Astrokalendarz na 2020 rok

Rok Metalowego Szczura powoli się rozkręca, choć dla nas dwa kalendarze (lunarny i solarny), używane jednocześnie są niezłą abstrakcją. Oczywiście prawie każdy z nas potrafi korzystać ze smartfona, no ale wejście w kontakt z naturalnym cyklem to już przerasta nasze możliwości (sarkazm).

Rok 2020 według kolejności chaldejskiej będzie należał do Księżyca, a Metal Yang – Geng – uosabia min Księżyc w pełni. W kalendarzu na ten rok uwzględniłam prócz reguły 12 oficerów, Merkurego, Wenus i Marsa w retrogradacji (no niestety ..wszystko w tym roku 😦 ) również 28 stacji księżycowych. Mam nadzieję, że ta informacja pozwoli Wam lepiej wykorzystać jakość czasu i popełniać bardziej przemyślane decyzje.

Wybór dobrej daty, szczególnie jeśli dotyczy on najważniejszych, życiowych decyzji jest niczym neurochirurgia, bardzo trudno dobrać idealny termin, często reguły przeczą sobie nawzajem. No, ale od czego macie Astrologię – w razie czego zapraszam do kontaktu.

Poniżej karta na styczeń 2020.

Styczeń 2020  opis do kalendarza

Jeśli jesteście zainteresowani pozostałymi 54 stronami, wraz z opisem zdarzeń, radą na poszczególne miesiące i układem Feng Shui na 2020, zapraszam na priv.

W kalendarzu znajdziecie również informacje o najlepszej dacie na zrobienie Mapy Marzeń jak i wiele innych przydatnych informacji.

No i oczywiście fazy Księżyca, bo to On będzie najważniejszy tego roku, ze swoimi wpływami, wrażliwością, intuicją, współczuciem i otwarciem na innych. No i z fochem tez 😉

Namaste

Rena

 

Astroprognoza na listopad 2019

Miesiąc listopad tradycyjnie nie ma dobrego pijaru. Ciemno, zimno, do domu daleko ..cmentarze, tematy ostateczne, o których nikt z nas nie chce słyszeć. Strach przed nietrwałością jest niczym samo napędzająca się maszyna, pewnie dlatego przemysł związany z produkcją zniczy u nas ma się więcej niż dobrze.

Tego roku listopad, również nas nie zawiedzie. Zaczynamy od Hubertusa – tradycyjne święto myśliwych  polujących na koniach. Między 3, a 6 listopada mamy kwadraturę Marsa – boga wojny (bardzo nie u siebie) i Plutona – boga podziemi. Diagnoza brzmi – kto pod kim dołki kopie ten obrywa od władcy karmy. Idealny układ dla sadysty, który nie radząc sobie z własnymi słabościami, próbuje zwalczyć je u innych. Każda stłumiona emocja będzie chciała się uwolnić i ujrzeć światło dzienne. Jeśli nie zmierzymy się z tym, fundujemy sobie fizyczną blokadę na bank. Cokolwiek zrobisz, aby pozbyć się stęchłych emocji jest ok, jeśli tylko nie ranisz drugiego człowieka. Skacz, tańcz, zapisz się na sztuki walki, nie zakładaj skóry owieczki jeśli w tobie drzemią mordercze zapędy. Najważniejsze, żeby nie ignorować swoich prawdziwych pragnień. W temacie Hubertusa –  lisy powinny zapolować (lub przynajmniej pobawić się w pościg z zawiniętą trąbką) na …myśliwych, dźwigających konie na grzbietach – i to jest właśnie karma.

 Najbardziej mogą ucierpieć związki, szczególnie jeśli mamy coś ważnego w znakach (sory) kardynalnych. No i oczywiście Skorpiony, którym zarówno Mars jak i Pluton szefują, będą odczuwać zwiększone napięcie. Jeśli coś lub ktoś chce od was odejść  to nie przeszkadzajcie, aspekt minie a Wy zostaniecie bez balastu (no chyba, że się trzymacie tego, co do was nie należy, wtedy jest to co najmniej żałosne, a bywa, że i toksyczne).

2 kier ana cortez

No ale nie samymi dramatami człowiek żyje, Skorpion panujący do 22 listopada będzie doświadczał łaskawości Neptuna. Dzięki temu wzrośnie intuicja, empatia i zrozumienie . Jest więc szansa na to, że nawet do najtrudniejszych sytuacji podejdziemy z dystansem, a swoją wielką moc skierujemy w odpowiednią stronę.

7 listopada według kalendarza Tong Shu w filarze miesiąca pojawia się Drewniana Świnia co oznacza, że zaczyna się zima –  dziewiętnasta część roku. W tym czasie, aby wzmocnić organizm powinniśmy powoli zmniejszać swoją aktywność, prędzej się kłaść spać i później wstawać. Nerki są organem, który w naszym organizmie odpowiada tej porze roku. Aby zadbać o ich esencję, dbajmy teraz  o dostarczanie ciepła do organizmu, szczególnie w dolnej partii pleców. Organizm wynagrodzi nam to zmniejszonym lękiem, sprężystym krokiem czy witalnością do późnego wieku.

Przypomnę, że Merkury on 31 października jest w retrogradacji, kierujemy więc swoją uwagę na to, co było, regulujemy tematy, które tego wymagają. Na nowe projekty przyjdzie czas po 20 tym listopada.

Najmocniejszym akcentem tego miesiąca będzie czas 11 i 12 listopada. Nie dość, że tradycyjnie są to dni, kiedy napuszczamy jednych na drugich czyli swoi kontra obcy, dodatkowo mamy pełnię na osi Skorpion – Byk, która sama w sobie podkręca napięcie. Nie ma w tym nic dziwnego, skoro polaryzacja wpisana jest w wibracje jedenastki.

everything is fine

Mamy więc  niespotykaną koniunkcję  Merkurego i Słońca, która jest jednocześnie przejściem Merkurego przez tarczę Słońca. W połączeniu z pełnią w 20  znaku Byka, która według symboli Tebańskich oznacza „ dwa gryzące się psy” przyjdzie nam doświadczać bardzo silnej polaryzacji i napięcia wynikającego z tłumienia emocji. W tym czasie nie ma co liczyć na kompromis, jeśli więc czujemy swoją odmienność lepiej w pełni to zaakceptować. Przeciąganie antagonistów na swoją stronę jest nie skuteczne, tym bardziej, że hasłem przewodnim tej jakości czasu jest: NIEPRZYSTAWALNOŚĆ.  I pamiętajmy – posiadanie kręgosłupa z gumy do żucia nie rokuje ..

Przypomnę tylko, że na 12 zapowiedziane jest posiedzenie nowo wybranego Sejmu.

Wojowniczy Mars wreszcie, 19 listopada wejdzie do siebie czyli do znaku Skorpiona, gdzie jego namiętna, potężna moc psychiczna będzie się wreszcie mogła zmaterializować. Nie ma się co czarować, bezwzględność i brak skrupułów wpisane ma w pesel, jest to w końcu wojownik, a nie miś pluszowy. Mars w Skorpionie pobędzie do 3 stycznia, a sponsorować go będzie zbliżająca się nieubłaganie koniunkcja Saturna i Plutona. Powoli nie ma co liczyć na jakąkolwiek taryfę ulgową. Arcysilne emocje z jednoczesną potrzebą dominacji zawsze kończą się tak samo – ogniem i mieczem.

22 listopada Słońce wejdzie do Strzelca, gdzie swoje ostatnie podrygi uskutecznia Jowisz do 3 grudnia jeszcze u siebie. 24 listopada mamy na Niebie koniunkcję dwóch, przynajmniej w teorii, najlepszych planet – Jowisza i Wenus, a 26 listopada będzie nów w  5 ˚ Strzelca. W tym samym czasie Wenus wejdzie do surowego Koziorożca zapowiadając okres chłodu i dystansu w relacjach.

 Reasumując, amplituda emocji w listopadzie jest skrajnie silna. Od marsowo plutonicznych napięć i konfliktów, poprzez pełnię i próby (od nas zależy czy skuteczne) uwolnienia się od ograniczeń, aż po jowiszowe ostatki czyli hulaj dusza piekła nie ma. Dodając do tego podwójną energię Świni czyli karę samo ukarania i Merkurego w retrogradacji, nie ma co liczyć na oazę spokoju, wewnętrzna siła gwałtownie wzrasta i dochodzi do maksimum, a hamulce słabną.

A jak powiada Wielka Księga I Cing „Potęga Wielkiego ujawnia się poprzez zaprzestanie”

Czego Wam i sobie życzę

Rena

Pełzająca rewolucja czyli nów w Skorpionie AD 2019

Jeśli lubisz, jak coś się dzieje, to w nadchodzącym tygodniu Niebo Cię nie zawiedzie. Jeśli jednak nie lubisz …to polub bo nadchodzi skorpioni czas, a ten nie jest zainteresowany beżowymi emocjami. U niego musi być na maksa ..500% w górę albo w dół, ważne żeby intensywniej odczuwać każdy bodziec, bo tylko to się tak na prawdę liczy (dla zodiakalnego zwierzątka z żądełkiem w ogonku).

Apogeum nastąpi w nocy, z niedzieli na poniedziałek 28 października, kiedy to dojdzie do mega nowiu – spotkania Księżyca i Słońca – w ścisłej opozycji do Urana.

Ale po kolei:

Już w niedziele poprzedzającą nów – 20 tego października –  będziemy mieć przedsmak narastającego napięcia, kiedy u ..lub prze wrażliwiony Księżyc w Raku ustawi się w opozycji do Saturna, a w nocy i do Plutona. Jak wiadomo niedzielny wieczór i poniedziałkowy poranek i bez tej opozycji, dla wielu łatwy nie jest. Dodatkowo będzie to ostatnia kwadra więc powodów do napięć nie zabraknie. Najlepiej skupić się na obowiązkach, a skoro mamy złotą, polską jesień, niech obowiązkiem będzie spacerek do lasu np.

Wtorek – 22 października – w miarę spokojny, choć relacje Księżyca w Lwie i Saturna u Siebie w Koziorożcu uzmysłowią nam gdzie raki zimują. No i według tradycji 12 Oficerów mamy dzień zniszczenia kiedy „Wielki Wóz wskazuje konflikty, niepokój i kłótnie„. Jeśli nosisz się od dawna z zamiarem pozbycia się kogoś lub czegoś ze swojego życia, to po prostu to zrób, nie zwlekaj bo Wszechświat rozwiąże to za Ciebie – niech przypomnę, że 31 października Merkury wchodzi w retrogradację (o czym możesz przeczytać tu Merkury w retrogradacji).

Środa 19:20 Słońce wchodzi do znaku Skorpiona i zgniłe, smętne i mroczne emocje zapanują nad światem, tym bardziej, że to dzień zagrożenia. No dooobra, pszesz wiadomo, że bez Skorpiona życie byłoby mdłe jak ..nieosłodzony budyń. Jeśli rolę planet przyrównać do ministerstw to wzrośnie rola ministra zbrojeń – Marsa w Wadze i ministra edukacji seksualnej – Wenus w Skorpionie. Obie planety pozamieniały się miejscami, wchodzą sobie w kompetencje stąd czasem trudno rozpoznać czy to jest walka czy to jest …kochanie.

Obraz (41)

No i od czwartku, powoli, niepostrzeżenie zbliża się nów w 5° znaku Skorpiona w ścisłej opozycji do Urana, TEGO Urana co to go nie interesuje nic co stare, trwałe i rutynowe. To rebeliant, którego zajmuje tylko dążenie do niezależności, niecierpliwie i radykalnie usuwa wszelkie bariery i układy formalne.

Nów, jak sama nazwa wskazuje jest początkiem kolejnego cyklu. Jeśli więc tym początkom towarzyszy rewolucyjny Uran, to aż strach pomyśleć jaki będzie koniec. Ale to nie koniec „interesujących” układów planetarnych na nadchodzący weekend. Szef sił zbrojnych – Mars ustawia się już od piątku w kwadraturze do Saturna.

Jeśli więc Mars to akcja, a Saturn to opór, dodając do tego uwrażliwienie nowiu, kiedy sił i energii jak na lekarstwo i uraniczny przymus zmian wyjdzie nam nic innego jak tylko psychiczny Czarnobyl, gdzie nagromadzona energia będzie szukała wyjścia. Jeśli w porę nie zapanujemy nad tym wielkim kosmicznym ładunkiem grozi nam chaos i anarchia. Szczególnie osoby mające coś ważnego w horoskopie w pierwszej dekadzie znaków stałych powinny pomyśleć poważnie nad wprowadzeniem radykalnych zmian w swoje życie. Inaczej zmiany „same” się wprowadzą. No i ..sory kardynalne – Mars kontra Saturn świetnie radzi sobie z kontrolą emocji, ale lubi przerodzić się w głęboka frustrację, kiedy „nie chcem, ale muszem” działać. Swoją drogą każdy szanujący się tyran, aby dobrze odegrać swoją rolę powinien mieć jakiś układ między Marsem, a Saturnem, inaczej to zwykła popierdółka.

Przypomnę tylko, że energie lunacji (nowie, pełnie czy kwadry) oddziałują kilka miesięcy, a przy aspektowaniu ważnych punktów w horoskopie, nawet i lat. To skutki działań są zwykle widoczne, a nie tylko sam moment wystąpienia konkretnego zjawiska na Niebie. Uran to kosmiczny Trikster, troll, którego bawi zmiana, ruch i rozbijanie zastałej skorupy. Wszystko pięknie. lepiej jednak nie dać się sprowokować komuś głupszemu od nas ..bo skutki mogą być opłakane.

Piaty stopień Skorpiona to wg symboli Tebańskich ” Mężczyzna bez nóg”, a tematem przewodnim jest RUTYNA. Jeśli nie potrafisz ruszyć z miejsca (no bo bez nóg to raczej trudne) czas wspomóc się energią Urana i wyrwać się z marazmu ..

uranus

czego i sobie życzę

  namaste ..arivederczi orewuar

Rena

Jeśli interesuje Cię wpływ bieżących układów planetarnych na twój horoskop, zapraszam na indywidualne konsultacje.

Szambo wybiło czyli ..Głodne Duchy w natarciu .. i Mars też

Wydaje się, że Głodne Duchy to zjawy odziane w białe szaty z wycięciem na oczy (swoją drogą po co duchom oczy tego nie wiem). Nic bardziej mylnego. Jesteśmy obecnie świadkami sytuacji, kiedy na światło dzienne (z krainy duchów) wyłaniają się sprawy, o których wolelibyśmy zapomnieć. Ale one niestety są i niczym więzień zamknięty w lochu, wołają o uwolnienie. Mamy więc wysyp całej masy historii o molestowaniu, zniewalaniu, dominacji i okrucieństwie, które w efekcie kończy się tragicznie – zaczynając od fobii tęczowej a kończąc na dziwnych samobójstwach w celi.

W ogóle tęcza stała się dziwnym symbolem dla obecnej jakości czasu – z jednej strony wolność i równość dla wszystkich bez względu orientację seksualną, z drugiej strony czarny chichot historii pod postacią nazwy programu taneczno ..hmm rozrywkowego Tęczowy Music Box, gdzie, jak donosi prasa młode adeptki sztuki scenicznej zostały dramatycznie wykorzystane.

Taka moja uwaga dotycząca płci, narodowości czy religii. Następną razą, kiedy będziesz chciał się urodzić jako ..heteroseksualny, biały człowiek z błękitnymi oczkami i jasną grzywką powiewającą na wietrze, to wybierz sobie idealną parę rodziców znad Wisły, gdzie trawa zielona i dzięcielina pała. Jeśli nie jesteś w stanie tego zrobić to pamiętaj, zawsze mogłeś się urodzić Niemcem ..albo Żydem ..albo homoseksualnym, transpłciowym murzynem w Syrii, w rodzinie wyznawców szariatu (czy czego tam jeszcze). Loteria genowa ma zasady, o których nie mamy póki co pojęcia i to nie my kręcimy kółkiem. Ku sprawiedliwości dodam, że nie tylko w naszym pięknym kraju nad Wisłą mamy ten sam problem z logiką dotyczącą genetyki. Dla religijnych wyznawców przypomnę że Pan Bóg nie stwarza niepotrzebnych genów, jeśli sądzisz inaczej to przemawia przez ciebie pycha, co jest, z tego co pamiętam, jednym z grzechów głównych.

Głodne Duch to nic innego jak rodząca się, silna polaryzacja Yin, ponieważ wszystko we Wszechświecie dąży do równowagi – Yang nie daje za wygraną. I co mamy? WŁADZA, MĘŻCZYŹNI, DOMINACJA, WYDOBYWANIE NA ŚWIATŁO DZIENNE, że o jakichś wybuchach nomen omen JĄDROWYCH nie wspomnę.

Yin Yang monoteizm

Osobiście ciężko to znoszę, kiedy nóż mi się sam w kieszeni otwiera i stówa na drobne rozmienia czując się jak ofiara walki ciemności ze światłem. Oczywiście można działać, ale mój Mars lubi być skuteczny. Porażkę można zawsze sobie wywalczyć.

Zapytałam wiec mojej nieocenione Wyroczni co szary człowiek może zrobić, żeby skutecznie przeciwstawić się tej całej, zdeformowanej niczym u Boscha, wizji rzeczywistości:

33 Odwrót 遯
Inaczej zwany: Ucieczka, Ustępstwo. W naszym świecie wycofanie się z aktywności jest
uznawane za porażkę. Jednak wyrocznia uznaje w tym momencie odejście od działania jako zwycięstwo wewnętrznego ducha. To nie poddanie się, a czas nabierania dystansu wobec czegoś silniejszego od nas. Może to być upływ czasu bądź relacja z kimś, od kogo zależą nasze losy. Wskazana jest drobna, codzienna aktywność. Nie obawiaj się zrobić kroku w tył.  

No to już wiemy – konfitury smażyć, sprzątać w szufladach i nabierać dystansu i sił aby nie ruszać z szabelką na czołgi. Widać to w horoskopie progresywnym III RP, gdzie Księżyc obrazujący obywateli jest nie dość, ze w Rybach to na dodatek pod wpływem Neptuna. Jego działanie będzie najsilniejsze w okolicach nadchodzących wybory. Bez wdawania się w astrologiczny slang, jesteśmy teraz niczym Odyseusz, który płynie na skały kierowany syrenim śpiewem (swoją drogą nie dziwi, że bijemy obecnie rekordy w spożyciu ‰). Co możemy zrobić? albo zatkać sobie uszy woskiem i nie słuchać sondaży (w tym memów z obu stron sceny), albo przywiązać się do masztu i wyć  wniebogłosy jak to cierpimy katusze, kiedy inni mają odmienne przekonania do naszych. Wybór należy do Ciebie – > tak ..tak do CIEBIE. Ja zamierzam robić dżemory.

wybory parlamentarne 2019
Horoskop wyborów 13 października 2019 godz 7:00. Wewnątrz progresywny horoskop III RP

My tu sobie gadu gadu a planety nadal krążą.

Dziś Mars – Bóg wojny wchodzi dziś (18 sierpnia 2019) do znaku Panny, gdzie pobędzie do 4 października. Mamy więc trochę czasu na porządki zarówno w szafie jak i w dokumentach, bo krytyczna Panna dostrzeże każdy błąd, nawet 50 miejsc po przecinku. Mars w Pannie jest czepialski, krytykancki ale i skrupulatny, a jego pedanteria i drobnostkowość może być pomocna aby nie marnotrawić energii – skupiajmy się wiec tylko na tym, co jest niezbędne. A niektórym osobom (takim jak ja np) pomoże ogarnąć wszechobecny, życiowy chaos, a i na dietę łatwiej będzie przejść.

Dla znaków jakości zmiennej – Panny, Ryby, Strzelce i Bliźnięta może to być czas aktywności i (wreszcie) wzięcia się za bary z zaległościami. A początek roku szkolnego tuż tuż.

Kolejnym ciekawym tranzytem, tym razem nie na tygodnie, ale na 40 lat jest wejście Marsa do Koziorożca w horoskopie progresywnym III RP. Kończy się więc strzelecka, marsowa retoryka z tym całym swoim pitoleniem o wyższości idei, zranionej dumie i płonięcie świętym ogniem oburzenia na całą inność tego świata, a zaczyna pozytywistyczna orka na ugorze. Osobiście?..wolę.

Ingres Marsa do Koziorożca III RP
Ingres Marsa do Koziorożca 18 sierpnia 2019 w hor. III RP

Mars jest władcą ingresu, a w Koziorożcu czuje się całkiem nieźle – jest wywyższony. Jak szef czuje się nieźle, to i cała reszta załogi ma się nieźle. Czas zabrać się za robotę i naprawianie tego co zepsute – to co ..towaysze..?pomożecie? …

mars w koziorożcu
Oracle of the Radiant Sun

Jest jedna rzecz, o której warto pamiętać, aby coś zasiać ..trzeba zaorać i pobyt Marsa w znaku konsekwentnego i nieugiętego Koziorożca wieszczy całkowitą zmianę dotychczasowego życia i jak mówi Wyrocznia:  Władzę w firmie czy w państwie przejęli niegodziwi, zdemoralizowani ludzie. Jeśli jesteś prawym człowiekiem czas odejść, nawet za cenę osamotnienia.

Jakież to saturniczne – wolę być sam niż z byle kim.

uran na dc

Niestety teoria to jedno a praktyka co innego. Na ile jesteśmy w stanie, rozsądnie skorzystać z tej energii. W horoskopie III RP mamy Urana w obszarze jawnych wrogów i przyjaciół, a to zawsze wieszczy rewolucję.

Plutona na wenus styczeń 2020Dodatkowo, zbliżająca się małymi, ale konsekwentnymi krokami koniunkcja Saturna i Plutona na władcy tego obszaru nie napawa optymizmem. Czyli dubeltowo rozsadzi nam dotychczasowe związki (unie). Gdyby ten horoskop przyrównać do małżeństwa, to widać rozwód i to raczej nie w pokojowym nastroju. W lutym przyszłego roku, tranzytujący Mars wejdzie do Koziorożca co pobudzi działania aktynowno agresywne, kiedy bronimy swojego stanowiska „..do samego końca ..mojego lub jej .. „.

Jakoś ..duszno ..i marsowo się zrobiło, no ale jak dobrze wykorzystać jakość czasu to i na wojnę z zaprawami można pójść bez uszczerbku na honorze i zdrowiu ..

czego Wam i sobie życzę

Rena

ps

program astrologiczny, z którego korzystam to jedynie słuszna Urania

 

 

 

Bitcoin – lekarstwo czy choroba?

„Zarówno natura, jak i sama ziemia kojarzone są z kobiecością, co widać w takich określeniach jak „Matka Ziemia”, „Matka Natura”, czy choćby „dziewicze lasy”, czyli tereny niespenetrowane i niezniszczone przez człowieka. Historia pokazuje, że gdy patriarchalne religie rugują aspekt kobiecy i umniejszają jego wartość, pojawia się brak szacunku do natury. Ziemia nie jest już święta i godna uszanowania – czemu towarzyszy przekonanie, że natura i kobiety stanowią przeszkodę w ekstatycznym, odcieleśnionym , duchowym poszukiwaniu najwyższej boskości. Jednocześnie świat przyrody staje się domeną demonicznych mocy, a kobiety są uważane za bramę grzechu, utrudniającą połączenie z bogiem. (…) Obecnie w tych religiach, przekonania i normy pozwalają na kontrolowanie kobiet i ich ciał.„

Lama Tsultrim Allione  „Na imię jej Mądrość”

Kiedy Yin zostaje całkowicie zdominowane przez Yang,  Ziemia i kobiety „nie chcą” rodzić, antynatalizm jest w modzie, a sprzyja temu saturniczny czas  – pobyt Saturna  u siebie w Koziorożcu –  i Gwiazda 8 w Centrum. Obie energie nie przepadają za dziećmi, są skoncentrowane na wszystkim co stare, dojrzałe, uformowane. Jednak wszystko co wzrosło musi upaść, a wszystko co upadło, musi zacząć wzrastać – takie są podstawowe prawa Natury.  Nie chodzi o to, że teraz na miejsce mężczyzn (na szczyt) wejdą kobiety, a o to, że „szczyt” się spłaszcza, a na świat spoglądamy  poziomo niż pionowo. Wspólnota, równe szanse, rozpraszanie, brak potrzeby rywalizacji – to są min cechy, na które czeka teraz świat.

Rozciągnięte do granic możliwości różnice, pomiędzy biednymi a bogatymi, pomiędzy tymi, którzy decydują, a tymi, którzy czują się bezwolni, są  jakością schyłku Yang. Coraz mniej osób gromadzi w swoim zasięgu coraz więcej zasobów i władzy. Ze szczytu droga jest tylko w jedną stronę – w dół.

Pojawiają się nieśmiałe ruchy, mające na celu zmianę paradygmatu – jak choćby tzw. wolna waluta oparta na technologii blockchain. Jej intensywny rozwój wiąże się min z pobytem Urana w Byku. Na marginesie, Uran lubi wszelkie sztuczności, więc bycze zamiłowanie do natury, we władaniu tej planety wiąże się min innymi z dramatycznym wykorzystaniem (usztucznianiem) jej zasobów. Obyśmy zamiast dbania o naturę nie skupiali się na wymyślaniu np. sztucznych pszczół do zapylania. Bo smak sztucznego miodu już znamy. Mamy na to całe 7 lat, aby się obudzić.

Z kolei „sztuczne” monety (nie mylić z plastikowymi kartami płatniczymi) póki co miały za zadanie zmienić całkowicie nasze myślenie o posiadanych zasobach. Z założenia krypto waluty, najbardziej znany to bitcoin, miały zapewniać wolność transakcji bez płacenia haraczu bankom. Bank to nic innego jak sklep z pieniędzmi, gdzie oferuje nam się różne, mniej lub bardziej udziwnione produkty typu – kredyty, lokaty, transakcje future czy inne instrumenty finansowe, na których bank zarabia. Najważniejszym jednak zadaniem banków (takie założenie przyjęli ojcowie kapitalizmu) jest bezpieczeństwo finansowe państwa czy świata łotewer. Generalnie jedna z najskuteczniejszych manipulacji patriarchatu czyli – bez nas zginiecie. Podobnie jak monoteistyczne religie, kapitalizm przejął retorykę odgórnej racji jako jedynie słusznej. Koncentrujemy i kontrolujemy – my Yang (mężczyźni), a cała reszta – jednorodna masa Yin jest zobligowana do korzystania z tego systemu bo po pierwsze jest najlepszy, a po kolejne niczego innego ludzkość póki co, nie wymyśliła.

Bitcoin miał to zmienić i wprowadzić możliwość bezpośredniej wymiany środków, bez pośrednictwa banków. Czyli – ja sobie wyprodukuję jakieś żetony (oczywiście wirtualnie), umówię się z grupą osób, że będą warte określoną cenę i nawzajem będziemy się wymieniać – ja tobie moją pietruszkę czy karabin, a ty mnie 2 żetony, za które mogę jutro kupić sobie potrzebne mi buty. Największą przeszkodą było to, że dzięki takim mechanizmom, można sobie kupować i sprzedawać dowolnie wszystko bez kontroli – czyli broń, narkotyki czy ludzi. Zauważmy jednak, że i bez bitcoina handel zakazanymi substancjami ma się całkiem nieźle, mało więc przekonujący argument.

Sen o bitcoinie czy innej krypto walucie niezależnej brzmi niczym bajka, w której nie będziemy musieli składać się, kosztem naszej wolności, na kolejny jacht bankowca zasiadającego na 125 piętrze  jakiegoś Tower.

Niestety, póki co, nic bardziej mylnego. Yang nie odda pola bez walki i pomimo bycia na dnie, nie przestaje kopać:  https://magazynpismo.pl/ciemne-oswiecenie-w-dolinie-krzemowej-apokalipsa/.

Przyglądając się historii bitcoina, sama się ciśnie spiskowa teoria dziejów, kiedy nic nie jest takie jakie się wydaje. bitcoin okładka economist

Kogo nie nudzą tematy globalnego rynku finansowego może sobie przeczytać choćby tu: https://www.collective-evolution.com/2018/01/04/did-this-1988-economist-magazine-predict-a-bitcoin-explosion-in-2018/ na temat słynnej okładki The Economist z 1988 r.

Mamy więc profetyczną okładkę z prestiżowego pisma ekonomicznego i po 30 latach (cały cykl Saturna bajdełej) pojawia się bitcoin niczym feniks z popiołu. W 1988 roku mieliśmy koniunkcję Saturna z Uranem w końcówce znaku Strzelca, za to w momencie wykopania pierwszego bitcoina doszło do opozycji tych dwóch planet na osi Panna – Ryby: https://www.astro.com/astrology/iam_article180117_e.htm

Saturn kontra Uran, stare kontra nowe, struktura kontra ..no właśnie czy nowoczesne i wolnościowe założenia krypto walut nie są li tylko zmianą kosmetyczną. Nie wiadomo kto stoi za bitcoinem (mówi się, że to najbogatsze rody Ameryki wypuściły testową walutę, aby poćwiczyć na żywym organizmie), tak samo jak (przynajmniej oficjalnie) nie wiadomo na ile rozwinięte są prace nad kolejnymi krypto walutami. Niedawno Facebook ogłosił swoje założenia dotyczące pracy na walutą zwaną Libra, która ma być środkiem płatniczym tego medialnego Golema.

Przestrzeń medialna jest już wysycona, przynajmniej tam, gdzie dochodzi Internet. Próby dotarcia do dziewiczych obszarów (Yin), za pomocą balonów „z Internetem” nie wystarczą  aby zaspokoić głód FB na ekspansję. Po co się więc ograniczać „tylko” do Facebooka (nawet z całą jego machiną marketingową) jak można zgarnąć całkiem niezły kawałek finansowego tortu krypto walut.

https://biznes.radiozet.pl/Waluty/Facebook-Libra.-Nowa-kryptowaluta-dostepna-od-wtorku.-Co-to-jest.-Zasady

Wyrocznia powiada: „Kiedy Słońce chowa się za górami, siła jego promieni będzie ograniczona” – parafrazując więc klasyka – lubimy tylko te piosenki (monety) które znamy. Jeśli masz 10 znajomych – sprzedasz niewiele, jeśli masz miliony kontaktów – zarobisz choćbyś tylko kiwał palcem w bucie. Jako, że słońce schowane za górami jest ukryte, o wielu rzeczach nigdy się nie dowiemy, oceniać więc będziemy tylko to, co jest nam znane i bliskie.

Jaka jest więc różnica pomiędzy płatnością tradycyjną, a krypto walutą? Technicznie oczywiście duża – każdy może stać się swoim własnym bankierem. W praktyce jednak, każda, duża organizacja, która w porę wykorzysta jakość czasu, będzie zarabiać na każdym twoim głasku po szybce smartfona. Już niebawem, kiedy do Wodnika wejdzie Saturn z Jowiszem, a potem Pluton, zaczniemy w praktyce doświadczać życia w przestrzeni wirtualnej. Latający dron przywiezie nam paczkę i pizzę, autonomiczny samochód zawiezie nas na wakacje, a w e-sklepie zrobimy zakupy nawet w niedzielę o 5 nad ranem. A wszystko to za pomocą aplikacji. Każda płatność w czasie rzeczywistym obliczy podatek, odprowadzi PiTy VaTy ..CITy, zmierzy ciśnienie, poda leki i przypomni o rocznicy ślubu i urodzinach teściowej. Kiedy skończą się paliwa kopalne (a to już niedługo) przemieszczać się będziemy wirtualnie, a głaskanie smartfona nabierze całkiem innego wymiaru.

Oczywiście świat finansów się niepokoi o bezpieczeństwo NASZYCH portfeli i wieszczy zajęcie się regulacją płatności poza bankowych.

Technicznie nie ma większego problemu aby zamienić petrodolary na krypto walutę, zważywszy na to ile gotówki znajduje się na Bliskim Wschodzie, w Szwajcarii czy w Dolinie Krzemowej. Nie ma oczywiście jeszcze uregulowań prawnych dotyczących obrotu krypto walutami, ale Facebook raczej nie będzie się tym martwił, bo to On będzie je tworzył (wspólnie z największymi graczami na rynku).

Instytucje finansowe też mogą spać spokojnie, bo każdy, szanujący się bank od dawna pracuje już nad dywersyfikacją w postaci własnej krypto waluty.

No i zacznie się wojna o to, czyja waluta lepsza czyli nic absolutnie się nie zmieni, różne monety, a sposób działania (Yang) taki sam – więcej, więcej ..i więcej. Już zaczyna się klasyczna rywalizacja i wyrzucanie konkurencji z rynku.

https://biznes.radiozet.pl/News/BitMarket.-Upadla-polska-gielda-kryptowalut.-Klienci-mogli-stracic-60-mln-zl

https://biznes.radiozet.pl/Waluty/Flagowa-waluta-spekulantow-tonie-bitcoin-inwestycyjnym-rozczarowaniem-roku

W naprawdę niedalekiej przyszłości, kiedy już większość czynności będzie miało przedrostek „e-„ będziemy mieli płacone za to, że żyjemy. Już teraz, w rozwiniętych krajach prowadzi się projekty związane z dochodem podstawowym. Zdalna praca, ograniczenie zasobów i wiążące się z tym ograniczenie potrzeb, decentralizacja urzędów, zanieczyszczenie środowiska – to wszystko sprawi, że miasta – jako ośrodki życia wielu ludzi powinny bardzo poważnie zastanowić się – z czego będą czerpać zyski czyli kto i po co zapłaci wynagrodzenie urzędnikom?

Nie ma pracy = nie ma potrzeby przemieszczania się = ograniczone zasoby.

Nie ma paliwa = ograniczone przemieszczanie się.

Ograniczone przemieszczanie się = brak wpływów z podatków.

A cóż robią nasze miasta? Wydają fortunę na stawianie barierek, malowanie pasów ograniczonego poruszania się i na stawianie pomników. Nie mam danych czy jakiekolwiek miasto myśli o budowie swojej waluty, a to właśnie w tą stronę powinniśmy się zwrócić. Mało tego, obecnie banki, ze strony Nadzoru Bankowego, mają wytyczne aby wypowiadać umowę firmom, które zajmują się krypto. Nie trzeba być wielkim wizjonerem, żeby zauważyć, że wpływy miast, czy gmin będą spadać, ale za tym kompletnie nie idzie żadne działanie.

Miasta czy nawet małe gminy mogą z powodzeniem liczyć na wpływy z głaskania smartfona, ale my wolimy użalać się nad własną bezsilnością (ach jakież to rybie), za to ambicje mamy ogromne – największe pomniki świata tylko u nas (a to już Koziorożec). A tymczasem w Chinach odpowiedź Chin na LibraCoin

W temacie technologii blockchain Wyrocznia powiada:

Powrót Inaczej zwany: Punkt zwrotny. Ten heksagram idealnie pokazuje cykliczność życia. Po zimie przychodzi wiosna i wszystko na nowo wybucha z nową siłą. Jeśli dawno temu zaniechałeś jakiegoś projektu, teraz może temat wrócić ze zdwojoną siłą. Praca z projektami, które zostały porzucone. Powtórne otwarcie zamkniętego biznesu.

Zamienił więc stryjek siekierkę na kijek – nie ma powodu obawiać się, że system bankowy upadnie, on się tylko zmieni.

Banki to jedno, a dokąd zmierza światowa gospodarka:

Konflikt Narasta niepokój, a każdy ciągnie w swoją stronę. Sprawa wymaga abyś opowiedział się po jednej ze stron tak, jak trzeba odpowiedzieć na urzędowe pismo. Najważniejsze to nie dać się zastraszyć tylko poradzić się kogoś kompetentnego. Heksagram sugeruje, że sprawy się komplikują, rynek jest zmienny, niestabilny. Podwójne niebezpieczeństwo, Wpadnięcie w pułapkę. Jesteś w sytuacji, kiedy nie widać rozwiązania. Kiedy czujesz, że się topisz, cokolwiek zrobisz, będzie lepsze niż zachowanie bierności. Kiedy jesteśmy w pułapce łatwo o błąd.  Uwaga na oszustwa, zniesławienia i nieuczciwa konkurencję. Brak stabilnych założeń może skutkować chaosem i upadkiem projektów.

Wyraźnie wiec widać, że mimo nadciągających, widocznych gołym okiem kłopotów, zanieczyszczenia środowiska, nadprodukcji nikomu nie potrzebnych dóbr, coraz trudniejszy dostęp do energii i wody, nadal ciągnie nas w przepaść. Tylko dlatego, że oddajemy hołd bożkowi jakim jest wzrost (Yang), a powinniśmy  zacząć czcić boginię jaką jest równowaga (Yin).

Żeby nie kończyć tak dramatycznie, zapytałam Wyrocznię, co szary obywatel ma zrobić w obliczu nadchodzących zmian:

Rodzina 家人Inaczej zwany: Ród, Moralność, Klan. Nadchodzi czas, kiedy po okresie ciszy i wycofania się z szerszej działalności, skupiamy się na życiu w otoczeniu osób nam bliskich, rodziny i ludzi, którzy podzielają te same idee. Idealnie jest zająć się działalnością, która jest domeną naszego klanu, pielęgnować konserwatywne poglądy i tradycje. Zaufanie do kobiecej intuicji.

Czego Wszystkim nam życzę

Namaste 🙂

Rena

Astrokalendarz lipiec 2019

Lato w pełni, pogoda niczym kobieta – zmienną jest, a tymczasem planety szykują nam niezłe combo.

Na początek – Merkury, ten powoli zatrzymuje się już w 5° znaku Lwa. Ma widać jeszcze coś do załatwienia w końcówce znaku Raka i tak do 1 sierpnia.

O tym jak manifestuje się ta planeta w ruchu wstecznym pisałam min tutaj: Merkury w retrogradacji polecam uwadze. Tym razem, prócz merkuryków (Bliźnięta, Panny i osoby z silną obsadą Merkurego) znaki stałe z początku znaków winny wzmocnić swoją czujność (o kardynalnych za chwilę 😉 ). Według symboli Tebańskich ten stopień Lwa to „Wąż pełzający po ziemi”, a główny problem to: KONSPIRACJA. Komplikacje (szczególnie w podróży i komunikacji), zawiłe wątki, opóźnienia bez (możliwych do przewidzenia) powodów – to główne wątki tej jakości czasu. Jeśli więc wybierasz się na wakacje, to koniecznie zadbaj o zapas czasowy i sprawdź rezerwację! Ruch do przodu staje się niemożliwy, ale i trudno się zatrzymać. Najlepiej więc ograniczyć aktywność, wyluzować lub zająć się tematami zaniedbanymi – porządkami w papierach bądź w szafie. Można też zapisać się na kurs garncarstwa, o którym marzyliśmy od lat (przyda się kolejny dzban w kolekcji).

Kolejnym aspektem, na który warto zwrócić uwagę jest formująca się kwadratura wojowniczego Marsa w Lwie do rewolucyjnego Urana w Byku.

Mars w Lwie

Energie obu planet prowokują się nawzajem, niczym bokserzy na ringu – żadna nie odpuści. Pod ich wpływem będą również znaki stałe z pierwszej dekady znaków – Lwy, Byki, Skorpiony i Wodniki. Również Barany będą odczuwały silne napięcie. Szczyt aspektu – 16 lipca – zbiegnie się z zaćmieniem Księżyca na osi Rak – Koziorożec (sory kardynalne). Tej specyficznej pełni będzie towarzyszyć surowy Saturn i niebezpiecznie obsesyjny Pluton. W słowniku istnieje wiele pięknych przymiotników, mających na celu złagodzenie tego układu – a że wyzwalający, napięciowy, aktywny itp ..itd. Każdy, kto znajdzie się pod jego wpływem powinien bezapelacyjnie uważać aby własne ego i przesadna, emocjonalna reakcja nie doprowadziły do tragedii. Przypominam – na zaćmieniu mamy zaćmiony umysł – nie pchajmy więc palca między wódkę a zakąskę, bo może się okazać to diablo niebezpieczną zabawą z gaszeniem pożaru ..benzyną.

Potem już z górki ..i tak do koniunkcji Saturna i Plutona ..ale to temat na zupełnie inną historię.

Na osłodę, w nagrodę dla czytających, ważne aspekty w lipcu:

Kalendarz 2019 lipiec

 

Jeśli interesuje Ciebie, jak bieżące układy planetarne przejawią się w twoim horoskopie – zapraszam do konsultacji.

serdeczności

Rena