Kalendarz astrologiczny listopad 2018

Listopad, a w zasadzie miesiąc listopadopodobny patrząc na pogodę za oknem, już puka do naszych drzwi.

Już pierwsza dekada przyniesie wiele ciekawostek astrologicznych – nów w znaku Skorpiona, powrót Urana do znaku Barana i ingres Jowisza do swojego władztwa w znaku Strzelca – jako, że jest to najważniejsze wydarzenie astrologiczne tej jesieni, postaram się dodatkowo coś więcej o tym napisać. W tym samym czasie władzę obejmie Wodna Świnia, a to oznacza, według Metafizyki Chińskiej, początek zimy.

Pojawia się żywioł Wody, który niesie za sobą min melancholię czy lęk. O związku żywiołów z emocjami możesz przeczytać tu: Atrybuty pięciu żywiołów. Nic dziwnego, że nastroje się nam obniżą, o ile to jeszcze możliwe. Inwestorzy zechcą realizować zyski za wszelką cenę, a Jowisz w Strzelcu jako niepoprawny optymista, nie liczy się z konsekwencjami.

Podstawą będzie przede wszystkim utrzymanie stałej pozycji na rynku a nie szeroka ekspansja czy podbój kolejnych segmentów. Parafrazując inżyniera Mamonia – lubimy tylko te biznesy, które znamy. Liczy się teraz przywiązanie do tradycji, stałych rytuałów i nawyków. Świnia jest dyplomatą, ale w interesach ta cecha nie jest najcenniejsza. Lepiej uważać na megasuperekstra okazje bo możemy dać się niecnie wykorzystać. Przed większymi problemami chowamy głowę w piasek..może pomyślimy o tym później 😉 . Rada: czytaj co podpisujesz.

Kalendarz 2018 listopad

W połowie miesiąca Wenus wyjdzie z retrogradacji, ale żeby nie było zbyt nudno, natychmiast po niej, w retrogradację wejdzie Merkury.

Mars z kolei znajdzie się w znaku Ryb, gdzie czuje się niczym bojownik w płetwach. Uran w Baranie to nie miś pluszowy z mokrym noskiem. Ma tam coś jeszcze do załatwienia, nim ponownie wróci do Barana za jakieś… 80 lat. Chce być słyszany, nawet za cenę utraty wolności, a nawet życia. Kwinkunks Jowisza z Uranem dokładnie pokazuje paradoks, kiedy więcej wolności oznacza zgodę na większe ograniczenia. Wybór wydaje się niemożliwy. Jeśli np chcemy żyć w bezpiecznym i wolnym od zanieczyszczeń świecie, musimy zgodzić się na samoograniczenia. Nagromadzona, uraniczna moc może znaleźć ujście w niespodziewany, agresywny sposób, a zmienność nastrojów może prowadzić do poważnych kłopotów.

Dni są już coraz krótsze, warto zaufać naturze i nie marnować energii na zbędną aktywność. Przede wszystkim jednak, nie pozwól się już więcej wykorzystywać.

czego Wam i sobie życzę

Rena

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s