Bitcoin – lekarstwo czy choroba?

„Zarówno natura, jak i sama ziemia kojarzone są z kobiecością, co widać w takich określeniach jak „Matka Ziemia”, „Matka Natura”, czy choćby „dziewicze lasy”, czyli tereny niespenetrowane i niezniszczone przez człowieka. Historia pokazuje, że gdy patriarchalne religie rugują aspekt kobiecy i umniejszają jego wartość, pojawia się brak szacunku do natury. Ziemia nie jest już święta i godna uszanowania – czemu towarzyszy przekonanie, że natura i kobiety stanowią przeszkodę w ekstatycznym, odcieleśnionym , duchowym poszukiwaniu najwyższej boskości. Jednocześnie świat przyrody staje się domeną demonicznych mocy, a kobiety są uważane za bramę grzechu, utrudniającą połączenie z bogiem. (…) Obecnie w tych religiach, przekonania i normy pozwalają na kontrolowanie kobiet i ich ciał.„

Lama Tsultrim Allione  „Na imię jej Mądrość”

Kiedy Yin zostaje całkowicie zdominowane przez Yang,  Ziemia i kobiety „nie chcą” rodzić, antynatalizm jest w modzie, a sprzyja temu saturniczny czas  – pobyt Saturna  u siebie w Koziorożcu –  i Gwiazda 8 w Centrum. Obie energie nie przepadają za dziećmi, są skoncentrowane na wszystkim co stare, dojrzałe, uformowane. Jednak wszystko co wzrosło musi upaść, a wszystko co upadło, musi zacząć wzrastać – takie są podstawowe prawa Natury.  Nie chodzi o to, że teraz na miejsce mężczyzn (na szczyt) wejdą kobiety, a o to, że „szczyt” się spłaszcza, a na świat spoglądamy  poziomo niż pionowo. Wspólnota, równe szanse, rozpraszanie, brak potrzeby rywalizacji – to są min cechy, na które czeka teraz świat.

Rozciągnięte do granic możliwości różnice, pomiędzy biednymi a bogatymi, pomiędzy tymi, którzy decydują, a tymi, którzy czują się bezwolni, są  jakością schyłku Yang. Coraz mniej osób gromadzi w swoim zasięgu coraz więcej zasobów i władzy. Ze szczytu droga jest tylko w jedną stronę – w dół.

Pojawiają się nieśmiałe ruchy, mające na celu zmianę paradygmatu – jak choćby tzw. wolna waluta oparta na technologii blockchain. Jej intensywny rozwój wiąże się min z pobytem Urana w Byku. Na marginesie, Uran lubi wszelkie sztuczności, więc bycze zamiłowanie do natury, we władaniu tej planety wiąże się min innymi z dramatycznym wykorzystaniem (usztucznianiem) jej zasobów. Obyśmy zamiast dbania o naturę nie skupiali się na wymyślaniu np. sztucznych pszczół do zapylania. Bo smak sztucznego miodu już znamy. Mamy na to całe 7 lat, aby się obudzić.

Z kolei „sztuczne” monety (nie mylić z plastikowymi kartami płatniczymi) póki co miały za zadanie zmienić całkowicie nasze myślenie o posiadanych zasobach. Z założenia krypto waluty, najbardziej znany to bitcoin, miały zapewniać wolność transakcji bez płacenia haraczu bankom. Bank to nic innego jak sklep z pieniędzmi, gdzie oferuje nam się różne, mniej lub bardziej udziwnione produkty typu – kredyty, lokaty, transakcje future czy inne instrumenty finansowe, na których bank zarabia. Najważniejszym jednak zadaniem banków (takie założenie przyjęli ojcowie kapitalizmu) jest bezpieczeństwo finansowe państwa czy świata łotewer. Generalnie jedna z najskuteczniejszych manipulacji patriarchatu czyli – bez nas zginiecie. Podobnie jak monoteistyczne religie, kapitalizm przejął retorykę odgórnej racji jako jedynie słusznej. Koncentrujemy i kontrolujemy – my Yang (mężczyźni), a cała reszta – jednorodna masa Yin jest zobligowana do korzystania z tego systemu bo po pierwsze jest najlepszy, a po kolejne niczego innego ludzkość póki co, nie wymyśliła.

Bitcoin miał to zmienić i wprowadzić możliwość bezpośredniej wymiany środków, bez pośrednictwa banków. Czyli – ja sobie wyprodukuję jakieś żetony (oczywiście wirtualnie), umówię się z grupą osób, że będą warte określoną cenę i nawzajem będziemy się wymieniać – ja tobie moją pietruszkę czy karabin, a ty mnie 2 żetony, za które mogę jutro kupić sobie potrzebne mi buty. Największą przeszkodą było to, że dzięki takim mechanizmom, można sobie kupować i sprzedawać dowolnie wszystko bez kontroli – czyli broń, narkotyki czy ludzi. Zauważmy jednak, że i bez bitcoina handel zakazanymi substancjami ma się całkiem nieźle, mało więc przekonujący argument.

Sen o bitcoinie czy innej krypto walucie niezależnej brzmi niczym bajka, w której nie będziemy musieli składać się, kosztem naszej wolności, na kolejny jacht bankowca zasiadającego na 125 piętrze  jakiegoś Tower.

Niestety, póki co, nic bardziej mylnego. Yang nie odda pola bez walki i pomimo bycia na dnie, nie przestaje kopać:  https://magazynpismo.pl/ciemne-oswiecenie-w-dolinie-krzemowej-apokalipsa/.

Przyglądając się historii bitcoina, sama się ciśnie spiskowa teoria dziejów, kiedy nic nie jest takie jakie się wydaje. bitcoin okładka economist

Kogo nie nudzą tematy globalnego rynku finansowego może sobie przeczytać choćby tu: https://www.collective-evolution.com/2018/01/04/did-this-1988-economist-magazine-predict-a-bitcoin-explosion-in-2018/ na temat słynnej okładki The Economist z 1988 r.

Mamy więc profetyczną okładkę z prestiżowego pisma ekonomicznego i po 30 latach (cały cykl Saturna bajdełej) pojawia się bitcoin niczym feniks z popiołu. W 1988 roku mieliśmy koniunkcję Saturna z Uranem w końcówce znaku Strzelca, za to w momencie wykopania pierwszego bitcoina doszło do opozycji tych dwóch planet na osi Panna – Ryby: https://www.astro.com/astrology/iam_article180117_e.htm

Saturn kontra Uran, stare kontra nowe, struktura kontra ..no właśnie czy nowoczesne i wolnościowe założenia krypto walut nie są li tylko zmianą kosmetyczną. Nie wiadomo kto stoi za bitcoinem (mówi się, że to najbogatsze rody Ameryki wypuściły testową walutę, aby poćwiczyć na żywym organizmie), tak samo jak (przynajmniej oficjalnie) nie wiadomo na ile rozwinięte są prace nad kolejnymi krypto walutami. Niedawno Facebook ogłosił swoje założenia dotyczące pracy na walutą zwaną Libra, która ma być środkiem płatniczym tego medialnego Golema.

Przestrzeń medialna jest już wysycona, przynajmniej tam, gdzie dochodzi Internet. Próby dotarcia do dziewiczych obszarów (Yin), za pomocą balonów „z Internetem” nie wystarczą  aby zaspokoić głód FB na ekspansję. Po co się więc ograniczać „tylko” do Facebooka (nawet z całą jego machiną marketingową) jak można zgarnąć całkiem niezły kawałek finansowego tortu krypto walut.

https://biznes.radiozet.pl/Waluty/Facebook-Libra.-Nowa-kryptowaluta-dostepna-od-wtorku.-Co-to-jest.-Zasady

Wyrocznia powiada: „Kiedy Słońce chowa się za górami, siła jego promieni będzie ograniczona” – parafrazując więc klasyka – lubimy tylko te piosenki (monety) które znamy. Jeśli masz 10 znajomych – sprzedasz niewiele, jeśli masz miliony kontaktów – zarobisz choćbyś tylko kiwał palcem w bucie. Jako, że słońce schowane za górami jest ukryte, o wielu rzeczach nigdy się nie dowiemy, oceniać więc będziemy tylko to, co jest nam znane i bliskie.

Jaka jest więc różnica pomiędzy płatnością tradycyjną, a krypto walutą? Technicznie oczywiście duża – każdy może stać się swoim własnym bankierem. W praktyce jednak, każda, duża organizacja, która w porę wykorzysta jakość czasu, będzie zarabiać na każdym twoim głasku po szybce smartfona. Już niebawem, kiedy do Wodnika wejdzie Saturn z Jowiszem, a potem Pluton, zaczniemy w praktyce doświadczać życia w przestrzeni wirtualnej. Latający dron przywiezie nam paczkę i pizzę, autonomiczny samochód zawiezie nas na wakacje, a w e-sklepie zrobimy zakupy nawet w niedzielę o 5 nad ranem. A wszystko to za pomocą aplikacji. Każda płatność w czasie rzeczywistym obliczy podatek, odprowadzi PiTy VaTy ..CITy, zmierzy ciśnienie, poda leki i przypomni o rocznicy ślubu i urodzinach teściowej. Kiedy skończą się paliwa kopalne (a to już niedługo) przemieszczać się będziemy wirtualnie, a głaskanie smartfona nabierze całkiem innego wymiaru.

Oczywiście świat finansów się niepokoi o bezpieczeństwo NASZYCH portfeli i wieszczy zajęcie się regulacją płatności poza bankowych.

Technicznie nie ma większego problemu aby zamienić petrodolary na krypto walutę, zważywszy na to ile gotówki znajduje się na Bliskim Wschodzie, w Szwajcarii czy w Dolinie Krzemowej. Nie ma oczywiście jeszcze uregulowań prawnych dotyczących obrotu krypto walutami, ale Facebook raczej nie będzie się tym martwił, bo to On będzie je tworzył (wspólnie z największymi graczami na rynku).

Instytucje finansowe też mogą spać spokojnie, bo każdy, szanujący się bank od dawna pracuje już nad dywersyfikacją w postaci własnej krypto waluty.

No i zacznie się wojna o to, czyja waluta lepsza czyli nic absolutnie się nie zmieni, różne monety, a sposób działania (Yang) taki sam – więcej, więcej ..i więcej. Już zaczyna się klasyczna rywalizacja i wyrzucanie konkurencji z rynku.

https://biznes.radiozet.pl/News/BitMarket.-Upadla-polska-gielda-kryptowalut.-Klienci-mogli-stracic-60-mln-zl

https://biznes.radiozet.pl/Waluty/Flagowa-waluta-spekulantow-tonie-bitcoin-inwestycyjnym-rozczarowaniem-roku

W naprawdę niedalekiej przyszłości, kiedy już większość czynności będzie miało przedrostek „e-„ będziemy mieli płacone za to, że żyjemy. Już teraz, w rozwiniętych krajach prowadzi się projekty związane z dochodem podstawowym. Zdalna praca, ograniczenie zasobów i wiążące się z tym ograniczenie potrzeb, decentralizacja urzędów, zanieczyszczenie środowiska – to wszystko sprawi, że miasta – jako ośrodki życia wielu ludzi powinny bardzo poważnie zastanowić się – z czego będą czerpać zyski czyli kto i po co zapłaci wynagrodzenie urzędnikom?

Nie ma pracy = nie ma potrzeby przemieszczania się = ograniczone zasoby.

Nie ma paliwa = ograniczone przemieszczanie się.

Ograniczone przemieszczanie się = brak wpływów z podatków.

A cóż robią nasze miasta? Wydają fortunę na stawianie barierek, malowanie pasów ograniczonego poruszania się i na stawianie pomników. Nie mam danych czy jakiekolwiek miasto myśli o budowie swojej waluty, a to właśnie w tą stronę powinniśmy się zwrócić. Mało tego, obecnie banki, ze strony Nadzoru Bankowego, mają wytyczne aby wypowiadać umowę firmom, które zajmują się krypto. Nie trzeba być wielkim wizjonerem, żeby zauważyć, że wpływy miast, czy gmin będą spadać, ale za tym kompletnie nie idzie żadne działanie.

Miasta czy nawet małe gminy mogą z powodzeniem liczyć na wpływy z głaskania smartfona, ale my wolimy użalać się nad własną bezsilnością (ach jakież to rybie), za to ambicje mamy ogromne – największe pomniki świata tylko u nas (a to już Koziorożec). A tymczasem w Chinach odpowiedź Chin na LibraCoin

W temacie technologii blockchain Wyrocznia powiada:

Powrót Inaczej zwany: Punkt zwrotny. Ten heksagram idealnie pokazuje cykliczność życia. Po zimie przychodzi wiosna i wszystko na nowo wybucha z nową siłą. Jeśli dawno temu zaniechałeś jakiegoś projektu, teraz może temat wrócić ze zdwojoną siłą. Praca z projektami, które zostały porzucone. Powtórne otwarcie zamkniętego biznesu.

Zamienił więc stryjek siekierkę na kijek – nie ma powodu obawiać się, że system bankowy upadnie, on się tylko zmieni.

Banki to jedno, a dokąd zmierza światowa gospodarka:

Konflikt Narasta niepokój, a każdy ciągnie w swoją stronę. Sprawa wymaga abyś opowiedział się po jednej ze stron tak, jak trzeba odpowiedzieć na urzędowe pismo. Najważniejsze to nie dać się zastraszyć tylko poradzić się kogoś kompetentnego. Heksagram sugeruje, że sprawy się komplikują, rynek jest zmienny, niestabilny. Podwójne niebezpieczeństwo, Wpadnięcie w pułapkę. Jesteś w sytuacji, kiedy nie widać rozwiązania. Kiedy czujesz, że się topisz, cokolwiek zrobisz, będzie lepsze niż zachowanie bierności. Kiedy jesteśmy w pułapce łatwo o błąd.  Uwaga na oszustwa, zniesławienia i nieuczciwa konkurencję. Brak stabilnych założeń może skutkować chaosem i upadkiem projektów.

Wyraźnie wiec widać, że mimo nadciągających, widocznych gołym okiem kłopotów, zanieczyszczenia środowiska, nadprodukcji nikomu nie potrzebnych dóbr, coraz trudniejszy dostęp do energii i wody, nadal ciągnie nas w przepaść. Tylko dlatego, że oddajemy hołd bożkowi jakim jest wzrost (Yang), a powinniśmy  zacząć czcić boginię jaką jest równowaga (Yin).

Żeby nie kończyć tak dramatycznie, zapytałam Wyrocznię, co szary obywatel ma zrobić w obliczu nadchodzących zmian:

Rodzina 家人Inaczej zwany: Ród, Moralność, Klan. Nadchodzi czas, kiedy po okresie ciszy i wycofania się z szerszej działalności, skupiamy się na życiu w otoczeniu osób nam bliskich, rodziny i ludzi, którzy podzielają te same idee. Idealnie jest zająć się działalnością, która jest domeną naszego klanu, pielęgnować konserwatywne poglądy i tradycje. Zaufanie do kobiecej intuicji.

Czego Wszystkim nam życzę

Namaste 🙂

Rena

Astrokalendarz lipiec 2019

Lato w pełni, pogoda niczym kobieta – zmienną jest, a tymczasem planety szykują nam niezłe combo.

Na początek – Merkury, ten powoli zatrzymuje się już w 5° znaku Lwa. Ma widać jeszcze coś do załatwienia w końcówce znaku Raka i tak do 1 sierpnia.

O tym jak manifestuje się ta planeta w ruchu wstecznym pisałam min tutaj: Merkury w retrogradacji polecam uwadze. Tym razem, prócz merkuryków (Bliźnięta, Panny i osoby z silną obsadą Merkurego) znaki stałe z początku znaków winny wzmocnić swoją czujność (o kardynalnych za chwilę 😉 ). Według symboli Tebańskich ten stopień Lwa to „Wąż pełzający po ziemi”, a główny problem to: KONSPIRACJA. Komplikacje (szczególnie w podróży i komunikacji), zawiłe wątki, opóźnienia bez (możliwych do przewidzenia) powodów – to główne wątki tej jakości czasu. Jeśli więc wybierasz się na wakacje, to koniecznie zadbaj o zapas czasowy i sprawdź rezerwację! Ruch do przodu staje się niemożliwy, ale i trudno się zatrzymać. Najlepiej więc ograniczyć aktywność, wyluzować lub zająć się tematami zaniedbanymi – porządkami w papierach bądź w szafie. Można też zapisać się na kurs garncarstwa, o którym marzyliśmy od lat (przyda się kolejny dzban w kolekcji).

Kolejnym aspektem, na który warto zwrócić uwagę jest formująca się kwadratura wojowniczego Marsa w Lwie do rewolucyjnego Urana w Byku.

Mars w Lwie

Energie obu planet prowokują się nawzajem, niczym bokserzy na ringu – żadna nie odpuści. Pod ich wpływem będą również znaki stałe z pierwszej dekady znaków – Lwy, Byki, Skorpiony i Wodniki. Również Barany będą odczuwały silne napięcie. Szczyt aspektu – 16 lipca – zbiegnie się z zaćmieniem Księżyca na osi Rak – Koziorożec (sory kardynalne). Tej specyficznej pełni będzie towarzyszyć surowy Saturn i niebezpiecznie obsesyjny Pluton. W słowniku istnieje wiele pięknych przymiotników, mających na celu złagodzenie tego układu – a że wyzwalający, napięciowy, aktywny itp ..itd. Każdy, kto znajdzie się pod jego wpływem powinien bezapelacyjnie uważać aby własne ego i przesadna, emocjonalna reakcja nie doprowadziły do tragedii. Przypominam – na zaćmieniu mamy zaćmiony umysł – nie pchajmy więc palca między wódkę a zakąskę, bo może się okazać to diablo niebezpieczną zabawą z gaszeniem pożaru ..benzyną.

Potem już z górki ..i tak do koniunkcji Saturna i Plutona ..ale to temat na zupełnie inną historię.

Na osłodę, w nagrodę dla czytających, ważne aspekty w lipcu:

Kalendarz 2019 lipiec

 

Jeśli interesuje Ciebie, jak bieżące układy planetarne przejawią się w twoim horoskopie – zapraszam do konsultacji.

serdeczności

Rena

 

Czerwiec 2019 czyli astrologiczna lekcja pokory

Czerwiec się rozpędza, niebo skomplikowane, a my zamiast cieszyć się nadchodzącymi wakacjami czujemy jakby sufit spuszczał się nam na głowę, a my nic nie możemy zrobić, przytłoczeni ilością mniej lub bardziej dziwnych informacji. Uginamy się pod ich ciężarem stopniowo przestając wierzyć we własną moc sprawczą (efekt po wyborczy np.).

Kiedy ulegamy cudzej opinii? Wtedy, kiedy nie jesteśmy pewni mocy własnych przekonań. Jest to typowe u dzieci, kiedy zależność od dorosłego ratuje nam życie. Czujemy się niczym embrion w łonie matki, kiedy jesteśmy bezpieczni tylko w połączeniu pępowiną z naszą żywicielką, uzależnieni nie tylko od tego co je matka, ale i od tego jak reaguje na otaczający ją świat. Łykamy więc pokarm i emocje, nie mając odpowiednich mechanizmów weryfikowania tego co też nam się podaje. Tak się właśnie dzieje pod wpływem tranzytów Neptuna, kiedy władca oceanów, rozpuszcza blokady i granice pomiędzy tym co nasze, a tym co odbija się w lustrze społecznym. Jeśli do tego dołożymy napięciowe tranzyty Jowisza i świateł – Słońca i Księżyca w znakach zmiennych, stajemy się szczególnie podatni na manipulacje ideologiczne i światopoglądowe. Pojęcie „grzechu” jest obecne w codziennej retoryce, nie tylko ze strony zinstytucjonalizowanych religii, ale sami jesteśmy skłonni ustawiać sobie nieosiągalne cele, tylko po to, aby móc się poumartwiać własnymi niedoskonałościami. Popełniamy „grzech” nieumiarkowania zjadając np. na kolację całą pizze, aby nad ranem podejmować (na neptunicznych układach niestety nieudane) kolejne postanowienia dietetyczne. Nie muszę chyba wspominać, że wszelkie środki zmieniające świadomość są ulubionymi narzędziami Neptuna, aby skutecznie odblokować racjonalne hamulce. A Jowisz pompuje na Maksa oczekiwania, chęć zaistnienia i powiększania obszarów działania. Często to powiększanie dotyczy również obszarów ciała.

listen to your thoughts.jpg

Ale nie tylko mentorskie manipulacje nam będą towarzyszyć w nadchodzących dniach. Domeną Neptuna jest duchowość, intuicyjność, uwrażliwienie na sferę pozamaterialną. Gdyby nie jego wpływ nie doświadczalibyśmy sztuki przez duże S, ani nie potrafilibyśmy współodczuwać cierpienia ale i szczęścia innych, zarówno ludzi jak i fauny czy flory. Dlatego też bardzo bliskie nam będzie teraz poczucie krzywdy, którą dokonaliśmy na naturze. Płacz nad rozlanym mlekiem jest nieskuteczny, ale teraz można sobie pozwolić na chwilkę samobiczowania. Pod warunkiem, że pójdzie to w stronę osobistych, mądrych decyzji, a nie tylko użalania się nad sobą – a to Neptun bardzo lubi.

Nie jest oczywiście tak, że planety ze swoim oddziaływaniem są opresyjnym, psychopatycznym ciałem, które tylko czyha na naszą cześć i dobre imię. Bez Neptuna nie mielibyśmy Van Ghogów, a cała X Muza umożliwia nam odczuwanie uniesień (tych uznawanych za pozytywne jak i te negatywne) jakby „poza sobą”. Żeby czuć ból straty u drugiego człowieka nie musimy więc sami tego doświadczać ( o dzięki ci Neptunie), mamy więc możliwość przeżywania w świecie wewnętrznym tego, czego często nigdy nie doświadczymy. I to jest dobra informacja, bowiem lęki, które mogą towarzyszyć trudnym układom w większości nigdy tak naprawdę się nie manifestują. A umiejętność odgraniczania tego co „nasze” od tego co „cudze” jest jednym z wyzwań neptunicznych.

skanowanie0005

Dla osób, które uznają, że świat duchowy istnieje (tak tak, bywają wyznawcy racjonalizmu, dla których materia nie ma swojego bipolarnego odpowiednika, jakby Yang nie miało Yin) to idealny czas na wizje, medytacje, podróże w głąb siebie i dotarcie do swojej wewnętrznej prawdy. Można teraz nauczyć się czytać w myślach 😉 nie tylko swoich, zapisać się na kurs hipnozy czy na wizytę u Szeptuchy. Sny mogą być wyjątkowo intensywne, a język ich symbolicznego przekazu niezwykle sugestywny.

No, ale nie samym Neptunem Niebo stoi, co się dzieje, kiedy dusimy w sobie lęk, który jest na tyle silny, że nie potrafimy go utrzymać? Odzywa się wtedy agresja niczym w uśpionym Wezuwiuszu. Pod koniec tygodnia obraz tego ukaże nam dzięki opozycji Mars do Saturna, a potem wspólnie z Merkurym w opozycji do Plutona. Kolejny tydzień – przed przesileniem letnim – będzie jednym z trudniejszych tego roku. Mamy tu obraz nagromadzonych emocji, które w sposób agresywny będą próbowały się zamanifestować. Bez hamulców trudno nam będzie zatrzymać ten proces, bo na agresję istnieje tylko jedna odpowiedź – agresja. Zatrzymanie tej  reakcji łańcuchowej będzie niezwykle trudne, niczym w Czarnobylu będzie wymagać wiele wysiłku a czasem i ofiar (możemy zobaczyć znajomych w zupełnie innym świetle, a czasem, nieodwracalnie wykluczyć ich z grona).

Kiedy uznajemy świat zewnętrzny jako wszechmocny i jedynie sprawiedliwy (tego nas uczą w dzieciństwie) tłumiąc to, na stare lata czujemy się niczym w imadle ocen i niepewności. Ten stan ma swoje granice, choć u każdego inne. Lekką ulgę daje nam przebywanie wśród osób podobnych nam – zarówno światopoglądowo jak i wspólnotowo. Iluzją jest jednak myślenie, że ten stan będzie trwał wiecznie, i że w naszym otoczeniu będziemy spotykać tylko osoby podobne do nas (spełniające nasze oczekiwania). Agresywny Mars w Raku kontra niewzruszony i kostyczny Saturn wyznaczają ostateczną granicę wytrzymałości, kiedy próba manipulacji otoczeniem (inni mają myśleć jak my, czuć ja my i robić to co my) staje się nie skuteczna.

 

Jeśli nie potrafimy wyartykułować swoich potrzeb może dojść do wzrostu ciśnienia, niczym tłok w maszynie parowej, dlatego uwaga dla ciśnieniowców – czasem krzyk bywa lekarstwem, nagromadzone napięcie Musi znaleźć ujście. Znak Raka to również terytorializm, poczucie wspólnoty, a w organizmie to żołądek. Dobrze jest mieć teraz baczenie na to, czym się karmimy. I może nieco oszczędniej z kawą.

osho 10 tłumienie

Ponieważ tranzytom Marsa będzie towarzyszyć Merkury – szef od handlu i transportu – w czasie jego pobytu w ostatniej dekadzie Raka – od 15 do nawet 25 czerwca – odradzałabym podróżowanie, a już szczególnie w miejsca niespokojne (i proszę mnie nie pytać na priv czy można..skoro mówię że nie można 😉 ).

No i przypomnę, że miesiącem włada Metalowy Koń, a ten uznaje tylko wolność pod własną banderą.

koń.jpg

Przesilenie letnie, jak każde święto związane z wejście Słońca do jednego z czterech znaków kardynalnych, zapoczątkuje okres panowania Yin na Ziemi … ale to już temat na całkiem inną historię.

I pamiętajcie, planety jako zegar kosmiczny pokazują nam to czy tamto, a to od naszej reakcji zależy wynik. Im więcej wiesz ..tym mniej musisz doświadczać.

Dbajcie wiec o siebie ..i do następnego czytania

Rena

Maj 2019 i teoria rosołu

Nadchodzi nasz ulubiony, narodowy miesiąc  – święto grilla, majówek, flagi, matek i urodzin ojca Rydzyka. Piątego maja rozpoczyna się lato – siódma część roku zwana LIXIA wg starego, chińskiego przysłowia:

Gdy na LIXIA sucho,

To z ryżem będzie krucho.

Dobrze jest ten dzień świętować w gronie przyjaciół, a według starożytnych zaleceń odradza się siadanie na progu, bo grozi to słabym zdrowiem przez całe lato. W tym dniu zabezpieczano się przed wężami, które stanowią zagrożenie o tej porze roku – w miesiącu Węża. („Zdrowe życie według kalendarza chińskiego” Susanne Hornfeck, Nelly Ma)

Dbamy teraz o zwiększoną aktywność, nie sypiamy po obiedzie, aby nie spowalniać krążenia, nawadniamy organizm i zażywamy więcej kąpieli słonecznych.

Tego roku, aby „ochronić się” przed Wężem będziemy musieli włożyć więcej wysiłku, cierpliwości i przebiegłości. Ziemny Wąż ma naturę skomplikowaną, skrytą i tajemniczą. Ma magnetyzującą osobowość, nie ocenia, nie dzieli się z innymi swoimi przemyśleniami, potrafi zachować zimną krew w każdej sytuacji. Ma więc cechy idealnego konspiratora, szpiega, a nawet psychopaty 😉 Władał min rokiem 1989, kiedy w Polsce mieliśmy okrągły stół – upadła komuna, a w Chinach doszło do masakry na placu Tian’anmen. Jakość czasu sprzyja radykalnym, a nawet bezwzględnym decyzjom.  Dodatkowo Wąż jest w opozycji do władcy Roku – Ziemnej Świni. Zważywszy na naturę obu zwierząt zodiakalnych i obecność Ziemi w Niebiańskich Pniach wskazana jest cierpliwość i wytrwałość w dążeniu do celu.

Maj jest miesiącem, kiedy Saturn – władca karmy – wejdzie na dobre w retrogradację. W pozornym ruchu wstecznym pozostanie do 18 września. Daje nam tym samym nieco czasu na zrobienie remanentu w naszym życiu. Szczególnie dotyczy to obszarów związanych z długofalowymi projektami, które wymagają pokory, odpowiedzialności i trzymania emocji na wodzy. Jeśli nie podejmiemy wyzwania, nasze plany będą niczym dom bez fundamentów, ledwie wiaterek może sprawić, że cały projekt runie niczym domek z kart. Krótkie ćwiczenie na czas retrogradacji Saturna – znajdź spokojne, najlepiej ciemne i zimne miejsce, zamknij na chwilę oczy, zrób mentalny remanent i oceń co ostatnio zrobiłeś nie tak, jak chciałeś lub zaniedbałeś. I po prostu zrób to. Na początek na planie mentalnym, a z czasem może się okazać, że i na planie materialnym da się naprawić niedoróbki.

Saturn cofa się w 21° Koziorożca „Mężczyzna trzymający otwartą książkę” hasłem przewodnim jest: ŚWIADOMOŚĆ CELU. Dokładność i systematyczność – to dla Saturna miód na serce, to więc czas na poważne decyzje i skuteczne działania. A nie jakieś tam pitu pitu ..

Aura miesiąca:

Praca nad tym co zostało zepsute 蠱 Inaczej zwany: Rozkład, Naprawa Zepsucia, Zbutwiała Gałąź. Sytuacja nabrzmiała już tak bardzo, że utrzymywanie starego systemu staje się nie możliwe. Wszystko co zgniłe należy usunąć, ale tak aby już nigdy nie powtórzyły się stare problemy. Możliwy jest szantaż lub manipulacja tylko po to, aby odwieść nas od osiągnięcia celu. W przypadku spraw sądowy, ciągnących się latami teraz jest dobry czas na postawienie wszystkiego na jedną kartę-czas na rozwiązania ostateczne.   

Kiedy w miesiącu Świni i Szczura Saturn spotka się z Plutonem, nie będzie już czasu na wymówki, a Wszechświat nas rozliczy z tego, co zostało zbagatelizowane. Przed nami więc jeden wielki reset.

Wraz z początkiem miesiąca Ziemnego Węża, na Niebie będzie miał miejsce nów w 15 stopniu Byka – „Siedem Ibisów w szybkim locie” co wg symboli Tebańskich symbolizuje otwartość na nowe poglądy, pragnienie zbierania się w razem, szczególnie z osobami podobnie myślącymi, wyznającymi te same co my przekonania. Ibis to również symbol egipskiego boga Thota – patrona mądrości, który według legendy skazywał tych, którzy krzywdzili zwierzęta. Jest też patronem jednej z najpopularniejszych talii kart tarota, stworzonej przez Aleistera Crowleya i Fride Harris.

Mag thot

 

W mają będziemy mieć również wybory do Parlamentu UE. Zapytałam Wyrocznię, jakie są rokowania naszej jedynie słusznej, rządzącej partii (burzowiny – patrz teoria rosołu)

wypadł heksagram 63

Po dokonaniu 既濟 Inaczej zwany: Po spełnieniu, Już gotowe, Już koniec. Początek zapowiadał się wspaniale, jednak wszystko teraz zmierza ku końcowi. Jesteś w momencie, kiedy cykl dobiega końca. Mogłeś tego nie zauważyć bo sytuacja, w której tkwiłeś trwała bardzo długo. Ten heksagram pokazuje czas kiedy w tym momencie swojego życia osiągnąłeś szczyt. Teraz należy zadbać o zgromadzone zasoby. Kontynuowanie pracy w obecnym kształcie prowadzi do klęski. Jeśli trzymasz się czegoś zbyt mocno, to znaczy, że to do Ciebie nie należy.  

Uchylmy więc rąbka tajemnicy i spójrzmy co nam szykuje Wyrocznia na jesień:

Polaryzacja 睽 Inaczej zwany: Opozycja, Przeciwieństwo, Stawanie Okoniem, Rozdźwięk. Obraz pokazuje sytuację, kiedy o naszej sile stanowi odmienność i indywidualność. Bycie w opozycji sprawia, że powstają nowe trendy, rodzą się nowe idee. Problem może pojawić się wtedy, kiedy stare struktury, trzymające się wokół jednego nurtu, będą chciały utrzymać stary porządek. Trudne do pogodzenia różnice zdań. Współpraca zarówno w ramach firmy jak i z kontrahentami może być bardzo trudna. Każdy ciągnie w swoją stronę. Szukanie nowej pracy może okazać się nie skuteczne. To czas, kiedy trudno nam się zdecydować czy iść w jedną czy w drugą stronę. Nerwice. Stany pobudzenia nerwowego. Opętanie przez złe wpływy. Załamanie psychiczne. 

Póki co mamy początek lata, króluje ogień, optymizm i ruch w górę.

Biznesy lubią Ogień, ba, jest on nawet konieczny do tego, żeby się kręciło. Dobra wiadomość jest taka, że w nadchodzących dwóch miesiącach ten żywioł jest najmocniejszy, więc będzie się działo. Zła wiadomość jest taka, że to co wzrosło i osiąga swój szczyt, musi zacząć spadać. Nadchodzące miesiące są więc najlepszym czasem, aby zacząć promować swoje projekty, nie zapominając o tym, żeby nie wyczerpywać całkowicie swoich zasobów. Noe też budował Arkę, kiedy było sucho.

Jest jeszcze jedna. niezbyt optymistyczna informacja, która pokazuje w którą stronę zmierza globalna gospodarka. Przez najbliższe 5 lat nie będzie Ognia w filarze roku. Czas nauczyć się grać zespołowo, a nie tak jak nakazuje kapitalizm – do jednej bramki – gromadząc kapitał. Być może działania wspólnotowe, spółdzielcze (słowo ma socjalistyczne inklinacje, chodzi jednak o wspólnotę celów) będą odpowiedzią na rabunkową, nadmiarową gospodarkę, którą do tej pory prowadziliśmy. Wszechświat dąży do równowagi, a nadchodzące aspekty planet w znaku Koziorożca uświadomią nam, żeby chcieć tylko tyle ile potrzebujemy na bieżąco. Pareto dochodzi do swoich granic. Amplituda różnic rozciągnięta jest maksymalnie, a spłaszczanie, wyrównanie różnic zawsze związane było z „wojną”, tylko gwałtowne wydarzenia do tej pory budziło ludzi z letargu. Może teraz będzie inaczej i samodzielnie, bez działań przemocowo opresyjnych (a do nich zaliczam również przepisy ograniczające – typu zakaz używania plastiku) zrozumiemy, że 298 para butów czy zmiana kształtu świateł w samochodach co sezon to po prostu szaleństwo. Jeśli zabronimy używania plastiku, nakazując jakieś tam opłaty, stworzy się przestrzeń do produkcji kolejnych, niepotrzebnych gadgetów, zwiększenia godzin pracy księgowych do rozliczania opłat, czy działań marketingowych w stylu „jacy to jesteśmy ekologiczni”. Tak samo dzieje się z produkcją samochodów elektrycznych czy segregacją śmieci. Takie działania przypominają zespół Munchausena, żeby istnieć musimy być potrzebni, a żeby być potrzebni musimy coś lub kogoś zatruć. Taka jest dynamika systemu – jak balon – w jednym miejscu się nadusi, wybrzuszy się w innym. Do wymiany jest cały SYSTEM. I to zapowiada nam koniunkcja Saturna i Plutona – jesień 2019 – wiosna 2020.

Według mnie najlepszym sposobem będzie działanie według teorii rosołu J którą zresztą sama wymyśliłam.

Otóż ..kiedy gotujemy rosół, obojętnie czy mięsny czy wegański tak dla jasności, po zagotowaniu na powierzchni zbierają się tzw. „burzowiny” czyli ścięte białko, które psuje nam jakość i smak potrawy. W życiu społecznym przez ostatnie dziesiątki lat, docenialiśmy, a nawet czciliśmy postaci, które były na szczycie. Najpierw byli to władcy, hierarchowie religijni, potem prezesi, politycy, gwiazdy ekranu i szołbizu. Obecnie aspirujących jest bardzo wielu, ale koziorożcowa jakość czasu skutecznie wybija na wierzch wszelkie burzowiny. Jeszcze kilka lat temu, nim Pluton wszedł do Koziorożca, nie do pomyślenia było aby krytykować ludzi bogatych, sławnych czy ustawionych wysoko w hierarchii. Obecnie jesteśmy świadkami (obyś żył w ciekawych czasach co nie) kiedy po kolei spadają gwiazdki z nieba, a spiżowe pomniki rozbijają się o ziemię. Nie jest to miły czas, jedni korzystają z hejtu, jako narzędzia zrównania nas z nimi, a inni choćby poprzez media docierają do niewygodnych prawd. Upadają mity, a na ich miejsce póki co nie pojawia się nic nowego. Stara struktura jednak trzyma się dzielnie, nie odpuszcza, burzowiny powodują, że nasz rosołek mętnieje, mamy czas radykałów, słowo „skrajny” zaczyna być używane w co drugim zdaniu.

Skrajna prawica czy lewica są dokładnie tym samy i nie różnią się niczym od pary biegunów jakim jest socjalizm i kapitalizm. W obu przypadkach mamy szefa – w jednym jest to np. prezes, prezydent a w drugich pierwszy sekretarz. Co więc powinniśmy robić, aby zmienić system? Wywalamy burzowiny, politycy zapomnieli, że to my jesteśmy ich pracodawcą, ale MY również raczymy zapomnieć, że nimi jesteśmy. Widać to choćby przy wyznaczaniu wolnych niedziel od pracy (w handlu). To burzowiny decydują o tym kto ma pracować bądź nie, w ten sposób odbierając rosołowi swój „smak”. Pracownik nie ma prawa nauczyć się rozmawiać z przełożonym, bo jest niżej w hierarchii. Taka płynie nauka z penalizacji przestrzeni społecznej. Nawet jeśli dziś wydaje się nam to mało realne, aby pracownik przedyskutował swoje oczekiwania jak równy z równym ,warto w tą stronę iść. Inaczej będą strajki, czyli opresyjno przemocowe Yang – kto da więcej, kto więcej wytrzyma i kto wygra ..Yang lubi to.

Yin Yang monoteizm

Możemy podejmować decyzje zespołowo, po kobiecemu, bo taki właśnie czas nadchodzi. Zmienia się energetyka Yang – męska, koncentrująca uwagę i zasoby, ściganie się o pierwszeństwo (kto da więcej, szybciej, mocniej) na energetykę Yin – rozpraszającą, wspólnotową, niekonkurującą. Podejmowanie decyzji może trwać dłużej, ale i tak nie mamy się już dokąd spieszyć. No chyba że do życia w scenerii jak z Mad Maxa ..proch, pył i bratobójcza walka o resztki zasobów.

Zmiana cykli odbywa się właśnie teraz, kiedy wszystkie struktury hierarchiczne  chwieją się w posadach, a powszechne wsparcie, zbiórki, niezależność zawodowa, stają się coraz powszechniejsze. Dla mnie, takim symbolicznym momentem zmiany polaryzacji jest zaobserwowanie gigantycznej czarnej dziury w galaktyce M87, która sama w sobie jest najsilniejszym znanym nam obrazem polaryzacji Yin.

Zamiast więc czekać na kolejne decyzje burzowin, zacznijmy ograniczać nasze zewnętrzne oczekiwania (Yang), a zwiększać te wewnętrzne (Yin) bo inaczej Wszechświat zrobi to za nas ..i znajdziemy się w jednej ..wielkiej ..czarnej ..

Czas zacząć akceptować zwyczajność (Yin) i w niej szukać wyjątkowości (Yang)

Serdeczności

Rena

Mapa Skarbów AD 2019 czyli marzenia to nie wszystko

Nadchodzi najbardziej energetyczny dzień w roku, który niczym pewien napój energetyzujący, doda nam skrzydeł. W piątek, 5 kwietnia, Księżyc spotka się ze Słońcem w znaku Barana i właśnie w tym okresie można odtrąbić energetyczny początek roku. Nów w 16°  znaku Barana wskazuje na okres, kiedy nadszedł czas aby porzucić to, co nam nie służy na rzecz całkiem nowych wyzwań. To również wg 12 oficerów dzień determinacji, kiedy Cesarz Niebios umieścił wszystko na swoim miejscu – Pięć ziaren obfitości.  Czas na prawdę ma znaczenie 🙂

Wszyscy chcemy być piękni, mądrzy i bogaci, ale niestety nie każdemu jest to dane. Idealnie, kiedy nasze pragnienia zbiegają się z mocą i możliwościami. I właśnie, ten najbardziej energetyczny czas w roku jest momentem, aby skonfrontować nasze cele z potencjałem. Warto więc zaangażować swój czas i nieco wysiłku w sporządzenie Mapy Skarbów, aby po roku móc oddzielić ziarno od plew i naocznie się przekonać jak odzyskać moc sprawczą podczas realizacji planów.

Ćwiczenie to daje nam możliwość dotarcia do naszej podświadomości, kiedy obrazy, które na początku wydają się nam idealne, z czasem stają się nieatrakcyjne, a nawet irytujące. Proces tworzenia Mapy Skarbów lub inaczej zwanej Mapą Marzeń, jest jakby rozmową nas z nami, czasem jesteśmy dla siebie zbyt łagodni, marząc o niebieskich migdałach – wklejamy więc serduszka, różyczki czy jednorożce, a czasem skupiamy się na nie swoich oczekiwaniach, afirmując cudze potrzeby.

Tylko w procesie tworzenia możemy stanąć twarzą w twarz z tym, co tak na prawdę dotyczy nas i naszych wewnętrznych potrzeb.

Obecnie nikt już nie czyta gazet, więc znalezienie kolorowych obrazków bywa nie lada wyzwaniem – można poszukać w poczekalni u dentysty (spokojnie można podprowadzić i tak nikt tego nie czyta ze strachu przed wizytą), albo po postu wydrukować przyciągające nas obrazy. Dla leniwych – można opisać interesujące nas wątki w formie np złotych myśli. Choć uważam, że wszechobecna memoza uodparnia  nas na ich przesłanie.

value

Od kilku lat piszę o tym, jak technicznie wygląda proces tworzenia – link tutaj Mapa Skarbów archiwum

powodzenia

Rena

 

 

 

 

Uraniczno neptuniczna rewolucja czyli tylko filozofowie przeżyją

Nadchodzi astro wydarzenie sezonu czyli ingres Urana do znaku Byka. Towarzyszyć temu będą fanfary w postaci Merkurego w retrogradacji i nowiu – spotkania Słońca i Księżyca – z Neptunem. Jednym słowem trzy w jednym czyli wash & go.

Każdy z tych aspektów jest niezwykle istotny, a jego wpływy będą wręcz rewolucyjne. Zanosi się na wydarzenia, których efekty będą widoczne nawet do 7 lat!.

Chcąc rozbujać nieco intuicję (w końcu część wydarzeń odbywać się będzie na planie Ryb), wyobraźmy sobie, że nie będąc ani rolnikiem, ani botanikiem dostajemy do zasadzenia nasionko. Kompletnie nie wiemy czy to słonecznik, dąb czy ..tatarak. Niektóre z nich potrzebują zimy aby wyrosnąć, a niektóre kawałka waty i odrobiny wody, niczym rzeżucha,  zazielenią się w kilka dni. Identycznie jest z planetami, których efekt działania będzie widoczny dopiero po czasie czyli „po czynach je poznamy” parafrazując klasyka.

Zalecenia uprawowe czytamy z gwiazd, a dla nas, najistotniejsze jest jak zadbamy o nasze „nasionko”.

durian-seed-2701644_1920
foto pixabay

Po kolei więc:

  • Merkury przypomni sobie, że zapomniał czegoś ważnego, w ostatnim stopniu Ryb. A będzie to już we wtorek. Wtajemniczeni i świadomi uczestnicy ziemskiej podróży wiedzą, że czas na wielkie porządki, naprawę tego co zepsute, skupienie się na przeszłości aby iść do przodu z czystą kartą. No ale ..czy rybi chaos w ogóle da się ogarnąć? Czy lewa półkula potrafi usłyszeć prawą? Czy racjonalne myślenie potrafi uznać intuicję? Czy można duchowość nazwać i ubrać w strukturę? Pewnie można, religie próbowały, ale na naszych oczach to się zmienia. Obecny czas Merkurego w retrogradacji – do 28 marca – warto poświęcić na zadanie sobie pytania „ na ile mój wizerunek (to co sam o sobie wiem) jest spójny z tym czego na prawdę potrzebuję”. Czas wyleczyć się z wszechogarniającej selfiozy. Projekty, które planujemy wypuścić w świat, zasiać nasionko naszych pomysłów, koniecznie potrzebują czasu na wykiełkowanie. Rybi Merkury w retro jest niczym wielki odwiert w głąb siebie w poszukiwaniu życiodajnych zasobów. Czasem są to skarby, a czasem skała. Na ile więc jesteśmy w stanie zapuścić się w tę podróż bez obaw, aby skonfrontować się ze sobą. Czasy są „dziwne” – szczególnie dla racjonalistów, można powiedzieć, że „tylko filozofowie przeżyją”. Na marginesie – szykuje się niezłe starcie gigantów – lewicowego Žižka z prawicowym Petersonem. Dziwnym trafem 🙂 odbędzie się ono na pełni. Baran kontra Waga, męski kontra żeński, Yang kontra Yin, koncentracja kontra rozproszenie, kapitalizm kontra marksizm. No, ale to temat na zupełnie inną historię…

    mercury cards
    Astrology Reading Cards 
  • Następnym, ale tylko chronologicznie wydarzeniem, jest wejście Urana do znaku Byka. I tu absolutnie możemy mówić o rozpoczęciu rewolucji w obszarach, którymi włada Wenus czyli, związki, uroda, harmonia, pieniądze, bezpieczeństwo materialne, natura, sztuka. Uran przez najbliższe 7 lat całkowicie odwróci nasze poglądy w tych obszarach. To rewolucjonista, którego interesuje tylko to co nowe, niezbadane, zmechanizowane, sztuczne, elektroniczne, nieczułe, eklektyczne, naładowane energią. Praktycznie w każdej dziedzinie rozbuja się wszystko co ma e- przed nazwą. Najmocniej odczuje to sfera finansowa. Banki, jako sklep z pieniędzmi, będą się musiały zwinąć w takiej postaci, jaką znamy teraz. Nie chodzi tu tylko o wykorzystanie nowych technologii, ale o całkowitą zmianę paradygmatu. Póki co jesteśmy przyzwyczajeni, że w sklepie musi być sprzedawca – pośrednik, który zapewnia nam poczucie bezpieczeństwa. I tak było do tej pory w przypadku banków (przynajmniej w teorii), które z założenia miały dbać o bezpieczeństwo przepływów finansowych. Ta epoka się kończy, wchodzimy w czas technologii, która zapewni wymianę finansową jeden do jeden, bez pośredników. To będzie bolesne, ale Urana to akurat nie interesuje. Na jednostkę chorobową, jaką są skrupuły, Uran jest szczepiony. Technologia blockchain śmiało wchodzi do świadomości, a na dobre zakorzeni się kiedy Pluton, w 2024 wejdzie do Wodnika. Kolejnym obszarem, na którym skoncentruje się działanie Urana w Byku będą związki. Urana nie interesują relacje formalne, on się szybko nudzi, więc osoby będące pod jego wpływem mogą się liczyć z wymianą interpersonalną, bo Uran mówi „odchodzę” nie tłumacząc się, nie roniąc łzy, realizując swoje tylko potrzeby. Również może być większy pęd w stronę sztucznej modyfikacji swojego ciała. Nie tylko operacje plastyczne, ale i czipy, sztuczne dodatki czy protezy. No i oczywiście, światła obiektywu skierowane będą na sztuczną inteligencję. Najważniejsze zmiany będą u osób ze znaków jakości stałej czyli Byków oczywiście, Wodników, Skorpionów i Lwów. No, ale przypominam, że nie mamy w horoskopie tylko Słońca. Pokolenia, które mają np. Saturna w tych znakach przeżyją niezłe wstrząsy, czyli osoby urodzone pomiędzy – 1969 do 1971, 1976 do 1978, 1983 do 1985, 1991 do 1993 (resztę sobie sprawdzić w efemerydach, bo mi się nie chce np. www.astro.com). Zwykle Uran wymiata to co stare (Saturn), więc w perspektywie okazuje się, że i tak, taka czystka wyjdzie nam na dobre.

    uranus astro
    Astrology Reading Cards
  • No i kulminacją tego tygodnia będzie neptuniczny nów – koniunkcja nie tylko Słońca z Księżycem, jak to zwykle na nowiu bywa, ale i władcy obu świateł czyli Neptuna. O ile Uran to półkula racjonalna – lewa, o tyle Neptun to wrażliwy czuciowiec, który nie rozróżnia pomiędzy tym co realne, a tym co wymyślone, a jego wpływy dotyczą półkuli prawej – intuicyjnej. Mamy więc dwie ścinające się frakcje, które niczym pies z kotem walczą o dominację. Myśleć czy czuć, iluzja kontra realność, religia kontra duchowość. Oczywiście można pogodzić psa z kotem, ale to wymaga czasu, cierpliwości i chęci. O takiej sytuacji mówi nam heksagram 39 Księgi Przemian: „To sytuacja, kiedy nie można się już zatrzymać i ruch do przodu też jest utrudniony. Warto pokazać współpracownikom, że pomimo trudności radzisz sobie z kłopotami. Dzięki temu zostaniesz doceniony i nagrodzony.” Nie działamy więc pod wpływem impulsu, bo każdy gwałtowny ruch, może mieć bolesne w skutkach konsekwencje. Jeśli chodzi o sprawy materialne, Neptun nie jest dobrym doradcą. Jego zadaniem jest nakładanie mgły na wszystko, rozpuszczanie granic, kierowanie naszej uwagi na sprawy poza rozumowe. Czekając na natchnienie mamy szansę na dotarcie do czegoś wyjątkowego. Nów będzie miał miejsce w 16° znaku Ryb, mamy więc do wyboru, albo skupić się na własnym wizerunku i popracować nad promocją swoich osiągnięć, albo zafundować sobie bunt dla samej potrzeby zamieszania w zastanej rzeczywistości. A ponieważ na początku był chaos ..może to być jakieś rozwiązanie 🙂

 

Neptun
Astrology Reading Cards

Pamiętajmy więc, aby ogarnąć wszystko co się będzie działo potrzeba dystansu, cierpliwości ze szczyptą sceptycyzmu, okraszonego metafizyką i magią.

Czego Wam i również sobie życzę

Rena

Mars w Byku czyli wojownik wyklęty

Walentynki, dzień, który wg naszej nowej, świeckiej tradycji stał się świętem zakochanych, a tymczasem wojowniczy Mars od 14 lutego do 31 marca mości się w królestwie Wenus – znaku Byka. Znajduje się tam w detrymencie, czyli tłumacząc z astrologicznego na nasze – na wygnaniu. Wyobraźmy sobie wojownika w pełnej gotowości bojowej, który wchodzi do salonu piękności. Potrafi zrobić tam niezłe zamieszanie, niczym słoń w składzie porcelany. Planeta na wygnaniu potrafi się manifestować w przejaskrawiony sposób. Wystarczy przyjrzeć się mężczyznom z krajów arabskich, którym wyjątkowo trudno się zasymilować na emigracji, co przejawia się często wzrostem agresji i przemocy, nie czując twardego gruntu pod nogami i poczucia bezpieczeństwa.

Mars – aktywna męska energia w obszarze Wenus, której domeną jest harmonia, pasywność czy potrzeba bezpieczeństwa materialnego to energia defensywna, długo się nakręca, ale i na długo wystarcza. Mars w Byku jest największym w zodiaku uparciuchem, jeśli się na coś zdecyduje to dąży do celu bez względu na przeciwności. To symbol maratończyka, wytrwałego i skutecznego wojownika, który nie spocznie nim nie pokona przeciwnika. Wystarczy, że pokaże się mu czerwoną płachtę. Tą czerwoną płachtą dla tak posadowionego Marsa często są zyski materialne. Byk lubi mieć i posiadać, a Mars zdobywać. Mamy więc do czynienia z energią, która w sposób perfekcyjny buduje i przestrzega granice swojego terytorium.

corrida

Pobyt Marsa w Byku szczególnie odczuwać będą osoby z obsadą znaków stałych czyli Byki, Lwy, Wodniki, a szczególnie Skorpiony, które wolą jednak mieć Marsa u siebie. Również Barany mogą poczuć z jednej strony większy opór materii, a z drugiej pragnienie konfrontacji bez względu na konsekwencje. Mars w Byku potrafi być zaprawdę mściwy. Jeśli więc mamy jakiegoś osobistego wroga to 31 marca czas na generalne porządki wśród średnio lubianych znajomych.

We wtorek 19 lutego mamy pełnię na osi Panny i Ryb. Idealny czas na podjęcie decyzji o diecie czy zakupie karnetu na siłownię. Mars w Byku będzie więc idealnym sprzymierzeńcem. Warto pamiętać, że tak posadowiony Mars co prawda dość długo się rozkręca, ale efekty jego działań są długoterminowe.

Przed nami również jedno z najważniejszych wydarzeń astrologicznych tego roku, a mianowicie wejście Urana do znaku Byka – 6 marca. Przedsmak tego co się będzie działo przez najbliższe prawie 8 lat da właśnie pobyt Mars w tym znaku. Warto więc czujnie obserwować  i wyciągać wnioski.

Czego Wam i sobie życzę

Rena