księgi Wszystkiego – I Cing o prognozę na nadchodzące 6 miesięcy. W opisach heksagramów korzystałam z klasyki – I Cing Richarda Wilhelma.

Za pomocą łodyg krwawnika wylosowałam heksagram:

Nr 31 linie zmienne 1, 3 i 5.

Po przemianie wypadł heksagram nr 51.

31. Sien. Wpływ (zaloty)

Nazwa heksagramu znaczy „ogólny”, „powszechny”, a w sensie przenośnym „wywierać wpływ”, „pobudzać”. Górnym trygramem jest tuei (jezioro), Pogoda Ducha, dolnym Ken, Trwanie w Spokoju (góra). (…)

Element słaby jest w górze, silny w dole; dzięki temu ich energie działają na siebie przyciągająco, aż do zjednoczenia. (…) Tym bowiem zaloty różnią się od uwodzenia, że silny (dolny trygram) mężczyzna zajmuje pozycję niższą niż słaba (górny trygram) dziewczyna i okazuje jej względy.

Tu drobne wyjaśnienie, struktura heksagramów pokazuje piramidę społeczną, gdzie na dole jest pokazany gmin, ludność, im wyżej tym wyższe stanowisko w strukturze – czyli na samej górze mamy władcę świeckiego i na końcu władcę boskiego czy ród, klan, naród. Wpływ to również nic innego jak manipulacja np. 

Góra, na której szczycie jest jezioro, pobudzana jest jego wilgocią. Ta korzyść staje się jej udziałem dzięki temu, że jej szczyt nie wypiętrza się, lecz mieści wklęsłość. Z obrazu wynika zalecenie, że ten chłonny na dobre rady, kto utrzymuje umysł w stanie skromności i otwartości. Kto uważa, że wszystko wie lepiej, ten od innych ludzi już rady nie uzyska.

Mamy więc obraz wpływu oddolnego społeczeństwa na to co u władzy.

Linie zmienne:

1 linia zmienna: Ruch, zanim rzeczywiście zostanie wykonany, przejawia się najpierw w palcach nóg. Idea wpływu już jest obecna, ale dla innych nie jest jeszcze widoczna. Póki zamiar nie ma widocznych skutków, jest dla zewnętrznego świata obojętny, niezależnie czy prowadzi do dobra, czy do zła. (ulica, ludność, nowe ugrupowania społeczne, ruch oporu)

3 linia zmienna: Każdy nastrój serca pobudza do ruchu. Gdy serce czegoś zapragnie, uda zaraz biegną za tym bez wahania; one trzymają się serca, za którym podążają. Ale w życiu człowieka nawyk natychmiastowego działania pod wpływem kaprysów chwili nie jest czymś stosownym, a powtarzany prowadzi do upokorzeń. Wynikają stąd trzy wnioski. Po pierwsze, nie wolno pochopnie biec za każdym człowiekiem, na którego chciałoby się wywierać wpływ, lecz trzeba umieć pohamować się – zależnie od okoliczności. Nie należy, po drugie, od razu stosować się do każdego kaprysu komuś, komu się służy. Po trzecie, wobec kaprysów własnego serca nigdy nie należy zaniedbać możliwości pohamowania się, od tego, czy umiemy się w takich sytuacjach opanować, zależy nasza wolność. (władza cywilna na poziomie lokalnym, księża, feudałowie, liderzy cywilni).

5 linia zmienna: Kark jest najmniej ruchliwą częścią ciała. Jeżeli wpływ ujawnia się aż tutaj, oznacza to, że wola jest jednak silna i wpływ nie powoduje zamętu. Dlatego wyrzuty sumienia nie wchodzą tu w rachubę. Tego, co tkwi w głębi psychiki człowieka, tego, co nieświadome, świadomy umysł ani nie może przywołać, ani nie może przeszkodzić działaniu tych ukrytych treści. Jeżeli nie mamy wpływu na własną naturę, to i wpływ na świat zewnętrzny nie jest nam dany (najwyższa władza państwowa, prezydent).   

Mamy więc zapowiedź buntu, oddolnych ruchów i napięć, które zainicjują proces zmiany. Góra nie chce póki co ugiąć karku, choć widać zmianę na tym poziomie.

Heksagramem nuklearnym, wewnętrznym jest tu Niebo ponad Wiatrem czyli heksagram nr 44  „ Wyjście Naprzeciw”. Przedstawia on sytuację, kiedy pierwiastek ciemny, kiedyś już wyrugowany, po kryjomu i nieoczekiwanie poczyna wkradać się z powrotem, od środka i od dołu. (…) człowiek pospolity rośnie w siłę tylko dlatego, że szlachetny miał go za nieszkodliwego i udzielił mu swojej pomocy.Gdyby mu sprzeciwił się od samego początku, tamten nigdy nie zyskałby wpływ . (…) (według mnie jest to zapowiedź kolejnego lockdownu, jako narzędzia zasady „ciemnej” Yin, zasada „jasna” Yang, działania aktywne, zwiększanie odporności, praca nad świadomością, ustępuje zasadzie pasywnej – zablokujemy, żeby wzmocnić niepokój).

Po przemianie wypadł heksagram nr 51:

Czen. Pobudzenie (Wstrząs, Piorun)

Wstrząs nieustającego gromu przynosi z sobą trwogę i drżenie. Człowiek szlachetny jest stale przejęty głęboką czcią dla objawiającego bóstwa, uporządkowuje wiec swoje życie i bada swe serce, czy nic w skrytości nie sprzeciwia się woli bożej. Taka nabożność jest podstawą prawdziwej kultury. Mamy tu obraz niepokoju, który zgodnie z najwyższą, boską wolą (naturą) jest konieczny, ale winien być mocno oczyszczający a nie wywoływać lęk, bezradność, bojaźń czy wycofywanie się.

Od września mamy zmianę w horoskopie progresywnym III RP, o czym pisałam we wcześniejszych postach (nie są długie, więc można sobie prześledzić 😉 ).

Natomiast kwadratura Saturna i Urana pod koniec roku Metalowego Szczura (luty 2021) na Słońcu (władzy) tego horoskopu wskazuje wyraźnie na pobudzenie silnych emocji i potrzeby radykalnej przemiany.

Pamiętajmy, że język wyroczni jest niezwykle bogaty w symbolikę i wielowarstwowy, jednak zawarte w nich przesłanie nie zmienia się od tysięcy lat, co nie przestaje mnie zadziwiać, czego i Wam życzę.

Namaste

Rena

Astrokalendarz sierpień 2020

Kanikuła w pełni, a nastroje jakoś nie adekwatnie. W sierpniu robi się gorąco, choć cały rok Metalowego Szczura nie zapisze się w annałach jako ..”letni” w sumie.

Zaczynamy z przytupem w poniedziałek – o 17:57 pełnią w 12° znaku Wodnika. Pełnia jak pełnia, tradycyjnie mniej więcej co miesiąc, jednak w tym miesiącu, oś świateł skrzyżuje się z rewolucyjnym Uranem, a to już mocno napięciowa figura planetarna. Dodatkowo, ten stopień zodiaku, w kalendarzu tebańskim to „uzbrojony mężczyzna bijący króla”. Początek sierpnia jak u Hitchcocka – zaczyna się od rewolty – potem napięcie będzie rosło.

W drugiej dekadzie sierpnia agresywny Mars ustawi się w kwadraturze do obsesyjnego Plutona, a w niedzielę, 16 tego sierpnia ten niebezpieczny układ rozładuje Księżyc w znaku Raka. Ze względu na tegoroczną retrogradację Marsa, ten mocno napięciowy aspekt powtórzy się jeszcze 2 razy – w październiku i grudniu tego roku. Kro ma coś ważnego w końcówce kardynalnych …sory 😦

Jakby tego było mało, w sierpniu rozpoczyna się 7 miesiąc księżycowy według chińskiego kalendarza lunarnego, co oznacza, że otwierają się bramy piekieł i na ziemi pojawiają się głodne duchy. O tej tradycji możecie poczytać w moim poście z ubiegłego roku: Miesiąc Głodnych Duchów – sierpień 2019

Troszkę straszno, troszkę śmieszno, jednak przypomnę, że w ubiegłym roku, trzy dni po święcie Głodnych Duchów – 15 dzień siódmego miesiąca księżycowego – miał miejsce wypadek Piotra Staraka na jeziorze Kisajno. Osobiście polecam jednak zachować ostrożność. W tym roku miesiąc Głodnych Duchów będzie trwał od nowiu 19 tego sierpnia, a bramy piekieł zatrzasną się nowiem w Pannie – 17 września. Festiwal Głodnych Duchów przypada w tym roku na środę, 2 września (pełnia w znaku Ryb).

W tym roku przygotowałam dla Was specjalny zestaw na miesiąc Głodnych Duchów, talizmany odcinające i specjalne, naturalne kadzidła oczyszczające i ofiarne.

Zapraszam do kontaktu renama8@gmail.com

Namaste

Rena

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć, a boicie się zapytać tarota

Potrzeba matką wynalazków, stąd mój nowy rozkład tarota. Czasy mamy niepewne, a racjonalna rzeczywistość nie daje odpowiedzi na najważniejsze pytania. Pomijając już kwestie światopoglądowe, warto potraktować 78 archetypów Tarota jako doradców w zmieniającej się rzeczywistości. Czemu nie, skoro autorytetów jak na lekarstwo, a w końcu trzeba sobie jakoś radzić.

Mam dla Was dwie propozycje nowych rozkładów kart, które odkryją nieco zasłonkę przyszłości. Pytania mogą dotyczyć nas samych (co zwykle jest najlepszym sposobem na rozwiązanie problemów) lub też innych osób czy procesów, które nas zajmują.

Pierwszy rozkład nazwałam roboczo:

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć, a boicie się zapytać„.

  1. Główny temat (nie zdziwcie się, jeśli on będzie z zupełnie innej beczki).
  2. To, co przed nami ukryte, czego sami nie widzimy (podświadomość, cień).
  3. Powód sytuacji związanej z kartą na pozycji 2. Mogą to być traumy rodowe, problemy z dzieciństwa czy zwykła niechęć do zmierzenia się z rzeczywistością.
  4. To, co powinniśmy zostawić za sobą.
  5. To, o czym myślimy, co nam na poziomie świadomym zaprząta głowę.
  6. Co ukrywamy (lub on/ ona) świadomie przed innymi.
  7. Świat wokół nas, ludzie, projekty, sytuacje.
  8. To, z czego powinniśmy się obudzić.
  9. Niedaleka przyszłość.

W tym rozkładzie doskonale widać to, co zwykle ukrywamy przed sobą samym (jeśli ktoś mówi co innego to automatycznie zapala mi się czerwona lampka 😉 ). Bardzo często odpowiedź na nasze pytania leży w zupełnie innej szufladce, pytamy o pieniądze np, a tu w kartach same kielichy i odwrotnie, kiedy szukamy, a przynajmniej myślimy, że szukamy, miłości naszego życia pojawiają się w kartach monety np. Już karta na pozycji pierwszej pokaże nam, o co tak na prawdę chodzi.

Ten rozkład może również dotyczyć ogólnej sytuacji projektu, który nas zajmuje lub osób nam bliskich.

Kolejny rozkład jest kontynuacją, a w zasadzie rozszerzeniem ścieżki, związanej z kartą na pozycji 8 w poprzednim rozdaniu.

Kolejny rozkład to:

„Przebudzenie”

  1. O czym śnisz?
  2. Czego już nie robić.
  3. Jaki ma być pierwszy krok w rozwoju (rodzaj techniki uwalniania np).
  4. Jak dotrzeć do siebie, jak przekonać siebie do zmiany?
  5. Czy potrzebna będzie pomoc kogoś lub czegoś z zewnątrz?
  6. Wynik pierwszego kroku.

Kolejny rozkład dotyczy przebudzenia się ze snu iluzji, naiwnej ucieczki od świata rzeczywistego, jest idealny dla współczesnego człowieka uzależnionego absolutnie od wszystkiego co tylko możliwe – pracy, pieniędzy, lęku, mediów, przyjemności itp ..itd. O takich „zwykłych” nałogach jak alkohol czy kolumbijski katar nie wspomnę. Moje długoletnie doświadczenie przekonuje mnie, że nic nie boli tak bardzo jak odrywanie się klapek z oczu. Jest to niestety jedyna droga ku temu, aby w ogóle zacząć myśleć o powrocie „do siebie”.

Polecam śledzić, badać, ćwiczyć rozkłady, a dla osób zainteresowanych – zapraszam do kontaktu, na indywidualne sesje.

Namaste

Rena

Astrokalendarz Lipiec 2020

Lipiec – połowa roku, kanikuła i (potencjalne) grzanie ciała na plaży. Tymczasem zaczynamy miesiąc ponownym wejściem Saturna do Koziorożca czyli naprzeciwko panującego znaku Raka. Wrażliwość, delikatność i emocjonalność Raka kontra chłód, ograniczenia i zgorzkniałość Koziorożca. W połowie miesiąca będzie trzeba skonfrontować naszą wewnętrzną, labilną i intuicyjną zasadę żeńską z zimnym i wyznaczającym twarde granice surowym nauczycielem.

W tym roku Słońce w Raku zmierzyć się będzie musiał nie tylko z jednym Saturnem, ale i z obsesyjnym Plutonem i  przeambicjonowanym Jowiszem. Umówmy się, trzecia dekada Raka ma niezłą zagwozdkę – jak wspierać i ochraniać samego siebie, swoją wewnętrzną wrażliwość, kiedy przeciwko sobie ma zimne, ambitne i przemocowe siły. Trudne, ale nie niemożliwe. Padłeś? Powstań. Przewróciło się? Niech leży. Lew, kolejny, lipcowy bohater zodiaku, na pewno znajdzie kogoś, kto się tym bajzlem zajmie.

Do 12 lipca Merkury nadal w retrogradacji, nie ma się więc co rzucać na nowe projekty i biznesy. Zresztą czas wakacji, wyborów i pandemozy wprawia nas w katatonię, z której mogą nas obudzić tylko ogniste energie. Warto poczekać do sierpnia, kiedy na dobre zamanifestują się lwie ambicje.

Miesiącem będzie władać Wodna Owca vel Koza, to dama, a w zasadzie Qeen of Drama, która nie lubi konfrontować się w problemami i brudzić sobie raciczek. Woli więc to co już zna, obawiając się nieznanego w przyszłości.

Krótko w temacie wyborów – prazasada planetarna MUSI się spełnić. Idealnie byłoby zebrać horoskopy każdej osoby głosującej, zrobić mix w postaci horoskopu kontaktowego i już mamy wynik, ale czy ja wyglądam na posiadaczkę Księżyca w Pannie?!?! No pardą. Bierzemy więc horoskop progresywny najjaśniej nam panującej III RP, nakładamy na to bieżące układy planet i mamy mix, w którym Słońce (głowa państwa) dostaje z flanki od gromowładnego Urana. Generalnie na takich układach „głowy” lecą. Jeśli nie przy urnie, to ulica zdecyduje bo Wszechświat ma lekko w nosie coś co zwiemy „demokracją”. Idąc chwilkę dalej, surowy Saturn od grudnia wchodzi do Wodnika, a tam przebywa progresywne Słońce w horoskopie III RP. Stary – Saturn i nowy – Uran, władca Wodnika, na początku przyszłego roku ustawią się w kwadraturze, a to nie bułka z masełkiem, ani nawet z boczkiem. To chrzęst łamanych kości „starego” i taniec „nowego” na mogiłach przodków. Można to zrobić aksamitnie, za pomocą nomen omen długopisu, albo na barykadach. Wybór zależy od nas, że tak patetycznie polecę. Uran nam pokazuje, że czas się obudzić z „bajki” postsolidarnościowej, a przebudzenie zawsze jest bolesne. No to miłego odpoczynku i świadomych decyzji życzę.

Namaste

Rena

Astrokalendarz czerwiec 2020

Mamy już powoli półmetek roku, przed nami przesilenie letnie i maksymalna moc energetyki Yang. Wszystko dzieje się intensywniej, szybciej, mocniej. Czerwiec to okres panowania żywiołu Ognia, a jego emanacją w astrologii wschodniej jest Koń. Energia więc aż kipi, miesiącem włada opozycjonista do władcy roku, a jakby tego było mało przed nami zaćmienia, które są niczym benzyna, kiedy chcemy ugasić pożar.

w piątek, 5 czerwca mamy zaćmienie Księżyca na osi znaków zmiennych – Strzelec – Bliźnięta, w 16 º znaków. Oś zaćmienia dodatkowo jest drażniona przez Marsa ♂, który, będąc bardzo nie u siebie w Rybach, wzmacnia toksyczny wpływ eklipsy. Warto zwrócić uwagę na procesy zachodzące w naszych osobistych horoskopach, ale zaćmienia mają to do siebie, że „odpalają” procesy globalne. Warto spojrzeć na horoskop USA, gdzie Mars plus oś zaćmienia bezpośrednio oddziałuje na progresywne Słońce. Na moment kiedy robię wpis wprowadzono godzinę policyjną w 25 miastach USA https://polskieradio24.pl/5/1223/Artykul/2522607,Godzina-policyjna-w-25-miastach-USA-To-reakcja-na-zamieszki-po-smierci-Georgea-Floyda

Horoskop progresywny USA – Urania

W naszym kraju mamy dość dużo „Bliźniaków” w tym partia rządząca, będziemy więc w nadchodzącym miesiącu świadkami wielu zwrotów akcji, których skutki mogą okazać się nieodwracalne. Przypomnę, że pod wpływem zaćmienia możemy mieć „zaćmiony” umysł, a nasza reakcja emocjonalna na sytuacje, może być przerysowana i nadaktywna.

Według kalendarza Tebańskiego 16 stopień Strzelca to „Pusty wóz„. Kiedy wóz jest pusty to liczymy na to, że się zapełni. Ten punkt wiąże się z handlem, transportem, okresem kiedy obawiamy się o naszą materialną przyszłość, koniunkturalizm i chwytanie się szybkiego zarobku dla zaspokojenia podstawowych potrzeb. Z kolei 16 stopień znaku Bliźniąt to „Most postawiony obok rzeki„. Symbolizuje on instytucje mająca na celu skierowanie społecznych emocji i frustracji na zastępcze, abstrakcyjne cele, podążanie za abstrakcyjnymi celami, fikcja, wirtualna rzeczywistość.

W czerwcu Merkury wejdzie w ruch wsteczny, a Mars zmieni znak na Barana, gdzie w swoim władztwie, tego roku spędzi aż pół roku.

Także na rozpoczęcie biznesów, nawet jeśli mamy kompletnie „pusty wóz” warto poczekać nawet do drugiej połowy lipca.

Kolejne zaćmienie czerwcowe, tym razem Słońca będzie miało miejsce prawie w urodziny naszego premiera czyli 21 czerwca w 1 º znaku Raka. W kalendarzu tebańskim to „Mężczyzna i kobieta trzymający się za ręce„. Obraz idealnego związku, relacji społecznych, współpracy, harmonia i integracja społeczna, wierność zasadom, ale i niebezpieczeństwo współuzależnienia i popadnięcia w rutynę. Zaćmienie w swojej wymowie, pokazuje nam „ciemną stronę” konkretnego tematu, nie przez złośliwość, a w celu przetransformowania. No pain no game jak mawiali starożytni Indianie.

W moim kalendarzu na 2020 rok, na czerwiec wypadł heksagram 36 – Krzyczący Bażant inaczej zwany zaćmienie. Uważajcie więc na to, czego się najbardziej obawiacie. Może to być lekarstwo na boleści. Gorzkie, ale jednak uzdrawiające.

Namaste

Rena

ps

Kto jeszcze nie ma Bawoła – zapraszam do kontaktu.

Dziewiąta część roku Mangzhong 芒种

Przed nami MANGZHONG 芒种 – dziewiąta część roku według tradycyjnego kalendarza wschodniego. Między 5 a 6 dniem czerwca zaczyna się okres zwany „kłoszeniem zbóż”, czyli najbardziej pracowity okres, szczególnie dla rolników. Wg tradycji „kto sobie teraz jarego zboża nie posieje, temu ono do jesiennych żniw już nie dojrzeje”.

   Bilibili.com

Ten okres roku zbiega się z piątym miesiącem księżycowym, który zwie się „miesiącem stu jadowitych szkodników”. W dawnych czasach uważano, że niesie on ze sobą nieszczęścia i zło. Dodatkowo w piątym dniu, piątego miesiąca (dwie złowróżbne 5) Yang osiąga swój szczyt (w tym roku to 26-27 maja). Z punktu widzenia metafizyki chińskiej, które założeniem jest dążenie do równowagi między Yin a Yang, stanowi to moment niebezpiecznej skrajności. Stąd wziął się zwyczaj odstraszania złych energii poprzez wieszanie na bramie czy wejściu wiązanki bylicy, które przypominają łapy niebezpiecznego tygrysa i mają odstraszający zapach oraz tataraku, którego liście w kształcie mieczy „odcinały” uroki. Powstały na przełomie wieków, talizmany w kształcie mieczy lub noży, które mają za zadanie odcinanie się od złego.

primaltrek.com

primaltrek.com

Na awersie tego talizmanu widać 5 trucizn, natomiast na rewersie mamy pająka, trójnogą żabę przynoszącą szczęście oraz formułę  qu Xie Fu Jiang (降驱邪福), co tłumaczy się jako „wypędzić zło i zesłać szczęście”.

Najlepszym pogromcą złych demonów uznawany był Zhong Kui – wojownik z mieczem, którego groźne miny (im gorsze tym lepsze) odstraszały największe zło.

Zhong Kui Odbitka graficzna – Muzeum Narodowe Warszawa

Przed nami miesiąc Konia według kalendarza solarnego, jest to bezpośredni oponent władcy roku – Metalowego Szczura. Dodatkowo zbiegnie się to z okresem zaćmień, zarówno Słońca jak i Księżyca. Ważne abyśmy w tym czasie odpowiednio gospodarowali energią ponieważ sercu, które w tym sezonie jest szczególnie uwrażliwione, należy się uwaga i pielęgnacja. Najprostszym sposobem aby zadbać o meridian serca będzie drzemka w godzinie szczytu aktywności czyli między 11:00 a 13:00. Jest to absolutnie zgodne z prawami natury, o których człowiek zachodu raczy zapominać. Uzupełniamy w ten sposób naszą energię, wzmacniamy serce i odżywiamy krew. Po przeciwnej stronie zegara przemian znajduje się Szczur, który „rządzi” północą. Wskazane jest zapaść w godzinie Szczura w głęboki sen, w nocy – między 23:00 – 1:00, a w godzinie Konia należy się naszemu organizmowi lekka drzemka. Jeśli mamy z tym kłopot, to warto choć przymknąć oczko i chwilę się zrelaksować.   

Zhong Kui

Kolejną radą, jakże prostą jest zdrowe jedzenie – nie chodzi tu o produkty eko (w każdym razie nie tylko), a raczej o zachowanie spokoju podczas posiłku. Według Kanonu medycyny wewnętrznej Żółtego Cesarza serce odpowiada za nasz wewnętrzny nastrój, osoby podatne na spadki nastroju czy depresje w szczególności powinny zadbać o spokój w „sercu” i jadać posiłku w spokoju, bez narażania się na niepotrzebne bodźce.

Talizman 5 żywiołów

Dobrze nam zrobią w tym okresie również aromatyczne kąpiele w ziołach – mogą to być liście brzoskwini, bylicy czy aloesu. Takie kąpiele ukoją nerwy, zadziałają odżywczo i odświeżająco, pobudzą krążenie i odżywią skórę. W Chinach popularnym owocem jest pomelo, które ma właściwości rozrzedzania śluzu – idealne na kaszel, odświeżają oddech i jako lek na kaca, przyspieszają rozkład alkoholu.   

dobrego czasu ..namaste

Rena