Magia harmonii czyli …weź Serce w swoje ręce

Podczas konsultacji w gabinecie, bardzo często osoby korzystające z moich usług zadają mi pytanie – „co zrobić z ogromnym natłokiem myśli, jak poradzić sobie z wszechogarniającym uczuciem żalu, smutku a czasem i paniki”.

Jest „oczywistą oczywistością”, że do wróżki nie przychodzą osoby, aby podzielić się swoją radością życia. Po poradę przychodzą osoby w bardzo trudnych momentach swojego życia. Zawsze dążyłam do tego, aby w moim gabinecie goście „pozostawiali” swój stres, niepokój i brak pewności jutra. Nie wszystko oczywiście da się zneutralizować podczas kilkudziesięciominutowej sesji. Dlatego postanowiłam znaleźć metodę, która byłaby dostępna każdemu z Was. Najbardziej zależało mi właśnie na znalezieniu takiej drogi, która nie odstrasza swoją skomplikowaną procedurą, a może być katalizatorem wielu wspaniałych zmian w naszym życiu.

Ideałem było by oczywiście, gdyby każdy miał zarówno czas jak i predyspozycje osobowe do tego, żeby ćwiczyć jogę, medytować czy prowadzić niespieszny, bezstresowy tryb życia. Tak nie jest i zapewne nigdy nie będzie. Natomiast poniższa metoda, choć prosta w zastosowaniu ma cudowny wręcz wpływ na życie, w wielu wymiarach. Zarówno na poziomie fizycznym jak i psychicznym.



Wyobraź sobie świat, w którym nie ma zmartwień i stresu. Ten świat możesz stworzyć samodzielnie. Metoda, którą chcę zaprezentować została stworzona  i przetestowana przez Instytut Heathmath w Kalifornii. Więcej informacji znajdziecie na stronie Instytutu: http://www.heartmath.org/ . Chodzi tu o proces koherencji serca, kiedy zmaltretowane wieloletnią niedbałością o nie coraz trudniej znosi codzienność. I nie ma to większego znaczenia czy nie dbamy o nasze serce na poziomie fizycznym – palimy papierosy bądź jemy byle co, czy też szarpiemy się z emocjami w kolejnym trudnym związku.

Przypomina mi się tutaj sytuacja sprzed kilku miesięcy. Na przestrzeni kilku dni pojawiły się u mnie dwie osoby urodzone tego samego dnia. Różniło je od siebie kilkanaście lat. Jedna z osób była właśnie po zawale serce, druga przeżywała rozstanie – miała złamane serce.

Aby osiągnąć stan równowagi wewnętrznej czy jest to medytacja czy inna technika relaksacyjna musimy wejść „w siebie”. Tylko my sami, wewnątrz siebie możemy wpłynąć na jakość odbioru impulsów ze świata.

  Metoda koherencji serca jest niezwykle prosta, składają się na nią trzy etapy.

Pierwszym etapem tego procesu jest konieczność zatrzymania się, musimy przyjąć za pewnik fakt, że nasze kłopoty MUSZĄ zaczekać. Kiedy więc w głowie mamy kłębowisko niełatwych myśli, jakby gniazdo węży kotłowało się w naszej czaszce, musimy włączyć hamulec i powiedzieć sobie Stop.

 

 Aby uzyskać efekt fizjologicznego hamulca, weź dwa głębokie oddechy. Skoncentruj się szczególnie na końcowej fazie wydechu, kiedy w sposób naturalny przechodzi on w fazę spokoju i błogości.

Kolejnym, drugim etapem podczas osiągania maksymalnej koherencji jest  przeniesienie uwagi na klatkę piersiową, gdzie znajduje się nasze serce. Pomoże nam tu wyobrażenie sobie, że oddychamy poprzez serce. Na tym etapie procesu, nasze oddechy nie muszą być już tak głębokie jak w pierwszym etapie. Oddechy powinny być spokojne i miarowe. Wyobraź sobie, że wdychasz cudownie krystalicznie czyste powietrze, a wraz z wydechem usuwasz z organizmu zanieczyszczenia i wszystkie kłopoty. Niech Twoje serce będzie w cudownej orzeźwiającej kąpieli, jeśli jesteś słuchowcem, możesz zafundować Swojemu sercu cudowną kąpiel w dźwiękach muzyki relaksacyjnej.

 

Ostatni, trzeci etap jest najbardziej metafizyczny;) Polega on na włączeniu się w rodzące się w piersiach uczucie ciepła i odprężenia.

Na tym etapie naucz się chronić serce, opiekować się nim i wspomagaj je poprzez wywoływanie uczuć ciepła i aprobaty. Początki mogą być niezwykle trudne. Ile razy pozwalamy sobie na to, aby otaczać aksamitnym słowem i myślą siebie samych czyli nasze serce? Możemy odczuwać blokady, zażenowanie, myśli zaczną uciekać w różne kierunki. Serce na tym etapie jest jak mały, płochliwy ptaszek, który pragnie odlecieć z klatki (piersiowej;) naszych dłoni. Wywołanie pozytywnych emocji bądź wspomnień wywołuje natychmiast pozytywny odzew w mózgu emocjonalnym. Osiągamy stan koherencji.

Naukowcy dowiedli, że dzięki przeprowadzaniu treningu koherencji przez kilka tygodni, znacznie obniżył się u pacjentów poziom stresu, depresji jak również zaobserwowano u kobiet znaczne obniżenie się stanu napięcia przedmiesiączkowego.

Trening koherencji wpływa korzystnie na poziom hormonu młodości, powoduje obniżenie ciśnienia, poprawia stan skóry i ogólnie zwiększa odporność organizmu. Więcej o korzyściach ze stosowania tej metody możecie przeczytać w książce, którą napisał David Servan-Schreib „Zdrowiej! Pokonaj lęk i depresję”.

Dzięki tej metodzie rozjaśnia nam się umysł, łatwiej docieramy do odpowiedzi. Czując zagubienie, kiedy przelewają się przez nas emocje, blokujemy sobie dostęp do wewnętrznej prawdy.

Dzięki koherencji udaje się ujarzmienie dzikiego zwierza😉

Warto również zwrócić uwagę, podczas treningu na ucieczkę myśli. Jest to doskonała wskazówką dla wszystkich, którym bliski jest rozwój wewnętrzny. Zdarza się, że dopada nas zupełnie niespodziewanie uczucie złości czy żalu. Wściekamy się na korki uliczne, polityków czy stół, który stanął nam niespodziewanie na drodze. Tak naprawdę wściekamy się na coś zupełnie innego. Co to takiego? Możemy dotrzeć do odpowiedzi podczas treningu koherencji. Kiedy nasz umysł jak małe niesforne dziecko podczas procesu próbuje uciec. Zwróć uwagę, co wywołało „ucieczkę” myśli. To będzie odpowiedź ….

Serdeczności

Rena

2 uwagi do wpisu “Magia harmonii czyli …weź Serce w swoje ręce

  1. Reniu

    zaciekawił mnie Twój artykuł na temat „uleczenia serca”.
    Ostatnio obserwuję w moim środowisku znajomych, których
    ogarnęła swoją mocą „pani depresja”.

    Czy myślisz, że metoda o której piszesz mogłaby pomóc
    osobom z taką jednostką chorobową jak depresja.

    Czy znasz osobiście ludzi, którym udało się wyjść
    z dołka lęków, słabości duchowych.
    Co by nie mówić to depresja jest chorobą duszy. Jeśli dusza jest słaba to słabnie i cierpi całe ciało.

    Pozdrawiam serdecznie!
    Zosia

    PS! Mam zwyczaj proponować znajomym pozycje książkowe
    do których osobiście jestem przekonana.
    Z pewnością pozycja książkowa Davida Servana-Schreiba „Zdrowiej! Pokonaj lęk i depresję” będzie
    pomocna, co zamierzam sprawdzić na sobie:-).

    PPS! Dziękuję za podzielenie się zemną Twoim artykułem e-mailowym.

    1. Zosiu Kochana
      Po pierwsze książkę polecam bo nie jest to kolejny „plastikowy” podręcznik w stylu uśmiechnij się jutro będzie lepiej. Autor z jednej strony z dystansem śledzi różne, mniej lub bardziej konwencjonalne metody uzdrowienia duszy i ciała, z drugiej ..sam doświadczył nieuleczalnej choroby i jest daleki od radykalnych sądów ..co mi się osobiście bardzo podoba.
      Ta książka pozwala na dialog a nie ..wkręca nas w monolog ..autora😉
      pozdrawiam serdecznie
      niebawem napiszę w jaki sposób koherencję serca wykorzystać do pozbycia się leków o finanse ..niech tylko powalczę z prokrastynacją😉
      Rena

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s