Astroprognoza na listopad 2019

Miesiąc listopad tradycyjnie nie ma dobrego pijaru. Ciemno, zimno, do domu daleko ..cmentarze, tematy ostateczne, o których nikt z nas nie chce słyszeć. Strach przed nietrwałością jest niczym samo napędzająca się maszyna, pewnie dlatego przemysł związany z produkcją zniczy u nas ma się więcej niż dobrze.

Tego roku listopad, również nas nie zawiedzie. Zaczynamy od Hubertusa – tradycyjne święto myśliwych  polujących na koniach. Między 3, a 6 listopada mamy kwadraturę Marsa – boga wojny (bardzo nie u siebie) i Plutona – boga podziemi. Diagnoza brzmi – kto pod kim dołki kopie ten obrywa od władcy karmy. Idealny układ dla sadysty, który nie radząc sobie z własnymi słabościami, próbuje zwalczyć je u innych. Każda stłumiona emocja będzie chciała się uwolnić i ujrzeć światło dzienne. Jeśli nie zmierzymy się z tym, fundujemy sobie fizyczną blokadę na bank. Cokolwiek zrobisz, aby pozbyć się stęchłych emocji jest ok, jeśli tylko nie ranisz drugiego człowieka. Skacz, tańcz, zapisz się na sztuki walki, nie zakładaj skóry owieczki jeśli w tobie drzemią mordercze zapędy. Najważniejsze, żeby nie ignorować swoich prawdziwych pragnień. W temacie Hubertusa –  lisy powinny zapolować (lub przynajmniej pobawić się w pościg z zawiniętą trąbką) na …myśliwych, dźwigających konie na grzbietach – i to jest właśnie karma.

 Najbardziej mogą ucierpieć związki, szczególnie jeśli mamy coś ważnego w znakach (sory) kardynalnych. No i oczywiście Skorpiony, którym zarówno Mars jak i Pluton szefują, będą odczuwać zwiększone napięcie. Jeśli coś lub ktoś chce od was odejść  to nie przeszkadzajcie, aspekt minie a Wy zostaniecie bez balastu (no chyba, że się trzymacie tego, co do was nie należy, wtedy jest to co najmniej żałosne, a bywa, że i toksyczne).

2 kier ana cortez

No ale nie samymi dramatami człowiek żyje, Skorpion panujący do 22 listopada będzie doświadczał łaskawości Neptuna. Dzięki temu wzrośnie intuicja, empatia i zrozumienie . Jest więc szansa na to, że nawet do najtrudniejszych sytuacji podejdziemy z dystansem, a swoją wielką moc skierujemy w odpowiednią stronę.

7 listopada według kalendarza Tong Shu w filarze miesiąca pojawia się Drewniana Świnia co oznacza, że zaczyna się zima –  dziewiętnasta część roku. W tym czasie, aby wzmocnić organizm powinniśmy powoli zmniejszać swoją aktywność, prędzej się kłaść spać i później wstawać. Nerki są organem, który w naszym organizmie odpowiada tej porze roku. Aby zadbać o ich esencję, dbajmy teraz  o dostarczanie ciepła do organizmu, szczególnie w dolnej partii pleców. Organizm wynagrodzi nam to zmniejszonym lękiem, sprężystym krokiem czy witalnością do późnego wieku.

Przypomnę, że Merkury on 31 października jest w retrogradacji, kierujemy więc swoją uwagę na to, co było, regulujemy tematy, które tego wymagają. Na nowe projekty przyjdzie czas po 20 tym listopada.

Najmocniejszym akcentem tego miesiąca będzie czas 11 i 12 listopada. Nie dość, że tradycyjnie są to dni, kiedy napuszczamy jednych na drugich czyli swoi kontra obcy, dodatkowo mamy pełnię na osi Skorpion – Byk, która sama w sobie podkręca napięcie. Nie ma w tym nic dziwnego, skoro polaryzacja wpisana jest w wibracje jedenastki.

everything is fine

Mamy więc  niespotykaną koniunkcję  Merkurego i Słońca, która jest jednocześnie przejściem Merkurego przez tarczę Słońca. W połączeniu z pełnią w 20  znaku Byka, która według symboli Tebańskich oznacza „ dwa gryzące się psy” przyjdzie nam doświadczać bardzo silnej polaryzacji i napięcia wynikającego z tłumienia emocji. W tym czasie nie ma co liczyć na kompromis, jeśli więc czujemy swoją odmienność lepiej w pełni to zaakceptować. Przeciąganie antagonistów na swoją stronę jest nie skuteczne, tym bardziej, że hasłem przewodnim tej jakości czasu jest: NIEPRZYSTAWALNOŚĆ.  I pamiętajmy – posiadanie kręgosłupa z gumy do żucia nie rokuje ..

Przypomnę tylko, że na 12 zapowiedziane jest posiedzenie nowo wybranego Sejmu.

Wojowniczy Mars wreszcie, 19 listopada wejdzie do siebie czyli do znaku Skorpiona, gdzie jego namiętna, potężna moc psychiczna będzie się wreszcie mogła zmaterializować. Nie ma się co czarować, bezwzględność i brak skrupułów wpisane ma w pesel, jest to w końcu wojownik, a nie miś pluszowy. Mars w Skorpionie pobędzie do 3 stycznia, a sponsorować go będzie zbliżająca się nieubłaganie koniunkcja Saturna i Plutona. Powoli nie ma co liczyć na jakąkolwiek taryfę ulgową. Arcysilne emocje z jednoczesną potrzebą dominacji zawsze kończą się tak samo – ogniem i mieczem.

22 listopada Słońce wejdzie do Strzelca, gdzie swoje ostatnie podrygi uskutecznia Jowisz do 3 grudnia jeszcze u siebie. 24 listopada mamy na Niebie koniunkcję dwóch, przynajmniej w teorii, najlepszych planet – Jowisza i Wenus, a 26 listopada będzie nów w  5 ˚ Strzelca. W tym samym czasie Wenus wejdzie do surowego Koziorożca zapowiadając okres chłodu i dystansu w relacjach.

 Reasumując, amplituda emocji w listopadzie jest skrajnie silna. Od marsowo plutonicznych napięć i konfliktów, poprzez pełnię i próby (od nas zależy czy skuteczne) uwolnienia się od ograniczeń, aż po jowiszowe ostatki czyli hulaj dusza piekła nie ma. Dodając do tego podwójną energię Świni czyli karę samo ukarania i Merkurego w retrogradacji, nie ma co liczyć na oazę spokoju, wewnętrzna siła gwałtownie wzrasta i dochodzi do maksimum, a hamulce słabną.

A jak powiada Wielka Księga I Cing „Potęga Wielkiego ujawnia się poprzez zaprzestanie”

Czego Wam i sobie życzę

Rena

Pełzająca rewolucja czyli nów w Skorpionie AD 2019

Jeśli lubisz, jak coś się dzieje, to w nadchodzącym tygodniu Niebo Cię nie zawiedzie. Jeśli jednak nie lubisz …to polub bo nadchodzi skorpioni czas, a ten nie jest zainteresowany beżowymi emocjami. U niego musi być na maksa ..500% w górę albo w dół, ważne żeby intensywniej odczuwać każdy bodziec, bo tylko to się tak na prawdę liczy (dla zodiakalnego zwierzątka z żądełkiem w ogonku).

Apogeum nastąpi w nocy, z niedzieli na poniedziałek 28 października, kiedy to dojdzie do mega nowiu – spotkania Księżyca i Słońca – w ścisłej opozycji do Urana.

Ale po kolei:

Już w niedziele poprzedzającą nów – 20 tego października –  będziemy mieć przedsmak narastającego napięcia, kiedy u ..lub prze wrażliwiony Księżyc w Raku ustawi się w opozycji do Saturna, a w nocy i do Plutona. Jak wiadomo niedzielny wieczór i poniedziałkowy poranek i bez tej opozycji, dla wielu łatwy nie jest. Dodatkowo będzie to ostatnia kwadra więc powodów do napięć nie zabraknie. Najlepiej skupić się na obowiązkach, a skoro mamy złotą, polską jesień, niech obowiązkiem będzie spacerek do lasu np.

Wtorek – 22 października – w miarę spokojny, choć relacje Księżyca w Lwie i Saturna u Siebie w Koziorożcu uzmysłowią nam gdzie raki zimują. No i według tradycji 12 Oficerów mamy dzień zniszczenia kiedy „Wielki Wóz wskazuje konflikty, niepokój i kłótnie„. Jeśli nosisz się od dawna z zamiarem pozbycia się kogoś lub czegoś ze swojego życia, to po prostu to zrób, nie zwlekaj bo Wszechświat rozwiąże to za Ciebie – niech przypomnę, że 31 października Merkury wchodzi w retrogradację (o czym możesz przeczytać tu Merkury w retrogradacji).

Środa 19:20 Słońce wchodzi do znaku Skorpiona i zgniłe, smętne i mroczne emocje zapanują nad światem, tym bardziej, że to dzień zagrożenia. No dooobra, pszesz wiadomo, że bez Skorpiona życie byłoby mdłe jak ..nieosłodzony budyń. Jeśli rolę planet przyrównać do ministerstw to wzrośnie rola ministra zbrojeń – Marsa w Wadze i ministra edukacji seksualnej – Wenus w Skorpionie. Obie planety pozamieniały się miejscami, wchodzą sobie w kompetencje stąd czasem trudno rozpoznać czy to jest walka czy to jest …kochanie.

Obraz (41)

No i od czwartku, powoli, niepostrzeżenie zbliża się nów w 5° znaku Skorpiona w ścisłej opozycji do Urana, TEGO Urana co to go nie interesuje nic co stare, trwałe i rutynowe. To rebeliant, którego zajmuje tylko dążenie do niezależności, niecierpliwie i radykalnie usuwa wszelkie bariery i układy formalne.

Nów, jak sama nazwa wskazuje jest początkiem kolejnego cyklu. Jeśli więc tym początkom towarzyszy rewolucyjny Uran, to aż strach pomyśleć jaki będzie koniec. Ale to nie koniec „interesujących” układów planetarnych na nadchodzący weekend. Szef sił zbrojnych – Mars ustawia się już od piątku w kwadraturze do Saturna.

Jeśli więc Mars to akcja, a Saturn to opór, dodając do tego uwrażliwienie nowiu, kiedy sił i energii jak na lekarstwo i uraniczny przymus zmian wyjdzie nam nic innego jak tylko psychiczny Czarnobyl, gdzie nagromadzona energia będzie szukała wyjścia. Jeśli w porę nie zapanujemy nad tym wielkim kosmicznym ładunkiem grozi nam chaos i anarchia. Szczególnie osoby mające coś ważnego w horoskopie w pierwszej dekadzie znaków stałych powinny pomyśleć poważnie nad wprowadzeniem radykalnych zmian w swoje życie. Inaczej zmiany „same” się wprowadzą. No i ..sory kardynalne – Mars kontra Saturn świetnie radzi sobie z kontrolą emocji, ale lubi przerodzić się w głęboka frustrację, kiedy „nie chcem, ale muszem” działać. Swoją drogą każdy szanujący się tyran, aby dobrze odegrać swoją rolę powinien mieć jakiś układ między Marsem, a Saturnem, inaczej to zwykła popierdółka.

Przypomnę tylko, że energie lunacji (nowie, pełnie czy kwadry) oddziałują kilka miesięcy, a przy aspektowaniu ważnych punktów w horoskopie, nawet i lat. To skutki działań są zwykle widoczne, a nie tylko sam moment wystąpienia konkretnego zjawiska na Niebie. Uran to kosmiczny Trikster, troll, którego bawi zmiana, ruch i rozbijanie zastałej skorupy. Wszystko pięknie. lepiej jednak nie dać się sprowokować komuś głupszemu od nas ..bo skutki mogą być opłakane.

Piaty stopień Skorpiona to wg symboli Tebańskich ” Mężczyzna bez nóg”, a tematem przewodnim jest RUTYNA. Jeśli nie potrafisz ruszyć z miejsca (no bo bez nóg to raczej trudne) czas wspomóc się energią Urana i wyrwać się z marazmu ..

uranus

czego i sobie życzę

  namaste ..arivederczi orewuar

Rena

Jeśli interesuje Cię wpływ bieżących układów planetarnych na twój horoskop, zapraszam na indywidualne konsultacje.

Czerwiec 2019 czyli astrologiczna lekcja pokory

Czerwiec się rozpędza, niebo skomplikowane, a my zamiast cieszyć się nadchodzącymi wakacjami czujemy jakby sufit spuszczał się nam na głowę, a my nic nie możemy zrobić, przytłoczeni ilością mniej lub bardziej dziwnych informacji. Uginamy się pod ich ciężarem stopniowo przestając wierzyć we własną moc sprawczą (efekt po wyborczy np.).

Kiedy ulegamy cudzej opinii? Wtedy, kiedy nie jesteśmy pewni mocy własnych przekonań. Jest to typowe u dzieci, kiedy zależność od dorosłego ratuje nam życie. Czujemy się niczym embrion w łonie matki, kiedy jesteśmy bezpieczni tylko w połączeniu pępowiną z naszą żywicielką, uzależnieni nie tylko od tego co je matka, ale i od tego jak reaguje na otaczający ją świat. Łykamy więc pokarm i emocje, nie mając odpowiednich mechanizmów weryfikowania tego co też nam się podaje. Tak się właśnie dzieje pod wpływem tranzytów Neptuna, kiedy władca oceanów, rozpuszcza blokady i granice pomiędzy tym co nasze, a tym co odbija się w lustrze społecznym. Jeśli do tego dołożymy napięciowe tranzyty Jowisza i świateł – Słońca i Księżyca w znakach zmiennych, stajemy się szczególnie podatni na manipulacje ideologiczne i światopoglądowe. Pojęcie „grzechu” jest obecne w codziennej retoryce, nie tylko ze strony zinstytucjonalizowanych religii, ale sami jesteśmy skłonni ustawiać sobie nieosiągalne cele, tylko po to, aby móc się poumartwiać własnymi niedoskonałościami. Popełniamy „grzech” nieumiarkowania zjadając np. na kolację całą pizze, aby nad ranem podejmować (na neptunicznych układach niestety nieudane) kolejne postanowienia dietetyczne. Nie muszę chyba wspominać, że wszelkie środki zmieniające świadomość są ulubionymi narzędziami Neptuna, aby skutecznie odblokować racjonalne hamulce. A Jowisz pompuje na Maksa oczekiwania, chęć zaistnienia i powiększania obszarów działania. Często to powiększanie dotyczy również obszarów ciała.

listen to your thoughts.jpg

Ale nie tylko mentorskie manipulacje nam będą towarzyszyć w nadchodzących dniach. Domeną Neptuna jest duchowość, intuicyjność, uwrażliwienie na sferę pozamaterialną. Gdyby nie jego wpływ nie doświadczalibyśmy sztuki przez duże S, ani nie potrafilibyśmy współodczuwać cierpienia ale i szczęścia innych, zarówno ludzi jak i fauny czy flory. Dlatego też bardzo bliskie nam będzie teraz poczucie krzywdy, którą dokonaliśmy na naturze. Płacz nad rozlanym mlekiem jest nieskuteczny, ale teraz można sobie pozwolić na chwilkę samobiczowania. Pod warunkiem, że pójdzie to w stronę osobistych, mądrych decyzji, a nie tylko użalania się nad sobą – a to Neptun bardzo lubi.

Nie jest oczywiście tak, że planety ze swoim oddziaływaniem są opresyjnym, psychopatycznym ciałem, które tylko czyha na naszą cześć i dobre imię. Bez Neptuna nie mielibyśmy Van Ghogów, a cała X Muza umożliwia nam odczuwanie uniesień (tych uznawanych za pozytywne jak i te negatywne) jakby „poza sobą”. Żeby czuć ból straty u drugiego człowieka nie musimy więc sami tego doświadczać ( o dzięki ci Neptunie), mamy więc możliwość przeżywania w świecie wewnętrznym tego, czego często nigdy nie doświadczymy. I to jest dobra informacja, bowiem lęki, które mogą towarzyszyć trudnym układom w większości nigdy tak naprawdę się nie manifestują. A umiejętność odgraniczania tego co „nasze” od tego co „cudze” jest jednym z wyzwań neptunicznych.

skanowanie0005

Dla osób, które uznają, że świat duchowy istnieje (tak tak, bywają wyznawcy racjonalizmu, dla których materia nie ma swojego bipolarnego odpowiednika, jakby Yang nie miało Yin) to idealny czas na wizje, medytacje, podróże w głąb siebie i dotarcie do swojej wewnętrznej prawdy. Można teraz nauczyć się czytać w myślach 😉 nie tylko swoich, zapisać się na kurs hipnozy czy na wizytę u Szeptuchy. Sny mogą być wyjątkowo intensywne, a język ich symbolicznego przekazu niezwykle sugestywny.

No, ale nie samym Neptunem Niebo stoi, co się dzieje, kiedy dusimy w sobie lęk, który jest na tyle silny, że nie potrafimy go utrzymać? Odzywa się wtedy agresja niczym w uśpionym Wezuwiuszu. Pod koniec tygodnia obraz tego ukaże nam dzięki opozycji Mars do Saturna, a potem wspólnie z Merkurym w opozycji do Plutona. Kolejny tydzień – przed przesileniem letnim – będzie jednym z trudniejszych tego roku. Mamy tu obraz nagromadzonych emocji, które w sposób agresywny będą próbowały się zamanifestować. Bez hamulców trudno nam będzie zatrzymać ten proces, bo na agresję istnieje tylko jedna odpowiedź – agresja. Zatrzymanie tej  reakcji łańcuchowej będzie niezwykle trudne, niczym w Czarnobylu będzie wymagać wiele wysiłku a czasem i ofiar (możemy zobaczyć znajomych w zupełnie innym świetle, a czasem, nieodwracalnie wykluczyć ich z grona).

Kiedy uznajemy świat zewnętrzny jako wszechmocny i jedynie sprawiedliwy (tego nas uczą w dzieciństwie) tłumiąc to, na stare lata czujemy się niczym w imadle ocen i niepewności. Ten stan ma swoje granice, choć u każdego inne. Lekką ulgę daje nam przebywanie wśród osób podobnych nam – zarówno światopoglądowo jak i wspólnotowo. Iluzją jest jednak myślenie, że ten stan będzie trwał wiecznie, i że w naszym otoczeniu będziemy spotykać tylko osoby podobne do nas (spełniające nasze oczekiwania). Agresywny Mars w Raku kontra niewzruszony i kostyczny Saturn wyznaczają ostateczną granicę wytrzymałości, kiedy próba manipulacji otoczeniem (inni mają myśleć jak my, czuć ja my i robić to co my) staje się nie skuteczna.

 

Jeśli nie potrafimy wyartykułować swoich potrzeb może dojść do wzrostu ciśnienia, niczym tłok w maszynie parowej, dlatego uwaga dla ciśnieniowców – czasem krzyk bywa lekarstwem, nagromadzone napięcie Musi znaleźć ujście. Znak Raka to również terytorializm, poczucie wspólnoty, a w organizmie to żołądek. Dobrze jest mieć teraz baczenie na to, czym się karmimy. I może nieco oszczędniej z kawą.

osho 10 tłumienie

Ponieważ tranzytom Marsa będzie towarzyszyć Merkury – szef od handlu i transportu – w czasie jego pobytu w ostatniej dekadzie Raka – od 15 do nawet 25 czerwca – odradzałabym podróżowanie, a już szczególnie w miejsca niespokojne (i proszę mnie nie pytać na priv czy można..skoro mówię że nie można 😉 ).

No i przypomnę, że miesiącem włada Metalowy Koń, a ten uznaje tylko wolność pod własną banderą.

koń.jpg

Przesilenie letnie, jak każde święto związane z wejście Słońca do jednego z czterech znaków kardynalnych, zapoczątkuje okres panowania Yin na Ziemi … ale to już temat na całkiem inną historię.

I pamiętajcie, planety jako zegar kosmiczny pokazują nam to czy tamto, a to od naszej reakcji zależy wynik. Im więcej wiesz ..tym mniej musisz doświadczać.

Dbajcie wiec o siebie ..i do następnego czytania

Rena

Maj 2019 i teoria rosołu

Nadchodzi nasz ulubiony, narodowy miesiąc  – święto grilla, majówek, flagi, matek i urodzin ojca Rydzyka. Piątego maja rozpoczyna się lato – siódma część roku zwana LIXIA wg starego, chińskiego przysłowia:

Gdy na LIXIA sucho,

To z ryżem będzie krucho.

Dobrze jest ten dzień świętować w gronie przyjaciół, a według starożytnych zaleceń odradza się siadanie na progu, bo grozi to słabym zdrowiem przez całe lato. W tym dniu zabezpieczano się przed wężami, które stanowią zagrożenie o tej porze roku – w miesiącu Węża. („Zdrowe życie według kalendarza chińskiego” Susanne Hornfeck, Nelly Ma)

Dbamy teraz o zwiększoną aktywność, nie sypiamy po obiedzie, aby nie spowalniać krążenia, nawadniamy organizm i zażywamy więcej kąpieli słonecznych.

Tego roku, aby „ochronić się” przed Wężem będziemy musieli włożyć więcej wysiłku, cierpliwości i przebiegłości. Ziemny Wąż ma naturę skomplikowaną, skrytą i tajemniczą. Ma magnetyzującą osobowość, nie ocenia, nie dzieli się z innymi swoimi przemyśleniami, potrafi zachować zimną krew w każdej sytuacji. Ma więc cechy idealnego konspiratora, szpiega, a nawet psychopaty 😉 Władał min rokiem 1989, kiedy w Polsce mieliśmy okrągły stół – upadła komuna, a w Chinach doszło do masakry na placu Tian’anmen. Jakość czasu sprzyja radykalnym, a nawet bezwzględnym decyzjom.  Dodatkowo Wąż jest w opozycji do władcy Roku – Ziemnej Świni. Zważywszy na naturę obu zwierząt zodiakalnych i obecność Ziemi w Niebiańskich Pniach wskazana jest cierpliwość i wytrwałość w dążeniu do celu.

Maj jest miesiącem, kiedy Saturn – władca karmy – wejdzie na dobre w retrogradację. W pozornym ruchu wstecznym pozostanie do 18 września. Daje nam tym samym nieco czasu na zrobienie remanentu w naszym życiu. Szczególnie dotyczy to obszarów związanych z długofalowymi projektami, które wymagają pokory, odpowiedzialności i trzymania emocji na wodzy. Jeśli nie podejmiemy wyzwania, nasze plany będą niczym dom bez fundamentów, ledwie wiaterek może sprawić, że cały projekt runie niczym domek z kart. Krótkie ćwiczenie na czas retrogradacji Saturna – znajdź spokojne, najlepiej ciemne i zimne miejsce, zamknij na chwilę oczy, zrób mentalny remanent i oceń co ostatnio zrobiłeś nie tak, jak chciałeś lub zaniedbałeś. I po prostu zrób to. Na początek na planie mentalnym, a z czasem może się okazać, że i na planie materialnym da się naprawić niedoróbki.

Saturn cofa się w 21° Koziorożca „Mężczyzna trzymający otwartą książkę” hasłem przewodnim jest: ŚWIADOMOŚĆ CELU. Dokładność i systematyczność – to dla Saturna miód na serce, to więc czas na poważne decyzje i skuteczne działania. A nie jakieś tam pitu pitu ..

Aura miesiąca:

Praca nad tym co zostało zepsute 蠱 Inaczej zwany: Rozkład, Naprawa Zepsucia, Zbutwiała Gałąź. Sytuacja nabrzmiała już tak bardzo, że utrzymywanie starego systemu staje się nie możliwe. Wszystko co zgniłe należy usunąć, ale tak aby już nigdy nie powtórzyły się stare problemy. Możliwy jest szantaż lub manipulacja tylko po to, aby odwieść nas od osiągnięcia celu. W przypadku spraw sądowy, ciągnących się latami teraz jest dobry czas na postawienie wszystkiego na jedną kartę-czas na rozwiązania ostateczne.   

Kiedy w miesiącu Świni i Szczura Saturn spotka się z Plutonem, nie będzie już czasu na wymówki, a Wszechświat nas rozliczy z tego, co zostało zbagatelizowane. Przed nami więc jeden wielki reset.

Wraz z początkiem miesiąca Ziemnego Węża, na Niebie będzie miał miejsce nów w 15 stopniu Byka – „Siedem Ibisów w szybkim locie” co wg symboli Tebańskich symbolizuje otwartość na nowe poglądy, pragnienie zbierania się w razem, szczególnie z osobami podobnie myślącymi, wyznającymi te same co my przekonania. Ibis to również symbol egipskiego boga Thota – patrona mądrości, który według legendy skazywał tych, którzy krzywdzili zwierzęta. Jest też patronem jednej z najpopularniejszych talii kart tarota, stworzonej przez Aleistera Crowleya i Fride Harris.

Mag thot

 

W mają będziemy mieć również wybory do Parlamentu UE. Zapytałam Wyrocznię, jakie są rokowania naszej jedynie słusznej, rządzącej partii (burzowiny – patrz teoria rosołu)

wypadł heksagram 63

Po dokonaniu 既濟 Inaczej zwany: Po spełnieniu, Już gotowe, Już koniec. Początek zapowiadał się wspaniale, jednak wszystko teraz zmierza ku końcowi. Jesteś w momencie, kiedy cykl dobiega końca. Mogłeś tego nie zauważyć bo sytuacja, w której tkwiłeś trwała bardzo długo. Ten heksagram pokazuje czas kiedy w tym momencie swojego życia osiągnąłeś szczyt. Teraz należy zadbać o zgromadzone zasoby. Kontynuowanie pracy w obecnym kształcie prowadzi do klęski. Jeśli trzymasz się czegoś zbyt mocno, to znaczy, że to do Ciebie nie należy.  

Uchylmy więc rąbka tajemnicy i spójrzmy co nam szykuje Wyrocznia na jesień:

Polaryzacja 睽 Inaczej zwany: Opozycja, Przeciwieństwo, Stawanie Okoniem, Rozdźwięk. Obraz pokazuje sytuację, kiedy o naszej sile stanowi odmienność i indywidualność. Bycie w opozycji sprawia, że powstają nowe trendy, rodzą się nowe idee. Problem może pojawić się wtedy, kiedy stare struktury, trzymające się wokół jednego nurtu, będą chciały utrzymać stary porządek. Trudne do pogodzenia różnice zdań. Współpraca zarówno w ramach firmy jak i z kontrahentami może być bardzo trudna. Każdy ciągnie w swoją stronę. Szukanie nowej pracy może okazać się nie skuteczne. To czas, kiedy trudno nam się zdecydować czy iść w jedną czy w drugą stronę. Nerwice. Stany pobudzenia nerwowego. Opętanie przez złe wpływy. Załamanie psychiczne. 

Póki co mamy początek lata, króluje ogień, optymizm i ruch w górę.

Biznesy lubią Ogień, ba, jest on nawet konieczny do tego, żeby się kręciło. Dobra wiadomość jest taka, że w nadchodzących dwóch miesiącach ten żywioł jest najmocniejszy, więc będzie się działo. Zła wiadomość jest taka, że to co wzrosło i osiąga swój szczyt, musi zacząć spadać. Nadchodzące miesiące są więc najlepszym czasem, aby zacząć promować swoje projekty, nie zapominając o tym, żeby nie wyczerpywać całkowicie swoich zasobów. Noe też budował Arkę, kiedy było sucho.

Jest jeszcze jedna. niezbyt optymistyczna informacja, która pokazuje w którą stronę zmierza globalna gospodarka. Przez najbliższe 5 lat nie będzie Ognia w filarze roku. Czas nauczyć się grać zespołowo, a nie tak jak nakazuje kapitalizm – do jednej bramki – gromadząc kapitał. Być może działania wspólnotowe, spółdzielcze (słowo ma socjalistyczne inklinacje, chodzi jednak o wspólnotę celów) będą odpowiedzią na rabunkową, nadmiarową gospodarkę, którą do tej pory prowadziliśmy. Wszechświat dąży do równowagi, a nadchodzące aspekty planet w znaku Koziorożca uświadomią nam, żeby chcieć tylko tyle ile potrzebujemy na bieżąco. Pareto dochodzi do swoich granic. Amplituda różnic rozciągnięta jest maksymalnie, a spłaszczanie, wyrównanie różnic zawsze związane było z „wojną”, tylko gwałtowne wydarzenia do tej pory budziło ludzi z letargu. Może teraz będzie inaczej i samodzielnie, bez działań przemocowo opresyjnych (a do nich zaliczam również przepisy ograniczające – typu zakaz używania plastiku) zrozumiemy, że 298 para butów czy zmiana kształtu świateł w samochodach co sezon to po prostu szaleństwo. Jeśli zabronimy używania plastiku, nakazując jakieś tam opłaty, stworzy się przestrzeń do produkcji kolejnych, niepotrzebnych gadgetów, zwiększenia godzin pracy księgowych do rozliczania opłat, czy działań marketingowych w stylu „jacy to jesteśmy ekologiczni”. Tak samo dzieje się z produkcją samochodów elektrycznych czy segregacją śmieci. Takie działania przypominają zespół Munchausena, żeby istnieć musimy być potrzebni, a żeby być potrzebni musimy coś lub kogoś zatruć. Taka jest dynamika systemu – jak balon – w jednym miejscu się nadusi, wybrzuszy się w innym. Do wymiany jest cały SYSTEM. I to zapowiada nam koniunkcja Saturna i Plutona – jesień 2019 – wiosna 2020.

Według mnie najlepszym sposobem będzie działanie według teorii rosołu J którą zresztą sama wymyśliłam.

Otóż ..kiedy gotujemy rosół, obojętnie czy mięsny czy wegański tak dla jasności, po zagotowaniu na powierzchni zbierają się tzw. „burzowiny” czyli ścięte białko, które psuje nam jakość i smak potrawy. W życiu społecznym przez ostatnie dziesiątki lat, docenialiśmy, a nawet czciliśmy postaci, które były na szczycie. Najpierw byli to władcy, hierarchowie religijni, potem prezesi, politycy, gwiazdy ekranu i szołbizu. Obecnie aspirujących jest bardzo wielu, ale koziorożcowa jakość czasu skutecznie wybija na wierzch wszelkie burzowiny. Jeszcze kilka lat temu, nim Pluton wszedł do Koziorożca, nie do pomyślenia było aby krytykować ludzi bogatych, sławnych czy ustawionych wysoko w hierarchii. Obecnie jesteśmy świadkami (obyś żył w ciekawych czasach co nie) kiedy po kolei spadają gwiazdki z nieba, a spiżowe pomniki rozbijają się o ziemię. Nie jest to miły czas, jedni korzystają z hejtu, jako narzędzia zrównania nas z nimi, a inni choćby poprzez media docierają do niewygodnych prawd. Upadają mity, a na ich miejsce póki co nie pojawia się nic nowego. Stara struktura jednak trzyma się dzielnie, nie odpuszcza, burzowiny powodują, że nasz rosołek mętnieje, mamy czas radykałów, słowo „skrajny” zaczyna być używane w co drugim zdaniu.

Skrajna prawica czy lewica są dokładnie tym samy i nie różnią się niczym od pary biegunów jakim jest socjalizm i kapitalizm. W obu przypadkach mamy szefa – w jednym jest to np. prezes, prezydent a w drugich pierwszy sekretarz. Co więc powinniśmy robić, aby zmienić system? Wywalamy burzowiny, politycy zapomnieli, że to my jesteśmy ich pracodawcą, ale MY również raczymy zapomnieć, że nimi jesteśmy. Widać to choćby przy wyznaczaniu wolnych niedziel od pracy (w handlu). To burzowiny decydują o tym kto ma pracować bądź nie, w ten sposób odbierając rosołowi swój „smak”. Pracownik nie ma prawa nauczyć się rozmawiać z przełożonym, bo jest niżej w hierarchii. Taka płynie nauka z penalizacji przestrzeni społecznej. Nawet jeśli dziś wydaje się nam to mało realne, aby pracownik przedyskutował swoje oczekiwania jak równy z równym ,warto w tą stronę iść. Inaczej będą strajki, czyli opresyjno przemocowe Yang – kto da więcej, kto więcej wytrzyma i kto wygra ..Yang lubi to.

Yin Yang monoteizm

Możemy podejmować decyzje zespołowo, po kobiecemu, bo taki właśnie czas nadchodzi. Zmienia się energetyka Yang – męska, koncentrująca uwagę i zasoby, ściganie się o pierwszeństwo (kto da więcej, szybciej, mocniej) na energetykę Yin – rozpraszającą, wspólnotową, niekonkurującą. Podejmowanie decyzji może trwać dłużej, ale i tak nie mamy się już dokąd spieszyć. No chyba że do życia w scenerii jak z Mad Maxa ..proch, pył i bratobójcza walka o resztki zasobów.

Zmiana cykli odbywa się właśnie teraz, kiedy wszystkie struktury hierarchiczne  chwieją się w posadach, a powszechne wsparcie, zbiórki, niezależność zawodowa, stają się coraz powszechniejsze. Dla mnie, takim symbolicznym momentem zmiany polaryzacji jest zaobserwowanie gigantycznej czarnej dziury w galaktyce M87, która sama w sobie jest najsilniejszym znanym nam obrazem polaryzacji Yin.

Zamiast więc czekać na kolejne decyzje burzowin, zacznijmy ograniczać nasze zewnętrzne oczekiwania (Yang), a zwiększać te wewnętrzne (Yin) bo inaczej Wszechświat zrobi to za nas ..i znajdziemy się w jednej ..wielkiej ..czarnej ..

Czas zacząć akceptować zwyczajność (Yin) i w niej szukać wyjątkowości (Yang)

Serdeczności

Rena

Kalendarz astrologiczny sierpień 2018

Sierpień zaczął się dość niespokojnie – aktywną kwadraturą Marsa do Urana. W nadchodzącym miesiącu czeka nas również kolejne zaćmienie Słońca – tym razem w 19°  znaku Lwa. Z jednej strony to szansa na nowy kierunek w życiu, z drugiej jednak, zarówno Merkury i Mars są w ruchu wstecznym, a to ważne siły napędowe do działania. Można więc na początek pozamykać stare sprawy a pod koniec miesiąca zacząć poważnie myśleć o ich materializowaniu.

Od 7 sierpnia władzę przejmuje Metalowa Małpa, która zapowiada początek jesieni, a działa niczym brzytwa Okhama. Jeśli coś nie pasuje, to po prostu się od tego odetnij. Sierpień to pierwszy miesiąc numerologiczny idealnie jest otworzyć się na nowe cele.

Kalendarz sierpień 2018

Wyrocznia Złotego Smoka na ten miesiąc powiada:

Są wartości, wokół których można zbudować coś większego. Skupianie się na swojej pasji, na zgłębianiu wiedzy a nie podążanie za bezwartościową informacją. Stateczne, osiadłe życie nie musi być nudne, można czerpać korzyść z darów natury. Zaufanie do własnej intuicji. ”

namaste 🙂

Rena

Kalendarz astrologiczny kwiecień 2018

4 kwietnia o godzinie 22:13 Słońce przekroczy 15 °znaku Barana, tym samym rozpocznie się kolejny miesiąc wg astrologii chińskiej. Władać nim będzie Ognisty Smok – Bing Chen 丙辰.

Kalendarz kwiecień 2018

Ogień związany jest ze słońcem, ciepłem, radością i otwartością w relacjach. Jednak Smok jest w opozycji do władającego w tym roku Psa, będzie on więc jednym z trudniejszych. Żywioł Ognia, który towarzyszy Smokowi uaktywni ukryty Ognień znajdujący się w Psie. Ponieważ jest to żywioł matczyny dla Ziemi, a tej mamy  już po kokardkę, dodatkowa jej ilość może być brzemienna w skutkach.

Szczególnie osoby spod znaków Owcy/ Kozy czy Bawoła (prócz Smoków i Psów) powinny unikać podróży w miejsca aktywne sejsmicznie, czy podejmować ryzykowne wyzwania.

16 kwietnia mamy pierwszy wiosenny nów jest to więc idealny czas na robienie Mapy Marzeń. Instrukcja obsługi tutaj 🙂 Mapa Marzeń

Pod koniec miesiąca Mars spotka się z Plutonem, a to nie jest bułka z ..boczkiem -to potężna energia połączenia władzy i agresji.

Wyrocznia Złotego Smoka na ten miesiąc:

Wstrząs 震

Inaczej zwany: Pobudzenie, Piorun, Wstrząs, Grom i Błyskawica. Przed Tobą sytuacja, która burzy krew. Zmiany będą spektakularne i imponujące. Nie czas teraz spokojnie siedzieć i wycofywać się z aktywnego życia. Działaj pomimo narastającego stresu bo każda zmiana wiąże się z niepokojem. Jeśli masz dzieci nie martw się, że się buntują. Poświeć im czas i energię a osiągną sukces.

W związkach, w których wdarła się nuda można się spodziewać gwałtownej burzy z piorunami. Może to być również pozytywne zaskoczenie, w każdym razie Wyrocznia radzi się przygotować i zachować zimną krew.

Nadchodzące zmiany muszą dotyczyć głębokiej transformacji. Nie są to tylko zmiany kosmetyczne. Ten heksagram pokazuje okres, kiedy pracownicy w napięciu oczekują zmian w firmie, które z czasem okazują się korzystne. Niejednokrotnie upadek firmy jest korzystniejszy niż jej utrzymywanie. Zmiany na lepsze.

Symbol HA

Z kolei Tybetańska Wyrocznia Mo radzi zaniechać wszelkich działań, prócz praktyki duchowej.

Wyrcznia MO Tsa Na

Tsa – Na – „Demon Zbiorów”  Nie jest to czas na rozpoczynanie poważnych przedsięwzięć,  zajmij się tylko tym co najistotniejsze. Uwaga na choroby związane z przemianą materii i krążeniem. Jak mówi Wyrocznia większość działań nie będzie pomyślna jednak te, związane z kłamstwem i podszeptami zostaną uwieńczone sukcesem. Wróżba ta nosi nazwę „przysypaniem przez wielką górę”.

Także wiecie co macie robić. Kłamać i nie dać się przysypać.

Rena

 

 

 

 

 

Polskie „demony” anno domini 2018

No to powieszczyć czas – cóż tam nas czeka w nadchodzącym roku. Kto mnie zna to wie że:

a/ nie przepadam za długimi formami,

b/ przepadam za to za ciekawymi taliami kart. Na dziś wybrałam (albo one mnie wybrały) Daemon Tarot , który co prawda z tarotem ma niewiele wspólnego, jest za to próbą zilustrowania „Słownika Wiedzy Tajemnej” Collina de Plancy. W myśl jungowskiej zasady (parafraza z głowy, czyli z niczego), to co niewidoczne kieruje nami póki nie raczymy tego zauważyć. Demony w tym rozkładzie symbolizują nasze zbiorowe, ukryte siły, które nami władają. W konsekwencji, jeśli tego nie zmienimy, zamanifestują się na poziomie świadomym. A wtedy bywa, że jest to proces bolesny.

demony polskie 2018

1/ Karta obrazuje sytuację, której nie dostrzegamy. Warto szczególnie zwrócić na nią uwagę. Ukobach. Demon niższego rzędu zajmujący się podgrzewaniem oleju w kotłach piekielnych. W praktyce, karta ta radzi zwrócić szczególną uwagę na osoby odrzucone, poniżane i wykluczone. Wyrocznia radzi wziąć pod uwagę fakt, że nawet jeśli dziś masz pracę czy źródło dochodu, nie bierz niczego za pewnik.

2/ Karta mówiąca o tym, skąd wychodzimy, ale i o tym, co porzucamy, na czym nam już nie zależy. Wymowna karta – demon Mammon. Jest to o tyle trudne, że jako naród powinniśmy się skoncentrować na zmianach na wyższym, poza materialnym poziomie. Jeśli nie o pieniądze, to warto zadbać o wyższe wartości.

3/ Karta na tym miejscu mówi o zmianach na poziomie świadomym. Demon Nickar w mitologii skandynawskiej odpowiedzialny był za wypadki związane z wodą, burzami i zamieciami śnieżnymi (na północy o takie epizody nie trudno). W praktyce duch ten radzi zwrócić szczególną uwagę na wypadki losowe np sztormy czy trzęsienia ziemi, których źródło jest poza naszą wolą. Radzi więc zachować szczególną pokorę wobec zjawisk natury ale i sytuacji poza naszymi granicami.

4/ Karta mówiąca o najbliższej przyszłości to Flaga – wiedźma (czasem Mag) lecąca na orle. Wyrocznia radzi skupić się na pokonywaniu przeszkód i trudności, zarówno na poziomie fizycznym jak i mentalnym. Jednym słowem przed nami kolejny etap usuwania „śmieci”, które są przeszkodą w osiągnięciu celu (własnego).

5/ I karta mówiąca o tym, jakie będzie tło energii roku 2018. To Astaroth – mistrz manipulacji, wpędzania w poczucie winy i czerpania przyjemności ze statusu ofiary. Rada karty jest taka, aby przestać narzekać, jeśli nie chcemy zostać odrzuceni przez otoczenie, które powoli traci dla nas resztki sympatii.

 Uzupełnieniem niech będzie odpowiedź mojej Wyroczni Złotego Smoka na rok Ziemskiego Psa, który rozpoczyna się 3 lutego 2018 r.

Skromność 謙, Inaczej zwany: Umiarkowanie, Pokora, Odzyskiwanie równowagi. Idealnym stanem jest równowaga. Kto był u góry, znajdzie się na dole, a ten kto był u dołu osiągnie szczyty. Każdy kto ma więcej daje temu kto ma mniej. Na tym polega pokora, dzięki której doskonalimy siebie i wszystko wokół. Dzieło tworzone jest do końca, dzięki czemu dobrze służy innym.  Związki oparte na zaufaniu i porozumieniu duchowym. Najważniejsze aby nie zapominać, że tak samo jak o partnera należy zadbać o siebie. Redystrybucja dóbr. Rzemieślnik, który dobrze wykonuje swoją pracę, mechanik, który naprawia samochód potrzebny aby transportować towary. Skromność nie polega na liczeniu każdego grosza, a na wydawaniu pieniędzy w sposób dostosowany do potrzeb. Dopasuj wymagania do możliwości. Osoba zaginiona wróci z własnej inicjatywy. „

A więc pokora, zwrócenie uwagi na potrzeby innych ludzi i saturniczna praca u podstaw. Tego Wam i sobie życzę 🙂

Rena